Czy w Polsce żyje jakiś jadowity pająk? Tak. Każdy jest jadowity, bowiem korzystanie z jadu to sposób tych zwierząt na posilanie się, zabijanie i rozpuszczanie zdobyczy. Należałoby raczej zapytać, czy któreś z tych jadowitych stworzeń jest groźne dla człowieka? Odpowiedź jest twierdząca, a na dodatek tego rodzaju pająk pojawił się w naszych miastach.

Informacje o dziwnych pająkach wkraczających do domów w Polsce pojawiły się dwa lata temu na Dolnym Śląsku i w Wielkopolsce. W okolicach Wrocławia i Poznania mieszkańcy przedmieść i małych miasteczek informowali o tym, że na drzwiach, oknach, firanach, a nawet we wnętrzu domostw – np. w pościeli – znajdowali pająka, którego nie potrafili rozpoznać.

Nadchodzi kolczak zbrojny

Ten pająk to kolczak zbrojny, który wygląda rzeczywiście nietypowo – ma spory, pękaty korpus, czyli odwłok o jasnej barwie. Głowotułów jest nieco ciemniejszy, ale największe wrażenie robią nieproporcjonalnie potężne szczękoczułki w czerwonym kolorze. Na dodatek to gatunek dość agresywny, a wojownicze są zwłaszcza samice w okresie wychowu młodych. Ich duże szczękoczułki z mocnymi zębami jadowymi sprawiają, że pająki te potrafią boleśnie ugryźć i wstrzyknąć jad, który nie jest groźny dla życia człowieka, ale może spowodować komplikacje zdrowotne. Ukąszenie kolczaka wywołuje objawy zatrucia. Powstaje wtedy stan zapalny i człowiek odczuwa spory, piekący ból. To efekt działania hemolizyny białkowej, która wchodzi w skład jego jadu.

Kolczaka zbrojnego zaliczyć możemy do czołówki pod względem „jadowitości” pająków w naszym kraju. Ugryzienie krzyżaków, kątników, nasoszników i niemal wszystkich innych występuj...