Białostocka prokuratura zakończyła śledztwo w sprawie nieprawidłowości przy przetargu na zimowe oczyszczanie Białegostoku w 2006 r. Szefostwo firmy Astwa stanie przed sądem za posługiwanie się sfałszowanymi fakturami.

Jak informuje „Gazeta Wyborcza”, jednym z warunków przystąpienia do konkursu była konieczność udokumentowania odpowiedniej ilości sprzętu. Astwa przedstawiła m.in. faktury na zakup trzech posypywarko-solarek oraz dwóch pługów czołowych. Sprzęt miała dostarczyć firma z Augustowa.

Rywal Astwy w przetargu na odśnieżanie miasta – białostocka firma Czyścioch – szczegółowo zbadał ofertę konkurenta. Okazało się, iż augustowskie przedsiębiorstwo nie produkuje sprzętu do odśnieżania, a jedynie maszyny rolnicze. Astwa kupiła tam trzy rozrzutniki do nawozów i dwa pługi do obornika, więc zdaniem Czyściocha oszukiwała w konkursie. W połowie 2006 r. wszczęto śledztwo.

Unisoft 300 x 250

Prokuratorzy ustalili, że podejrzane faktury zostały sfałszowane, tak by spółka mogła stanąć do przetargu (zmieniono nazwy maszyn i zawyżono ich cenę). O nadużycia oskarżono szefów Astwy: Stanisława Ł. i Józefa T., oraz pracownika przygotowującego ofertę przetargową Marka T. Żadna z osób nie przyznaje się do winy.

Kierownictwo spółki zarzeka się, że nic o sprawie nie wiedziało, poza tym nie miało związku z opracowaniem dokumentacji. Marek T. potwierdził, że to on wszystko przygotował, ale zarzuca swoim byłym zwierzchnikom, że ci wmanewrowali go w całą sprawę, bo ten odszedł z Astwy i otworzył konkurencyjną firmę sprzątającą miasto. Oskarżonym grozi do pięciu lat więzienia. Akt oskarżenia trafił już do Sądu Rejonowego w Białymstoku.

źródło: Gazeta Wyborcza Białystok

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj