Minister środowiska Henryk Kowalczyk poinformował, że resort zaproponował bardziej restrykcyjne normy dla informowania i alarmowania o smogu w Polsce. Poziomy mają zostać zmniejszone o 50 mikrogramów na metr sześc. dla pyłu PM10.

Rozporządzenie odnośnie poziomów alarmowania i informowania o smogu wydawane jest przez ministra środowiska w porozumieniu z ministrem zdrowia. Obecnie obowiązujące przepisy mówią, że poziom informowania dla przekroczenia norm dobowego stężenia pyłu PM10 w powietrzu wynosi 200 mikrogramów na metr sześc., a poziom alarmowania – 300.

– W ostatnich dniach zaproponowaliśmy obniżenie poziomów, które wynosić będą odpowiednio 250 i 150 mikrogramów na m sześc. dla pyłu PM10 – poinformował minister Henryk Kowalczyk.

Szef resortu środowiska dodał, że proponowane zmiany są szczególnie ważne dla osób bezpośrednio narażonych na wpływ zanieczyszczeń powietrza – dzieci, seniorów, sportowców czy kobiet w ciąży.

Organizacje ekologiczne, takie jak np. alarmy smogowe, od lat postulują urzeczywistnienie norm informowania i alarmowania o smogu w Polsce. Polska ma bowiem jeden z najwyższych poziomów informowania i alarmowania społeczeństwa o zanieczyszczeniu powietrza w Europie. Np. na Węgrzech alarm smogowy ogłaszany jest przy 100 mikrogramach na metr sześc. PM10, w Czechach – przy 150.

Według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) dopuszczalne stężenia dobowe dla pyłu PM10 nie powinny przekraczać 50 mikrogramów, a dla pyłu PM2,5 – 25 mikrogramów na metr sześcienny.

Źródło: Onet/PAP

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj