Kasa w kompostowniku
55% – taki poziom recyklingu musimy osiągnąć w 2025 r. Po raz pierwszy jest to poziom nakładany przez Unię Europejską, który na przestrzeni najbliższych 10 lat wzrośnie o kolejnych 10 punktów procentowych. Jak sprostać tak wyśrubowanym wymaganiom? Zdaniem ekspertów, dużą część odpowiedzi na to pytanie stanowią bioodpady – między innymi te kompostowane przydomowo.
Co nam grozi, jeżeli nie uda nam się spełnić unijnych wymagań? Kara dla gminy niespełniającej norm to iloczyn masy odpadów brakującej do uzyskania poziomów i stawki opłaty środowiskowej dla zmieszanych odpadów komunalnych. Co to oznacza w praktyce? Gdybyśmy przyjęli, że półmilionowe miasto osiągnie poziom recyklingu ok. 35% (a patrząc na nasze dotychczasowe rezultaty, jest to realne założenie), to gmina mogłaby zapłacić nawet 18-20 mln zł kary. W tej sytuacji każdy mieszkaniec zostałby obciążony kwotą nawet dodatkowych 40 zł rocznie.
Co ważne, już w 2022 r. Polska otrzymała od Unii Europejskiej ostrzeżenie, że jesteśmy zagrożeni niespełnieniem poziomów przygotowania do ponownego użycia odpadów komunalnych i opakowaniowych. To nie powinno dziwić, ponieważ z danych GUS-u wynika, że rok później do procesów przygotowania do ponownego użycia i recyklingu skierowano jedynie 27,6% odpadów komunalnych.&n...