Reklama

ad1a greenitaly

Od viralu do rozwiązań systemowych - wizja burmistrza Musiałowskiego

Od viralu do rozwiązań systemowych - wizja burmistrza Musiałowskiego
Zbigniew Mamys
16.09.2025, o godz. 13:03
czas czytania: około 4 minut
0

Czasami jedno niepozorne nagranie potrafi uruchomić lawinę dyskusji o sprawach, które zwykle pozostają w cieniu. Tak stało się w Kleczewie, gdzie burmistrz miasta i gminy, Mariusz Musiałowski, zasłynął z nietypowej lekcji segregacji odpadów - w pomarańczowym uniformie, osobiście wskoczył do kosza na śmieci i pokazał mieszkańcom, jak prawidłowo dzielić odpady.

Dalsza część tekstu znajduje się pod reklamą

Reklama

AD1B FORUM RECYKLINGU 2026 [01.07-27.10.26]

Filmik w błyskawicznym tempie obiegł Internet, trafił do ogólnopolskich mediów i wywołał poruszenie nie tylko wśród mieszkańców gminy, ale i daleko poza jej granicami. Ten nieszablonowy gest stał się punktem wyjścia do poważniejszej rozmowy o tym, co w systemie gospodarki odpadami w Polsce działa źle, a co wymaga odważnych reform. Burmistrz Musiałowski, nie kryjąc humoru i dystansu, ale jednocześnie wykazując się niezwykle konkretną wiedzą, przedstawił w naszej rozmowie szereg postulatów, które – gdyby miał realny wpływ na krajowe prawo – mogłyby istotnie poprawić funkcjonowanie całego systemu.

Problem zaczyna się w zabudowie wielorodzinnej, gdzie – jak mówi burmistrz – „panuje dramat”. Stąd decyzja o wejściu do kosza i nagraniu filmiku – bo tradycyjne metody edukacji, ulotki i plakaty, przestały działać w społeczeństwie „obrazkowym”.

Jak więc powinna wyglądać uczciwa, nowoczesna i skuteczna gospodarka odpadami w Polsce? Burmistrz Musiałowski przedstawił całą listę propozycji – zarówno w duchu „marchewki”, czyli motywowania mieszkańców i producentów, jak i „kija”, czyli wprowadzenia realnych sankcji i systemowej kontroli.

Centralny rejestr opłat i koniec „fikcyjnych” deklaracji

Zdaniem burmistrza konieczne jest stworzenie centralnego rejestru mieszkańców w zakresie opłaty śmieciowej. Obecnie wiele osób uchyla się od opłat, zasłaniając się tym, że mieszkają gdzie indziej – a gmina nie ma możliwości zweryfikowania takich deklaracji. Musiałowski podkreśla, że każdy obywatel powinien być w prosty sposób identyfikowany (np. przez PESEL czy paszport), a opłaty przypisane do faktycznego miejsca zamieszkania. Dzięki temu system byłby szczelniejszy i bardziej sprawiedliwy.

Rozszerzona Odpowiedzialność Producenta

Kolejnym filarem wizji burmistrza jest skuteczne wprowadzenie ROP. Dziś koszt odpadów opakowaniowych w całości spada na mieszkańców. Producent czerpie korzyści ze sprzedaży towaru, ale nie ponosi konsekwencji za odpady, które po nim pozostają. – To się musi zmienić – podkreśla Musiałowski. Według niego część środków z ROP powinna trafiać bezpośrednio do samorządów, aby mieszkańcy mieli poczucie, że ich wysiłek w segregację przynosi wymierne oszczędności.

Nieuchronność kary za brak segregacji

Dziś system opiera się głównie na deklaracjach, których nikt nie weryfikuje. – Mieszkaniec mówi: segreguję, a później robi, co chce – zauważa burmistrz. Proponuje wprowadzenie losowych kontroli i kar finansowych za brak segregacji – od ostrzeżenia, przez mandat, aż po możliwość umorzenia kary, jeśli ktoś się poprawi. Tak, jak w ruchu drogowym, dopiero nieuchronność sankcji zmienia zachowania.

Unifikacja i proste oznakowanie opakowań

W wizji Musiałowskiego producenci powinni projektować opakowania tak, aby łatwo poddawały się recyklingowi. Opakowania trudne w przetworzeniu powinny być obciążone wyższymi kosztami. Co więcej, każde opakowanie powinno być wyraźnie oznaczone instrukcją: „wrzuć do żółtego/niebieskiego/zielonego”. Dzięki temu mieszkańcy nie musieliby zgadywać, gdzie wyrzucić dany odpad.

Limity i sprawiedliwe zasady

Burmistrz zwraca uwagę na patologie obecnego systemu: właściciele dużych działek potrafią wystawiać całe śmieciarki bioodpadów, płacąc tyle, co posiadacz małej posesji. Podobnie jest w przypadku PSZOK-ów, które bywają nadużywane przez firmy czy osoby oddające ponadnormatywne ilości odpadów. Jego propozycja: limity odbioru i dodatkowe opłaty dla tych, którzy generują ponadprzeciętne ilości.

Czego NIE robić?

Musiałowski krytycznie odnosi się do pomysłów wprowadzania wag w śmieciarkach i uzależniania opłaty od masy odpadów. Jego zdaniem skończyłoby się to dramatycznym wzrostem porzucania śmieci w lasach i spalania ich w piecach. Równie sceptycznie patrzy na system ulg w opłatach dla seniorów czy osób z niepełnosprawnościami – uważa, że pomoc dla tych grup powinna iść przez system pomocy społecznej, a nie przez dziurawienie systemu odpadowego.

Edukacja od przedszkola

Na liście burmistrza nie mogło zabraknąć edukacji. Według niego program szkolny powinien uczyć segregacji równie konsekwentnie, jak przygotowuje dzieci do życia w rodzinie. – Mam 4,5-latka, który już wie, że papierek należy podnieść i wyrzucić. Dzieci potrafią strofować rodziców – i bardzo dobrze – mówi.

Instalacje blisko mieszkańców

Na koniec burmistrz apeluje o mądre planowanie instalacji odpadowych. Marszałek województwa – na podstawie bilansów i statystyk – powinien wskazywać, jakie instalacje i gdzie są potrzebne. Tak, by odpady nie musiały podróżować setek kilometrów, a samorządy mogły zagospodarowywać je jak najbliżej źródła.

Rozmowa z burmistrzem Kleczewa to nie tylko anegdota o „skoku do kosza”, ale przede wszystkim przegląd realnych problemów i konkretnych pomysłów na ich rozwiązanie. To głos samorządowca, który – jak sam żartuje – „musi zostać premierem, żeby coś realnie zmienić”.

 

Udostępnij ten artykuł:

Reklama

Odpady (AD3b) KONTROLE [28.09-19.10.2026]

Komentarze (0)

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu. Bądź pierwszą osobą, która to zrobi.
Reklama

ad2 MSO 26 ZM [17.09-07.10.26]

Dodaj komentarz

Możliwość komentowania dostępna jest tylko po zalogowaniu. Załóż konto lub zaloguj się aby móc pisać komentarze lub oceniać komentarze innych.
Reklama

ad1a greenitaly

Te artykuły mogą Cię zainteresować

Przejdź do Aktualności
css.php
Copyright © 2026