Grupa PGE przejęła aktywa ciepłownicze wystawione wcześniej na sprzedaż przez francuski koncern EDF. Za kwotę 4,27 mld zł spółka nabyła osiem elektrociepłowni, trzy sieci ciepłownicze oraz Elektrownię Rybnik. To jedna z największych tego typu transakcji na skalę europejską.

Dzięki listopadowej transakcji grupa PGE zwiększyła swoje zainstalowane moce cieplne o ponad 100 proc. i zyskała 15-proc. udział w krajowym rynku ciepła. O 25 proc. zwiększyła też swoje moce elektryczne, co umocniło jej pozycję lidera na polskim rynku energetycznym. Przejęcie aktywów od EDF Polska pozwoli też spółce na dalszą ekspansję i pozyskanie nowych rynków zbytu.

– Dzięki nabyciu dobrze zarządzanych aktywów grupa PGE pozyskała dobrze ułożony i regulowany biznes, co oznacza, że będzie mogła lepiej bilansować swoją strukturę wewnętrzną również w zakresie finansowym. Niewątpliwie wpłynie to na dalsze polepszenie standingu finansowego i operacyjnego spółki – ocenia Jerzy Kurella, ekspert ds. energetyki Instytutu Staszica, były prezes zarządu PGNiG i Tauronu.

MTP 300 x 250

Ekspert Instytutu Staszica zauważa, że listopadowa transakcja PGE jest również istotna dla społeczności lokalnych i miast, w których spółka przejęła aktywa. Te mogą się spodziewać znaczących inwestycji w infrastrukturę.

CZYTAJ TAKŻE: Elektrociepłownie mogą wiele zyskać wykorzystując odpady

– Za tą transakcją stoi bardzo silny podmiot, jakim jest grupa PGE. Miasta, w których są usytuowane przejęte aktywa, mogą być pewne, że będzie następować dalsza modernizacja i kolejne inwestycje w elektrociepłownie czy systemy kogeneracyjne oraz dalszy rozwój sieci ciepłowniczej – wskazuje Jerzy Kurella.

Dalsze inwestycje w sektorze ciepłowniczym uzależnione są od wsparcia dla kogeneracji. Nie ma skuteczniejszej metody na smog – podkreśla Jerzy Kurella.

Kogeneracja jest procesem technologicznym, który polega na jednoczesnym wytwarzaniu w elektrociepłowni energii elektrycznej i ciepła użytkowego. To jedna z najbardziej efektywnych metod przetwarzania energii pierwotnej, zapewniająca ponad 10-proc. oszczędności w porównaniu z wytwarzaniem energii i ciepła w systemie rozdzielonym. Dodatkowo jest bardziej ekologiczna i przyczynia się do ograniczania emisji CO2, dlatego wsparcie kogeneracji jest narzędziem polityki energetycznej Polski i UE.

CZYTAJ TAKŻE: Na kominie poznańskiej elektrociepłowni ma zamieszkać sokół wędrowny

Rządowe wsparcie dla kogeneracji napędza kolejne inwestycje w ciepłownictwie, więc korzyści są dwustronne – zarówno dla środowiska, jak i dla całej energetyki. W obecnym kształcie system wsparcia będzie obowiązywał do końca 2018 roku.

W Polsce wciąż jest bardzo duży potencjał dla rozwoju sektora ciepłowniczego. Ponad sto miast średniej wielkości nie ma jeszcze elektrociepłowni, a w wielu aglomeracjach sieć ciepłownicza wymaga gruntownej modernizacji. W ten potencjał chce inwestować PGE.

Źródło: Newseria Biznes

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj