Mimo wyższych stawek za odbiór i zagospodarowanie odpadów w wielu polskich miastach, radni Chełma zdecydowali się na niewielką obniżkę opłaty. Niesegregujący odpadów zapłacą jednak więcej.

W Chełmie od 1 stycznia obowiązują nowe stawki za odbiór i zagospodarowanie odpadów – 10,90 zł za śmieci segregowane od osoby. Radni zdecydowali się na symboliczną obniżkę o 10 gr względem poprzedniej stawki.

Mieszkańcy, którzy nie segregują śmieci według pierwszego pomysłu mieli zapłacić 33 zł od osoby, a więc trzykrotność podstawowej opłaty śmieciowej. Ostatecznie przegłosowano jednak kwotę 43,60 zł od osoby – czterokrotność bazowej stawki.

Przewodniczący rady miasta Longin Bożeński przekonywał, że kluczem do samofinansowania się systemu jest powszechność segregacji odpadów na terenie miasta, dlatego zawnioskował o obniżenie przedłożonej radnym do głosowania stawki za śmieci segregowane i podwyższenie kwoty za oddawanie nieposegregowanych odpadów.

– Żeby zachęcić mieszkańców miasta, postanowiliśmy również zmniejszyć stawkę opłaty bazowej, którą dotychczas mieszkańcy ponosili za odpady segregowane z 11 zł na 10,90 zł. Natomiast aby segregacja przebiegała w całości miasta i wszyscy mieszkańcy mieli świadomość, że niesegregowanie będzie dolegliwe, postanowiliśmy zwiększyć kwotę opłaty za odpady niesegregowane do czterokrotności stawki bazowej, czyli 43,60 zł – dodaje przewodniczący Bożeński.

Przypadek Chełma to ewenement w skali kraju. Większość gmin zdecydowała się bowiem zwiększyć, a nie zmniejszyć opłatę za śmieci. Wśród powodów podwyższenia stawek samorządy wymieniają najczęściej rosnące koszty pracy, większe ilości odpadów czy rosnące ceny paliwa i prądu.

Czytaj więcej

7 Komentarze

  1. Przeczytali ustawę i są ludźmi służącymi narodowi, więc robią co mogą żeby tym dal których służą,mogli popatrzeć im prosto w oczy i spotkać się z pochwałą. Wszystkiego najlepszego dla takiego samorządu ZAZDROSZCZĘ WAM !!!

  2. Jak ktoś jeździ śmieciarka z epoki PRL (Jelcz 420) to może sobie pozwolić na niskie koszty….hihihi…
    Sprzęt się dawno zamortyzowały, a ze silnik nie spełnia normy EURO 1 to kogo to obchodzi skoro jest tanio,….

    • no….lubię muzealne auta, a może jeździ tam śmieciarka na jelczy 315 z zabudową SM do obioru tylko kubłów metalowych 110 z wąskim zasypem i taką harmonijką gumową na zasypie. chyba to była zabudowa SM-2. Szukam bo w swojej kolekcji nie mam zdjęcia takiego auta. Zabudowa była chyba produkcji WUKO w Łodzi.

      • Kiedy bylem podrostkiem i podczas wakacji szkolnych pracowalem aby ulzyc rodzicom, to zatrudniony bylem WUKO WSCHOWA (to byla filia LODZ). Tam widzialem produkowane smieciarki na tych samochodach.Dla ciekawosci dodam, ze widzialem tez tam szambowozy na podcisnienie.Wtryskiwalo sie z siedzenia woznicy przez otwor z klapka porcje rozpylonej benzyny, astepnie zapalona zapalke i nastepnie szybko zasuwalo sie otwor.Nastepowal wybuch, ciezka klapa na wierzchu beczki odskakiwala i z powrotem sie zamykala bedac uszczelniona towotem.Robilo sie podcisnienie, beczka wypelniala sie.Aby nie wycieklo to z powrotem to furman (bo to bylo konne) obserwowal w zierniku z swojego miejsca, kiedy przestanie sie napelniac i wtedy z sidziska swojego (aby nie biegac) zaciagal dzwignia klape znajdujaca sie z tylu beczki.Co to ludzie nie wymysla!!!

  3. Poziom artykułu rażąco niemerytoryczny zgadzam się z poprzednim stwierdzeniem.
    Selektywna zbiórka jest zdecydowanie droższa niestety jeśli chcemy podnieść poziom recyklingu to jest to kierunek słuszny jednak warunkiem koniecznym obniżenia kosztów zagospodarowania odpadów selektywnie zebranych jest stworzenie sieci instalacji recyklingu i spójności z przemysłem który wykorzysta wytworzone produkty z odzyskanych surowców, dzisiaj prawie 80% odpadów selektywnie zbieranych (tworzywa sztuczne i balast z segregacji odpadów), to frakcja palna w najlepszym wypadku deponowania na składowiskach lub nielegalnie spalana lub deponowania w różanego rodzaju wyrobiskach.
    Brak zakładów termicznego wykorzystania odpadów, skutkuje monopolami elitarnych spalarni, przykład spalarnia w Rzeszowie szczycąca się stawką 700zl/tonę przyjęcia odpadów do spalania i to o zgrozo pod marką PGE, które miało być pewnego rodzaju stymulatorem cen. Cena nie powinna przekraczać 400zl/t.
    Chełm pomylił pojęcia biorąc do wyliczeń stawki na mieszkania, podwyzszonej opłaty za niesegregowanie odpadów, gmina ma dążyć do wyegzekwowania 100% segregacji

  4. A czy radni Chełma zdają sobie sprawę, że do kalkulacji stawki, którą podjęli w uchwale rg, muszą wziąć tylko stawkę podstawową od wszystkich mieszkańców, gdyż opłata podwyższona będzie nakładana na mieszkańców dopiero po przeprowadzeniu postępowania i wydaniu decyzji administracyjnej? Nie mogą zakładać w kalkulacji stawki, że jakiś procent nie segreguje i dla tych osób liczą po wyższej stawce. I koszty wyrównają się wpływom przy tej niższej stawce? Ktoś chyba nierzetelnie przeczytał ustawę…

Skomentuj