Herbert Dreiseitl, światowej sławy wizjoner błękitno-zielonej infrastruktury, podczas wystąpienia otwierającego konferencję przypomniał nam o czymś, co jako cywilizacja niemal całkowicie wyparliśmy: o „mądrości wody”. Woda w naturze nie jest efektywnym pracownikiem korporacji – nie szuka najkrótszej drogi z punktu A do punktu B. Meandruje, tworzy zakola, zwalnia, a czasem wręcz płynie wstecz. Te „nieefektywne” z perspektywy inżyniera procesy są w rzeczywistości kluczem do stabilności ekosystemu. Przez ostatnie 200 lat industrializacji robiliśmy coś dokładnie odwrotnego. Kierując się mechaniczną logiką szybkości, prostowaliśmy rzeki i betonowaliśmy koryta. Dreiseitl zauważa jednak, że nawet termin „miasto-gąbka” (sponge city), który tak chętnie dziś odmieniamy przez wszystkie przypadki, jest dla niego zbyt uproszczony, a nawet nietrafiony. – Wszystko wyprostowaliśmy, uporządkowaliśmy, przyspieszyliśmy – wierząc, że logika szybkości i efektywności wystarczy w dłuższej perspektywie. Okazuje się jednak, że tak nie jest. Nie przepadam za nazwą miasto-gąbka, bo w nowoczesnym projektowaniu chodzi o coś znacznie więcej niż tylko chłonność. To musi być inteligentny, samoorganizujący się system, który żyje wraz z miastem – zaznaczał.

Paradoks intensywności

Analiza danych klimatycznych nie pozostawia złudzeń. Choć całkowita roczna ilość opadów w naszym regionie nie zmienia się drastycznie, diametralnie zmienił się ich charakter. Kluczo...

Wykup dostęp do płatnych treści Portalu Komunalnego!

Chcesz mieć dostęp do materiałów Portalu Komunalnego Plus?