Jeden centralny Zakład Zagospodarowania Odpadów czy dwa mniejsze (Ostrów i Koźmin/Krotoszyn) i dwa ich pododdziały – jak ostatecznie będzie wyglądać koncepcja budowy Regionalnego Zakładu Zagospodarowania Odpadów w południowej Wielkopolsce?

Ta inwestycja to warunek, by w 2010 roku spełnić poziom odzyskiwania 25 proc. odpadów ulegających biodegradacji. To także sposób, żeby mniej odpadów trafiało na wysypisko oraz możliwość dodatkowych dochodów.

Wojewódzki Plan Gospodarki Odpadami zakładał wstępnie, że w regionie mogłyby powstać trzy zakłady przetwarzające odpady: w Ostrowie Wielkopolskim, Koźminie i Kępnie. Problem jednak w tym, że w przeciwieństwie do np. Niemiec, przynależność gminy do danego zakładu nie jest narzucona regionalnie, a Urząd Marszałkowski pozostawił tę decyzję w gestii gmin. – I to rozwiązanie nie jest do końca dobre. Gminy kalkulują koszty, to jest zrozumiałe, liczą i patrzą gdzie byłoby taniej, ale to powoduje, że miasta zainteresowane budową zakładów nie mogą „dopiąć” budżetu, bo do końca nie wiedzą, ile gmin będzie partycypować w kosztach budowy. Są gminy, głównie z terenu powiatu ostrzeszowskiego, które rozmawiają i z Ostrowem Wielkopolskim i z Kępnem, ale teraz także z Ostrzeszowem, który chce taki zakład stawiać u siebie. Naszym zdaniem lepiej byłoby, gdyby Urząd Marszałkowski wyznaczył z góry gminy przynależne do danego Zakładu – mówił na spotkaniu w ZOiGO MZO Prezydent Miasta Ostrowa Wielkopolskiego Radosław Torzyński.

Eko-lokator 300 x 250

W tej chwili w Ostrowie poziom segregacji w wysokości 6 proc. To dobry wynik, bo w mieście od 2003 roku prowadzona jest zbiórka odpadów „u źródła” na terenie osiedli domków jednorodzinnych, w centrum miasta przybywa siatkowych koszy do segregacji. Unijne dyrektywy wskazują jednak, że w 2010 roku odzyskiwanie odpadów musi sięgać 25%. Do tego czasu powinien powstać Regionalny Zakład Zagospodarowania Odpadów przy ulicy Staroprzygodzkiej.

Fakt, że w regionalnym Zakładzie Zagospodarowania Odpadów ma być produkowany biogaz, prezes Grupy Kapitałowej Holdikom chce wpleść w ideę stworzenia tzw. ostrowskiego łańcucha komunalnego. To cykl od zagospodarowania i przetwarzania odpadów, poprzez oczyszczanie ścieków, jak również otwarcie się na inne rodzaje biomasy.

– Grupa może na istniejącym węźle biogazowym w Rąbczynie pobudować prawdziwą fabrykę produkcji biogazu do jego dalszego wykorzystania na potrzeby spółek skupionych w Grupie Kapitałowej Holdikom. Biogaz ten można wykorzystywać trojako. To, co już zaczęło się tworzyć budując kogenerację i produkując zieloną energię elektryczną i ciepło, trzeci – bodaj najistotniejszy – planowany sposób wykorzystania biogazu to produkcja biometanu, który po uszlachetnieniu i zmieszaniu z hurtowym gazem ziemnym, którego odbiór jest na Elektrociepłowni OZC byłby wykorzystywany do napędu m.in. sprzętu komunalnego – wyjaśnia prezes Holdikomu Jan Grześkowiak.

Regionalny Zakład Zagospodarowania Odpadów musi powstać, bo zgodnie z wytycznymi unijnymi i zapisami krajowego planu gospodarki odpadami musi nastąpić zmniejszenie ilości odpadów komunalnych ulegających biodegradacji unieszkodliwianych przez składowanie. W stosunku do ilości tych odpadów wytwarzanych w województwie wielkopolskim w roku 1995 dopuszcza się do składowania następujące ilości odpadów ulegających biodegradacji:
w 2010 – nie więcej niż 75%
w 2013 – nie więcej niż 50%
w 2020 – nie więcej niż 35%

Planowany zakład powstanie na działce w ramach już istniejącego składowiska odpadów przy ul. Staroprzygodzkiej. W zależności od wielkości inwestycja kosztowałaby od 40 do 60 mln złotych.

– Działka przeznaczona pod to zadanie ma 4 ha przylegające z jednej strony do składowiska naszej firmy, a z drugiej do lasu, co zdecydowanie zmniejsza uciążliwość oraz pozwala wykorzystać urządzenia już funkcjonujące na składowisku – wyjaśnia Andrzej Strykowski, prezes ZOiGO MZO SA. – Budowa zakładu i realizacja programu segregacji sprawi, że na wysypisko trafiać będzie znacznie mniej odpadów, tylko te których nie można już powtórnie wykorzystać. Oznacza to, że o ok. 10 lat można wydłużyć ,,żywotność’’ poszczególnych komór składowiska.

Planowana na ten rok budowa wiaduktu nad ul. Osiedlową pozwoli także wyeliminować ruch ciężarówek przejeżdżających dotąd przez środek osiedla i bezpośredni dojazd do segregowni.

Najbliższe dwa lata to okres przygotowywania potrzebnych dokumentów oraz poszukiwanie źródeł finansowania. Budowa mogłaby ruszyć w 2010 roku. W przypadku rozwiązań technologicznych i organizacyjnych władze Ostrowa Wielkopolskiego chcą się wzorować na tych, które zastosowano w Gdyni.

W Ostrowie Wielkopolskim z powodzeniem już od kilku lat działa w spółce MZO przy ul. Wiejskiej linia do sortowania odpadów obsługuje ona jednak dużo mniejszą liczbę mieszkańców.

źródło: GK Holdikom

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj