Spalanie odpadów w ciepłowniach to nie tylko kwestia prawa, ale i pieniędzy. Ze środków europejskich ich nie będzie – zaznacza minister Sławomir Mazurek. 

Sławomir Mazurek (Ministerstwo Środowiska) w wywiadzie dla Portalu Komunalnego nie odrzuca pomysłu pozyskiwania energii do ciepłowni z odpadów. Musimy jednak pamiętać o hierarchii postępowania z odpadami i ograniczeniach finansowych – zaznaczył wiceminister.

Gepostet von PortalKomunalny.pl am Mittwoch, 20. März 2019

Wiceminister Sławomir Mazurek wziął udział w konferencji na temat wykorzystania paliw z odpadów, która trwa w Katowicach. – Spalanie odpadów nie może być kierunkiem, w którym podążać powinna gospodarka odpadami komunalnymi. Powinno ono stanowić jedynie uzupełnienie systemu – mówił przedstawiciel rządu.

Mazurek zapytany o perspektywy związane z zagospodarowaniem wysokokalorycznej frakcji odpadów w świetle obowiązujących przepisów, odniósł się do założeń płynących z pakietu odpadowego gospodarki o obiegu zamkniętym.

Musimy zachować hierarchię postępowania z odpadami

Przypomniał, że GOZ wymusza na państwach członkowskich konieczność postępowania z odpadami według określonej hierarchii. W tym odniesieniu największy nacisk kładzie się zapobieganie ich powstawania, dlatego kluczowe jest eko-projektowanie i recykling.

– Spalanie znajduje się na dole tej hierarchii, zatem każde działanie, które nie powoduje zawracania surowców z powrotem do obiegu, wiąże się z ich utratą – powiedział Mazurek.

– W systemie zawsze występują jednak odpady resztkowe, które należy we właściwy sposób zagospodarować, aby nie były one gromadzone i w nielegalny sposób nie poddawano ich unieszkodliwianiu – dodał.

Resort środowiska pracuje nad spalaniem z Ministerstwem Energii

Sławomir Mazurek zaznaczył, że ten obszar jest niezwykle istotny z punktu widzenia środowiska, dlatego ministerstwo wspólnie z resortem energii prowadzi wspólne działania na rzecz wypracowania konkretnych rozwiązań.

Muszą to być działania bezpieczne dla otoczenia, dlatego zabezpieczenie odpadów frakcji kalorycznej musi odbywać się pod ścisłym nadzorem i w instalacjach spełniających wysokie standardy – wskazywał Mazurek. Podkreślił, że w WPGO jest jeszcze potencjał do budowy instalacji do utylizowania odpadów kalorycznych.

Odpady w energetyce. Branża czeka na “zielone światło”

Odpady zasilą mniejsze ciepłownie?

Minister zapytany został także o możliwość wykorzystania tego typu odpadów w lokalnym ciepłownictwie.

– Jeśli powstałyby tego typu instalacje, musiałyby spełniać najwyższe standardy. To jest kwestia nie tylko regulacji legislacyjnych, ale także pozyskania środków finansowych związanych z koniecznymi modernizacjami instalacji – powiedział.

Dodał, że w przyszłej perspektywie finansowania gospodarki odpadami ze środków europejskich nie przewidziano pieniędzy na rozwój instalacji termicznego przekształcania odpadów. Mówił także, że wiele zależeć będzie od aktualizacji krajowego planu gospodarowania odpadami, który ma zapewnić “racjonalną gospodarkę odpadami” ze szczególnym naciskiem na ograniczenie składowania odpadów.

