Polska Grupa Energetyczna zamierza do 2030 r. posiadać 25 proc. udziałów w krajowej produkcji z odnawialnych źródeł energii. Spółka ogłosiła współpracę z Orlenem, PKP i KGHM. Ponadto wszystkie stacje ładowania pojazdów elektrycznych należące do PGE Nowa Energia mają być zasilane energią pochodzącą ze źródeł odnawialnych.

Na początku września PGE podpisała list intencyjny z Polskimi Kolejami Państwowymi – będącymi właścicieli nieruchomości w kraju – list intencyjny w sprawie współpracy przy budowie farm fotowoltaicznych. Pierwsza umowa ma zostać podpisana najpóźniej w pierwszym kwartale 2020 r.

Także na terenach należących do KGHM zidentyfikowano 400 ha gruntów, na których może stanąć fotowoltaika. Pierwsze działania będą dotyczyć ok. 50 ha.

Jedna czwarta rynku do 2030 roku

Podobne porozumienia dotyczące wykorzystania terenów pod budowę urządzeń do pozyskiwania energii słonecznej grupa PGE podpisała wcześniej m.in. z Grupą Azoty Kopalnie oraz z Zakładami Chemicznymi Siarki „Siarkopol”.

Porozumienie PGE i PKN Orlen dotyczy współpracy na rzecz rozwoju morskich farm wiatrowych (offshore). W liście intencyjnym zadeklarowano m.in. wymianę lub wspólne pozyskiwanie informacji i danych, koordynację w zakresie wypełnienia wymagań dotyczących dostaw materiałów i usług oraz skoordynowane działania w zakresie projektowania i budowy infrastruktury przyłączeniowej.

Ze źródeł odnawialnych PGE produkuje obecnie około 2 TWh energii elektrycznej rocznie. Do 2030 r. chce posiadać 25 proc. udziału w krajowej produkcji OZE, czyli wytwarzać ok. 14 TWh rocznie.

Elektryki na energię z OZE

Ponadto na Forum Ekonomicznym w Krynicy ogłoszono, że wszystkie stacje ładowania pojazdów elektrycznych należące do PGE Nowa Energia (a są ich obecnie 52) będą zasilane energią pochodzącą ze źródeł odnawialnych. W 2019 r. PGE Energia Odnawialna sprzeda operatorowi stacji ładowania, czyli PGE Nowa Energia, gwarancje zapewniające 370 mWh energii.

Producentem energii ze źródeł OZE w Grupie Kapitałowej PGE jest PGE Energia Odnawialna, która posiada 14 farm wiatrowych, 29 elektrowni wodnych, cztery elektrownie szczytowo-pompowe oraz jedną farmę fotowoltaiczną na Górze Żar w Beskidzie Małym.

Źródło: kurier.pap.pl

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

1 Komentarz

  1. Zanim się człowiek szarpnie na taką instalację to oczywiste jest, że trzeba poczytać, bo tanie rzeczy to nie są. Niezależnie od tego fotowoltaika nieźle się sprawdza, daje sporo możliwości i sądzę, że naprawdę warto sobie wszystko to przemyśleć – zyski w przyszłości są obiecujące.

Skomentuj