Przewodniczący klubu radnych PiS w łódzkiej radzie miejskiej Radosław Marzec i Piotr Cieplucha z Solidarnej Polski zaapelowali do prezydent Łodzi Hanny Zdanowskiej z PO, aby wycofała się z planów zmiany systemu opłat za śmieci, bo – zdaniem polityków prawicy – to ukryta podwyżka.

Przedstawiciele łódzkiej prawicy Radosław Marzec z PiS i Piotr Cieplucha z SP uważają, że zmiana systemu naliczania opłat za wywóz odpadów to w rzeczywistości ukryta podwyżka, którą władze miasta chcą wprowadzić, bo prowadzą nieudolną politykę finansową.

Zmiana ma polegać na tym, że od przyszłego roku opłaty za wywóz odpadów mają zależeć nie od liczby osób w gospodarstwie domowym, a od ilości wody zużytej przez jednego łodzianina. Plan miasta przewiduje, że stawka za śmieci będzie wynosić 9,60 zł, tyle ile za każdy metr sześcienny wody – poinformowało biuro prasowe prezydent Łodzi. Statystyczny łodzianin zużywa średnio ok. 3 metrów sześciennych wody miesięcznie.

“Będę, wraz z innymi radnymi PiS, głosował przeciwko takiemu rozwiązaniu” – zapewnił Radosław Marzec.

“Nie możemy w dobie pandemii narażać mieszkańców na dodatkowe obciążenia finansowe. Nie możemy też dopuścić, aby łodzianie ponosili konsekwencje złego administrowania miastem” – zaznaczył. “Opłaty wzrosną o ok. 8 złotych, co przy czteroosobowej rodzinie daje 32 złote miesięcznie, czyli – według średniego zużycia wody – jest to ok. 30-procentowa podwyżka za wywóz opadów – wyliczał. “Przy większym zużyciu wody dla niektórych rodzin, opłaty za śmieci będą wyższe nawet o ok. 60 procent” – mówił PAP radny PiS.

“To niesprawiedliwe. Uważamy, że to nie żadna zmiana systemu opłat, ale ukryta podwyżka” – powiedział Piotr Cieplucha z Solidarnej Polski.

“To wpisuje się w politykę ekipy prezydent Hanny Zdanowskiej, która stara się łatać dziury w budżecie. Nie udało się wprowadzić podwyżki za wodę, to jest wprowadzana +tylnymi drzwiami+ podwyżka opłat za śmieci” – podkreślił. “Wiąże się to z fatalnym zarządzaniem miastem przez koalicję PO i SLD, które doprowadziły Łódź na skraj zapaści finansowej” – mówił polityk SP.

Piotr Cieplucha i Radosław Marzec złożyli we wtorek pismo z apelem do prezydent Łodzi, aby odstąpiła od zmiany sposobu naliczania opłat za wywóz odpadów.

Zdaniem władz miasta zmiany są konieczne, ponieważ – jak oceniono w komunikacie łódzkiego magistratu – obecnie obowiązujący system się nie sprawdził i trzeba go poprawić. “Od momentu, gdy to gminy przejęły obowiązek rozliczania wszelkich kosztów związanych z odbiorem i zagospodarowaniem śmieci, co roku z systemu ubywało po kilkanaście tysięcy mieszkańców, rosła natomiast ilość odpadów” – napisano w komunikacie

“Oznaczać to mogło, że deklarowana liczba mieszkańców nie pokrywała się z prawdziwą liczbą mieszkańców +produkujących+ śmieci. Tym samym łodzianie płacili za wywóz śmieci nie tylko swoich, ale także osób, których w systemie nie było” – podały służby prasowe magistratu.

Zapytany przez PAP, czy zmiany w opłatach za śmieci to ukryta podwyżka, rzecznik prasowy prezydent Łodzi Marcin Masłowski napisał:

“Przecież opłata za śmieci jest uzależniona od zużycia wody. Będą więc sytuacje ze łodzianie zapłacą mniej lub więcej niż teraz” – zwrócił uwagę. “Wszystko będzie zależeć od zużycia wody w domach i mieszkaniach, dla jednych będzie taniej, dla innych może trochę drożej” – ocenił. “Niezależnie od tego, miasto na tym nie zarabia. Całość opłat mieszkańców musi być równa kosztom systemu gospodarowania odpadami” – napisał Masłowski.

Projekt ma być głosowany na najbliższym posiedzeniu rady miejskiej Łodzi w środę 18 listopada. Radni sprzyjający prezydent Hannie Zdanowskiej, głównie reprezentanci PO i SLD, mają w łódzkiej radzie zdecydowaną większość głosów.

Czytaj więcej

Skomentuj