W Międzyzdrojach i Świnoujściu od początku lipca plaże sprzątane są przez specjalistyczne pojazdy – informuje „Gazeta Wyborcza”.

W Międzyzdrojach na plaże wyjeżdża samojezdny Beach Tech Marina. Działa na zasadzie sita i wyciąga wszystko, co jest większe niż 17 mm – od papierosowego peta, po ogryzki, puszki i duże pojemniki po napojach.  Beach Tech Marina wybiera śmieci z głębokości 20 cm. Pojazd zużywa ok. sześciu litrów ropy na 100 km. Trzygodzinne sprzątanie kosztuje miasto ok. 100 zł. Niemiecka maszyna kosztowała Międzyzdroje 80,5 tys. euro, ale zdaniem władz miasta inwestycja szybko się zwróci. W ubiegłym roku Zakład Ochrony Środowiska zatrudniał 14 pracowników, którzy codziennie sprzątali plażę. Teraz w zakładzie pracuje tylko sześć osób.

Dwa razy bardziej wydajną maszynę Beach Tech 3000 kupiło Świnoujście. Dzięki nowej maszynie Ośrodek Sportu i Rekreacji, który zarządza plażą w Świnoujściu, zredukował zatrudnienie pracowników sprzątających o połowę. Maszyna wybiera śmieci z głębokości nawet 40 cm. W ciągu godziny może posprzątać 30 tys. m kw. plaży. Posprzątanie całej plaży Uznam zajmie jej cztery dni. Beach Tech 3000 nie jest jednak samojezdny. To kombajn, który musi być ciągnięty przez ciągnik. Z tym wiążą się większe koszty. Paliwo do ciągnika kosztuje dziennie ok. 300 zł. Świnoujście zapłaciło za ten plażowy "odkurzacz" 320 tys. zł. Władze miasta przymierzają się do zakupu kolejnego pojazdu, który będzie sprzątał plażę na Warszowie.

MTP 300 x 250

źródło: Gazeta Wyborcza Szczecin

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj