Są miejsca, które gospodarkę o obiegu zamkniętym mają we krwiobiegu i od lat konsekwentnie rozwijają się w duchu samowystarczalności, umiaru oraz odpowiedzialnego kształtowania przestrzeni. Arboretum w Bolestraszycach od pół wieku realizuje tę ideę, pokazując, że wiele założeń GOZ-u od dawna było obecnych w architekturze krajobrazu, zanim wyparł je rozpasany konsumpcjonizm.
MP3Posłuchaj tego artykułu
Wykup subskrypcję, aby odsłuchać artykuł w formacie audio.
W 1975 r. profesor Jerzy Piórecki założył w Bolestraszycach (woj. podkarpackie) to, co dziś jest jednym z ważniejszych miejsc na dendrologicznej mapie Polski. Arboretum i Zakład Fizjografii wyrosły na gruncie historycznego założenia dworsko-parkowego, którego metryka sięga średniowiecza. To tu, w połowie XIX w., mieszkał i tworzył wybitny malarz Piotr Michałowski.
Przez ponad ćwierć wieku prof. Piórecki budował tu coś więcej niż kolekcję drzew – tworzył filozofię miejsca. Od 2001 r. Arboretum prowadzi prof. Narcyz Piórecki, który dodał i wzmocnił przestrzeń sztuką. Rozwinął botaniczny, kolekcjonerski i przestrzenny układ w charakterystyczny dla siebie sposób. Dzisiejsze Arboretum to kompozycja, a nie równo poukładane rośliny z tabliczkami. Kompozycja przemyślana, przetkana sztuką. Wraz z zespołem specjalistów – ogrodników, botaników, dendrologów, ornitologów i animatorów – stworzył niespotykany gdzie indziej klimat.
Tryptyk. Natura, ogrodnictwo i sztuka
Współczesne Bolestraszyce to coś, czego żadna definicja ogrodów botanicznych do końca nie ogarnia. Nie jest to też galeria sztuki, park historyczny ani typowy instytut badawczy. To dobrze zakomponowana tkanina ze wszystkich tych elementów. Coś jakby suknia na tancerce, gdzie tancerką jest natura.
Przemyślane, wielowarstwowe, prowadzone w czasie i przestrzeni, uzupełniające się nawzajem fakturami i kolorem kompozycje z roślin znajdują swoje odzwierciedlenie w formach artystycznych. To nie p...
Wykup dostęp do płatnych treści Portalu Komunalnego!
Chcesz mieć dostęp do materiałów Portalu Komunalnego Plus?