Bydgoski urząd złożył zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez firmę odbierającą odpady z części miasta.

„W związku z powzięciem informacji o możliwym popełnieniu przestępstwa przez PHU Komunalnik, mogącym polegać na ewidencjonowaniu odpadów z terenu innej gminy jako odpady pochodzące z Bydgoszczy, zastępca prezydenta Michał Sztybel skierował zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa do Prokuratury Okręgowej w Bydgoszczy” – przekazał w komunikacie prasowym bydgoski urząd miasta.

Urząd nie ujawnia szczegółów informacji, które stały się podstawą złożenia zawiadomienia. Dziennikarze Expressu Bydgoskiego nieoficjalnie dowiedzieli się, że firma miała transportować odpady z województwa wielkopolskiego, z gmin, które płacą za nie ryczałtem. Rzekomy proceder miałby polegać na pobraniu zryczałtowanej kwoty za odpady, a następnie przewiezieniu ich do innego miasta, które płaci od tony za ich zagospodarowanie.

Nieoficjalne informacje Expresu Bydgoskiego wskazują, że „śmieciarki Komunalnika np. były w naprawie albo w obsłudze poza Bydgoszczą, a potem nagle wracały wypełnione śmieciami”.

Wałbrzyska delegatura Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska we Wrocławiu prowadziła kontrolę na składowisku Komunalnika w Boguszowie-Gorcach. Wówczas wydano tam decyzję nakazującą firmie wstrzymanie działalności w zakresie zbierania odpadów. Wymierzono także karę administracyjną za zbieranie odpadów bez wymaganego zezwolenia.

Od 1 września firma nie odbiera odpadów w sektorze IV w Bydgoszczy. W dwóch innych wprowadzono zmiany w sposobie odbioru. To efekt zgłoszeń składanych przez miasto i samych mieszkańców (skarżyli się na nie choćby w kwietniu).

Miasto nałożyło na firmę ponad 2,7 mln zł kar umownych, złożyło też ponad 4 tys. wezwań do odbioru odpadów w trybie reklamacji. Ponad 2 tys. odbiorów zastępczych zrealizowała miejska spółka ProNatura. Codziennie odbywają się też kontrole straży miejskiej, która sprawdza jakość odbioru odpadów. Miasto wdrożyło też procedurę rozstawiania kilkuset pojemników zastępczych.

Miasto już wówczas zakładało możliwość podjęcia działań związanych ze zmianą umowy na odbiór odpadów. Do chwili publikacji w Experessie Bydgoskim, dziennikarze nie otrzymali odpowiedzi od firmy Komunalnik.

Źródło: Express Bydgoski

Czytaj więcej

1 Komentarz

Skomentuj