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

3 Komentarze

  1. Panie Ministrze popieram w całej rozciągłości,

    lata świetlne debatowaliśmy nad dostosowaniem się do UE, hasłowo:

    6GJ/Mg na składowisku

    poziomy recyklingu

    uznanie paliwa z odpadów jako OZE

    zamknięty system w gospodarce

    hierarchia w postępowaniu z odpadami

    spalarnie niesegregowanych odpadów ale w pojęciu pozostałości po selektywnej zbiórce odpadów (obecna ilość wystarczająca)

    zakłady termicznego przekształcania odpadów dedykowane do spalania paliwa odpadów, wytworzonego z balastu segregacji odpadów (RDF, preRDF), ogniwo zamykające system cyrkulacyjny odpadów

    jednoznaczne określenie sposobu liczenia poziomów recyklingu, tak by odblokować frakcje palne odpadów po segregacji,

    można szacować ponad 5 mln ton, poza spalarniami cementowniami, które zagospodarują ok 3,5mln ton, zakładając 1,5mln które maksymalnie powinno trafić na składowiska i uwzględniając faktyczny strumień odzyskanych materiałowo surowców wtórnych ( na wyjściu z instalacji) ok. 3mln , to sumując mamy faktycznie zamknięty system i ograniczone składowiska i przestajemy bawić się w ciuciubabkę

    Popieram, jednak do pełni szczęścia, czekam na odblokowanie, możliwości dofinansowania budowy lokalnych elektrociepłowni dedykowanych paliwom z odpadów, oraz na regulacje prawne uznania RDF jako OZE i zainteresowanie energetyki przemysłowej paliwami z odpadów.

    Obecnie niestety prawie 5 mln ton ląduje nielegalnie na składowiskach lub ulega nielegalnie spaleniu, (częściowo działalność przestępcza, częściowo determinacja firm zbierających odpady bez możliwości ich zgodnego z prawem zagospodarowania, co jest oczywiście równie naganne)

    Wzrost opłat za korzystanie ze środowiska jest poniekąd dobrym kierunkiem, przetwarzanie odpadów staje się rentowne, lecz niestety przez lata nie rozwiązano problemu z frakcją palną z odpadów( pow. 6GJ)

  2. Obecny program gospodarki odpadami mozolnie od lat 90 tych kreowała grupa interesariuszy skupionych wokół DGO i p. Beaty K w ministerstwie środowiska. Celem była monopolizacja rynku i ochrona interesów wąskiej grupy podmiotów na ogół powiązanych z samorządowcami lub personalnie z wpływowymi pracownikami resortu. Absurdem jest argument samorządowców, że transport podniesie koszty obsługi. Transport stanowi znikomy udział w kosztach, a bezsensowne zarzadzanie zasobami przedsiębiorstw komunalnych, korupcja i najczęściej nepotyzm powodują ogromny udział w kosztach. To samo dotyczy spalarni i zakładów segregacji. To irracjonalnie wybudowane pralnie dotacji, a jak się one kończą to źródło dodatkowego obciążania społeczeństwa parapodatkami. Jeżeli nie pociągnie się do odpowiedzialności tych, którzy w sejmie niejakiego Grabowskiego tytułowali profesorem, forsowali rzekomy ” model niemiecki” czy monopolizowali rynek odpadów zakaźnych -to nie uwierzę w chęć zmiany. Wszystkie te działania mają swoje źródło w partykularnych interesach wąskiej grupy osób, skutecznie rotującej na stanowiskach. Może więc należałoby “pokopać” na uczelniach Krakowa lub Łodzi, dociec jak to się stało, że Kraków ma najwięcej spalarni w Polsce, jak to się dzieje, że spalarnie nie mają palić tylko się budować, żeby doić dotacje i utrzymywać swoich “misiów i Misiaków” ?

  3. Panie Mazurek,
    mam wrażenie ze nigdy nie miał Pan okazji być na zakładzie przetwarzającym odpady komunalne. 30% odpady z selektywnej zbiórki tworzyw nadaje sie do recyklingu (mowa o możliwości zbycia odpadu), reszta to odpad który nie można składować, nie do recyklingu, to pytanie do czego?
    Ze zmieszanych, 55% to podsito, max 7-10% to odpady do recyklingu, pozostałe to odpad, którego nie mozna składować czyli znowu pytanie co z nim zrobić?
    Obudźcie sie prosze i wyjdzcie gdzieś dalej niż swoje gabinety, bo odnosze wrażenie ze poza teorią, nie masz Pan pojęcia co sie dzieje z odpadami.

Skomentuj