Polska z klasycznego budżetu UE, jak i funduszu odbudowy otrzyma 770 mld zł – podkreślił w poniedziałek na konferencji rzecznik rządu Piotr Müller. Wiceminister funduszy i polityki regionalnej Waldemar Buda dodał, że środki z KPO będą mogły wydawać też samorządy.

W poniedziałek odbyła się konferencja prasowa, na której rzecznik rządu Piotr Müller oraz wiceminister funduszy i polityki regionalnej Waldemar Buda informowali na temat Krajowego Planu Odbudowy.

Oparty na pięciu filarach KPO zaprezentowany został w piątek, a do 2 kwietnia potrwają konsultacje społeczne. Dokument ma zostać przedstawiony KE do końca kwietnia.

KPO, czyli inwestycje w odbudowę kraju

Pięć filarów KPO – dokumentu, który będzie podstawą do otrzymania środków z unijnego Instrumentu na Rzecz Odbudowy i Zwiększania Odporności – to: transformacja cyfrowa, odporność i konkurencyjność gospodarki, dostępność i jakość systemu ochrony zdrowia, zielona i inteligentna mobilność oraz zielona energia i zmniejszenie energochłonności.

KPO przewiduje skierowanie na inwestycje 23,9 mld euro w ramach bezzwrotnych dotacji oraz 34,2 mld euro w formie pożyczek.

Rzecznik rządu podkreślił, że w ramach środków unijnych do Polski popłynie w sumie blisko 770 mld zł – w ramach “klasycznego” budżetu europejskiego, jak i Instrumentu na Rzecz Odbudowy i Zwiększania Odporności. Zaznaczył, że jest to rekordowa kwota, jaką otrzyma Polska od początku członkostwa w UE.

Wiceminister funduszy i polityki regionalnej Waldemar Buda podkreślił, że KPO to bardzo szczegółowy dokument – liczący ponad 200 stron – który zakłada szereg reform i inwestycji. W pierwszej kolejności mają zostać uruchomione środki dotacyjne, a drugim krokiem ma być uruchomienie pożyczek, jako element uzupełniający. Zwrócił uwagę, że KPO to będzie też punktowa pomoc kierowana dla branż, które najbardziej dotknął kryzys, aby odbudować ich potencjał oraz zbudować ich odporność na podobne sytuacje w przyszłości.

“Można tutaj – branżami rozpatrując te kwestie – odnieść się chociażby do przedsiębiorców. To najbardziej ich dotyczy, bo jak wiemy restrykcje najczęściej dotykały właśnie działalności gospodarczej, niektórych branż. Po pierwsze gastronomia, hotelarstwo, kultura, turystyka – to są te branże, które zostały dotknięte najpoważniej kryzysem związanym z pandemią. I do nich kierujemy punktową pomoc, żeby po pierwsze odbudować potencjał, który posiadały przed wystąpieniem pandemii, ale też zbudować pewnego rodzaju odporność, aby na podobne sytuacje w przyszłości móc zareagować lepiej” – powiedział Buda.

Wiceminister zwrócił uwagę, że w KPO jest też szereg rozwiązań, które powinny pomóc w codziennym funkcjonowaniu. Wskazał na “zrewolucjonizowanie programu Maluch Plus”. Poinformował, że od 2015 r. udało się stworzyć łącznie 100 tys. miejsc dla dzieci w żłobkach i klubach dziecięcych. “My tę kwotę chcemy podwoić. Chcemy, aby rocznie powstawało około 30 tys. takich miejsc, a z samego KPO może ich powstać 9 tysięcy” – zaznaczył.

Wyliczył, że na ten cel przeznaczono 381 mln euro, 1,7 mld zł. Dodał, że KPO ma przyczynić się do podniesienia liczby żłobków, tak aby zacząć gonić w tej kwestii inne państwa unijne.

Buda dodał, że KPO odnosi się również do rolnictwa. Kilkaset milionów złotych ma trafić m.in. na budowę zakładów przetwórstwa rolnego, tak by skrócić łańcuchy dostaw.

Wiceminister zwrócił ponadto uwagę, że w KPO “zaszyta jest” także reforma planowania przestrzennego. Przyznał, że dziś to jest bardzo duży problem, bo większość terenów inwestycyjnych nie jest objęta takimi planami. “Chcielibyśmy, by na podstawie KPO doprowadzić do sytuacji, by większość terenów w gminach do końca 2026 była objęta tymi planami, chociażby ogólnymi” – przekazał.

Zapewnił, że wiele środków z KPO ma trafić także do samorządów; miałyby do nich trafić w ramach konkursów, jak to jest np. przy rozdysponowaniu środków z Regionalnych Programów Operacyjnych.

Zdaniem Budy KPO ma pozwolić utrzymać obecne miejsca pracy i stworzyć nowe wysokojakościowe, które mają przełożyć się na dochody Polaków.

Pomoc w związku z COVID-19

Rzecznik rządu Piotr Müller przypomniał na konferencji, że 1 marca wchodzi w życie waloryzacja rent i emerytur. Zwrócił uwagę, że emerytura minimalna wyniesie nieco ponad 1 250 zł, a od 2015 roku wzrosła ona o 370 zł, czyli o 42 proc.

Dodał, że w tym roku wypłacone zostaną 13.i 14. emerytura, a ich koszt wyniesie ponad 22 mld zł.

Müller odniósł się również do pomocy covidowej w ramach Tarczy Finansowej PFR 2.0. Poinformował, że pomoc trafiła już do ponad 15 tys. firm z branży gastronomicznej. Otrzymały one ponad 2 mld 200 mln zł. “To ponad 107 tys. osób, do których trafi pomoc” – zaznaczył rzecznik.

Müller dodał, że jeśli chodzi o branżę hotelarską to wsparcie w ramach Tarczy Finansowej PFR 2.0 otrzymało prawie 5 tys. podmiotów. Jego zdaniem, to “prawie pół miliarda złotych i ponad 56 tys. osób, które otrzymały dzięki temu wsparcie”.

“Oprócz tego mówimy o tarczach branżowych, które na bieżąco są wypłacane, o świadczeniu postojowym, o świadczeniach związanych ze zwolnieniem ze składek ZUS” – powiedział i przypomniał, że “te tarcze cały czas funkcjonują” i są z nich wypłacane środki.

Podsumowując, Müller dodał, że na pomoc covidową ze wszystkich tarcz finansowych oraz działań antykryzysowych przeznaczono do tej pory blisko 189 mld zł.

Czytaj więcej

Skomentuj