Estonia to kraj o stosunkowo małej powierzchni terenów uprawnych; dominują tutaj lasy, bagna i obszary podmokłe, dlatego lokalizacja farm wiatrowych w tym kraju jest wyzwaniem. Największe projekty rozwijają się na morzu, a na lądzie wiatraki najczęściej pojawiają się albo na terenach rolniczych, albo w lasach – co budzi kontrowersje przyrodnicze.

Na tym tle Sopi–Tootsi jest prawdziwym ewenementem: farma wiatrowo-słoneczna powstała na mocno zdegradowanym, wyeksploatowanym torfowisku, czyli w miejscu, które już wcześniej praktycznie straciło wartość przyrodniczą i gospodarczą. W Polsce podobnym miejscem są tereny rekultywacyjne koło Bełchatowa, gdzie zastosowano podobne rozwiązanie, choć w daleko mniejszej skali.

Na północy hrabstwa Pärnu, w pobliżu niewielkiej miejscowości Tootsi, rozciąga się krajobraz, który jeszcze kilkanaście lat temu kojarzył się głównie z przemysłem wydobywczym – do dziś zresztą można zobaczyć ciekawe pozostałości (a naszym zdaniem, wręcz zabytki kultury materialnej). Dziś Sopi–Tootsi to największa farma odnawialnych źródeł energii w Estonii, a także jeden z najbardziej spektakularnych przykładów rewitalizacji zdegradowanego terenu w Europie Północnej.

Od torfu do zielonej energii

Przez dziesiątki lat Tootsi Suursoo było miejscem intensywnego wydobycia torfu, wykorzystywanego m.in. do produkcji brykietów opałowych. Gdy zasoby się wyczerpały, a kopalnia straciła rację bytu, lokalne władze i spółka Enefit Green dostrzegły szansę. Już w 2012 r. pojawiła się koncepcja przekształcenia dawnego torfowiska w nowoczesny park energetyczny. Budowa ruszyła jednak dopiero w 2023 r., a oficjalne otwarcie odbyło się po około dwóch latach.

Całkowity koszt inwestycji wyniósł niemal 400 milionów euro. Na obszarze dawnego torfowiska stanęło 38 turbin wiatrowych Nordex N163/6.X o łącznej mocy 255 MW oraz farma fotowoltaiczna z około 112 tys. dwustronnych paneli (o mocy ok. 74 MW). Razem instalacje produkują 750–770 GWh zielonej energii rocznie – to równowartość około 10% całego zużycia prądu w Estonii. Dla porównania: jeszcze w 2022 r. wszystkie farmy wiatrowe w kraju razem wzięte dawały podobną ilość energii.

Inżynierskie wyzwanie na bagnistym gruncie

Sądząc po oględzinach terenu, budowa na nawet wyeksploatowanym torfowisku nie mogła być prosta. Podłoże jest niestabilne, wilgotne i podatne na osiadanie. Według informacji inwestora, zamiast klasycznego podejścia (którym byłoby w tym przypadku wykopanie ogromnych ilości torfu i dowóz kruszywa), wykonawcy z firmy Verston zaproponowali innowacyjne rozwiązanie oparte na geosyntetykach.

Dzięki temu udało się uniknąć transportu ok. 500 tys. m³ materiału, a także znacząco obniżyć emisje CO₂ i koszty. To modelowe podejście, które może być inspiracją dla podobnych projektów na terenach pokopalnianych w całej Europie.

Troska o przyrodę

Jednym z najciekawszych osiągnięć autorów i wykonawców projektu jest to, jak dobrze udało się ochronić teren, na którym naturalnie występuje bocian czarny Ciconia nigra, gatunek darzony w Estonii szczególną estymą. Już na etapie planowania i podczas budowy prowadzono szczegółowe badania, a po uruchomieniu farmy wdrożono pełen monitoring porealizacyjny. Specjaliści regularnie zbierają dane o składzie gatunkowym, liczebności i zachowaniach ptaków, ich reakcjach na turbiny i potencjalnym wpływie na populacje.

Dzięki temu farma może na bieżąco wprowadzać ewentualne korekty (np. w zakresie tymczasowego wyłączania turbin w kluczowych okresach migracji). Takie podejście pokazuje, że transformacja energetyczna nie musi oznaczać konfliktu z ochroną przyrody – przy odpowiednim planowaniu i monitoringu obie sfery mogą się uzupełniać.

Lokalne korzyści

Inwestor chwali się też, że projekt przynosi wymierne korzyści mieszkańcom Põhja-Pärnumaa. Gmina otrzymuje regularne płatności z tytułu „lokalnego benefitu”, właściciele domów w najbliższym sąsiedztwie dostają wsparcie, a w promieniu 6 km od stacji transformatorowej firmy mogą przyłączać się do energii bezpośrednio z farmy (bez opłat sieciowych). Powstała ponadto nowa droga, która skraca dojazd do Tallina.

Sopi–Tootsi to zatem nie tylko największa farma wiatrowa w krajach bałtyckich, ale przede wszystkim symbol zmiany. Jeszcze niedawno Estonia była krytykowana za zbyt wolne tempo rozwoju OZE. Dziś jeden projekt na dawnym torfowisku znacząco przybliża kraj do energetycznej niezależności i celów klimatycznych Unii Europejskiej.

W czasach, gdy dyskusja o zielonej transformacji często skupia się na wyzwaniach, Sopi-Tootsi pokazuje, że da się łączyć pragmatyzm, innowacje technologiczne i szacunek dla lokalnej przyrody. Z torfowiska, które przez dekady służyło wydobyciu paliwa kopalnego, powstało miejsce produkujące czystą energię dla setek tysięcy gospodarstw domowych. To historia, która daje nadzieję na inne, podobne przekształcenia w Europie.

Warto podkreślić transparentność całego procesu – wszystkie kluczowe dokumenty, oceny oddziaływania na środowisko, wyniki monitoringu i pozwolenia są publicznie dostępne w oficjalnych estońskich rejestrach i na stronach projektu. Każdy obywatel może je przejrzeć, co jest standardem w estońskiej procedurze planistycznej.

prof. dr hab. Piotr Tryjanowski

prof. UPP dr hab. Łukasz Myczko

Katedra Zoologii, Uniwersytet Przyrodniczy w Poznaniu

 

Źródła

  1. Khorishko L., Horlo N., Malovana Y.: Estonian energy policy in the context of modern challenges. „Baltic Journal of Economic Studies” 9(1)/2023, s. 184–188.
  2. Oficjalna strona projektu: https://sopitootsipargid.ee (dostęp: 19.08.2026).
  3. Artykuł ERR News (angielski): https://news.err.ee/1609718565/new-400-million-sopi-tootsi-wind-and-solar-park-opens-in-parnu-county (dostęp: 19.08.2026).
  4. Strona Verston (szczegóły budowy i geosyntetyki): https://verstongroup.com/sopi-tootsi-green-energy-area-officially-opened-verston-at-the-forefront-of-estonias-largest-wind-farm/ (dostęp: 19.08.2026).
  5. Non-Technical Summary projektu (PDF z oceną oddziaływania na środowisko): https://public-docs.enefitgreen.ee/sopi-tootsi/non-technical-summary.pdf (dostęp: 19.08.2026).

Budynki dawnej kopalni torfu

Takie maszyny wydobywały torf w kopali Sopi-Tootsi