Resort energii planuje szersze wsparcie sektora OZE, w którym upatruje szansę na ograniczenie zagrożeń deficytu energii w przyszłych latach.

– Budowanie energetyki konwencjonalnej musi iść w parze z rozbudową odnawialnych źródeł energii – mówi minister energii Krzysztof Tchórzewski. Miks energetyczny w oparciu o alternatywne źródła energii ma zapewnić Polsce bezpieczeństwo energetyczne.

Rozwój i inwestycje w OZE pozwolą uniknąć deficytu energetycznego i ograniczyć zagrożenie blackoutem. W tym celu konieczna jest gotowość importu energii rzędu co najmniej ok. 3 GW. Mają to zapewnić m.in. odnawialne źródła energii, czy takie źródła zeroemisyjne jak energetyka jądrowa.

Eko-lokator 300 x 250

Minister zapowiada, że przyszły rok będzie „dużym placem budowy, jeśli chodzi o inwestycje w rozwój OZE”. Fotowoltaika i energia wiatrowa są alternatywą dla energii węglowej, zwłaszcza w okresie wiosenno-letnim, gdy zapotrzebowanie na energie sięga rekordowych wartości.

Minister podkreśla, że wsparcie OZE jest m.in. odpowiedzią na dane pochodzące z polskich sieci elektroenergetycznych, które postawiły wymóg na zapotrzebowanie energii w szczytach letnich, kiedy najbardziej odczuwalny jest jej brak.

Przypomnijmy, że jedno z rekordowych zapotrzebowań krajowych na energię zarejestrowano na początku czerwca tego roku. Wynosiło ono 23 245 MW.

– Chcemy doprowadzić do inwestycji w odbudowę fotowoltaiki – mówi Tchórzewski. Dodaje, że o ile farmy wiatrowe działają w kraju coraz lepiej, to w źródłach funkcjonujących na zasadzie energii słonecznej dostrzegalny jest wyraźny zastój.

– Jeśli chodzi o energetykę słoneczną, to chcemy sporo zrobić. Myślę, że aukcje zostaną dobrze odebrane przez rynek – ocenia.

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj