Obserwowany obecnie wzrost zainteresowania problemami rekreacji i wypoczynku to skutek m.in. przystąpienia Polski do Unii Europejskiej. Dlatego warto przypatrzyć się zmianom w budowie i wyposażeniu placów zabaw oraz związanych z tym norm.

W ostatnim czasie pojawiły się możliwości wykorzystania środków unijnych na inwestycje w dziedzinach dotąd niedoinwestowanych. Realizacja potrzeb rekreacyjnych mieszkańców oraz dbanie o stan środowiska przyrodniczego należą do podstawowych zadań samorządów terytorialnych. Inwestycje te stanowią zawsze powód do dumy i koronne argumenty w walce wyborczej. Osiągnięciami na tym polu chętnie chwalą się też zarządy spółdzielni mieszkaniowych.
 
Nowelizacja
Nowe możliwości finansowania i związany z tym wzrost zamówień obnażył, niestety, niskie kompetencje i niedostatek wiedzy wśród zarówno zamawiających, jak i potencjalnych wykonawców. Właściciele i zarządcy terenów publicznych często dopiero się ich uczą. Inwestycje te nie były dotąd realizowane masowo, co jeszcze bardziej uwypukla brak doświadczenia. Zjawisko to nie ominęło również placów zabaw dla dzieci. Źle zbudowany plac zabaw to dla naszych podopiecznych miejsce bądź bezpieczne i nieatrakcyjne, bądź atrakcyjne, ale niebezpieczne. Warto przybliżyć zatem zakres zmian wprowadzonych w nowelizacji europejskich norm bezpieczeństwa z 2008 r. Jest to dość istotne, gdyż ich poprzednia wersja jest już nieaktualna (norma znowelizowana dopuszcza montaż urządzeń spełniających poprzednie wymogi do 30 maja 2009 r.), a polskojęzyczne wydanie nie jest jeszcze opublikowane. W tym miejscu należy wyjaśnić wagę tej daty. W związku ze zmianą norm na forach internetowych pojawiły się wątpliwości, dotyczące urządzeń zabawowych, których certyfikaty przekroczyły tę datę. Niektóre firmy wykonawcze prezentowały stanowisko, że nowelizacja norm nie ma wpływu na ich ważność. Można to zrozumieć – proces certyfikacji jest kosztowny, a z powodu nowelizacji zwiększyła się liczba wniosków o wydanie certyfikatów, co wydłużyło okres oczekiwania na nie. Niemniej przeważył pogląd, że urządzenia montowane po 30 maja 2009 r. mogą być deklarowane jako zgodne z normami EN 1176 i EN 1177 jedynie wówczas, gdy spełniają wymogi określone w normach znowelizowanych (tzn. z dopiskiem: 2008). Wynika to jednoznacznie z zapisu w treści przedmowy każdego zeszytu, że: normy krajowe sprzeczne z daną normą powinny być wycofane najpóźniej do maja 2009 r. Wersje znowelizowane, zgodnie z adnotacją na stronie tytułowej, zastępują wersje pierwotne. Certyfikat zgodności z wycofanym, a więc nieistniejącym, aktem prawnym jest bezprzedmiotowy.
 
Potrzeba ryzyka
Aktualne normy wyposażenia placów zabaw i nawierzchni, mimo pozornego podobieństwa, różnią się dość znacznie od poprzednich. Warto zapoznać się z ogólnymi tezami zamieszczonymi w przedmowie i wprowadzeniu do zeszytu nr 1 (EN 1176-1), które zawierają ich ogólną filozofię. Przede wszystkim celem norm nie jest ograniczenie roli zabawy w życiu dziecka. Eliminacja ryzyka może być pożądana przez opiekunów, ale nie leży w interesie dzieci, które właśnie na placu zabaw powinny mieć możliwość zmierzenia się z nim. Ryzyko jest elementem pobudzającym rozwój dziecka, a doświadczanie go w sposób kontrolowany pozwala na przećwiczenie właściwych reakcji. Stąd zachęta do zachowania równowagi pomiędzy poziomem dopuszczalnego ryzyka a koniecznością zabezpieczenia dzieci przed poważnym urazem. Z tego też powodu główny nacisk został położony nie na eliminację wypadków w ogóle, ale na zmniejszenie prawdopodobieństwa wystąpienia urazów głowy.
 
Ciąg dalszy zmian
W dawnej polskiej normie można było znaleźć stwierdzenie, że dzieci poniżej trzeciego roku życia nie powinny korzystać z urządzeń zabawowych. Wynikało ono z dość zasadniczego w dawnym prawodawstwie podziale na dzieci w wieku żłobkowym (do trzech lat), których placówki opiekuńcze znajdowały się w strukturze organizacyjnej służby zdrowia, oraz starsze, objęte opieką jednostek oświatowych. Już jednak poprzednia wersja normy europejskiej odnosiła się do potrzeb dzieci również najmłodszych, wprowadzając jedynie dodatkowe zabezpieczenia w urządzeniach dla nich dostępnych i zalecając utrudnienie dostępu do pozostałych. Warto zauważyć, że obecnie normy nie posługują się kategorią wiekową, słusznie zakładając, że podstawowym kryterium winna być sprawność dziecka, jego indywidualny poziom umiejętności, a nie wiek. W związku z powyższym urządzenia dzieli się na łatwo i trudno dostępne. Wstęp na urządzenia bardziej niebezpieczne, o wyższej wysokości swobodnego upadku, utrudniony jest poprzez umieszczenie pierwszego stopnia czy szczebla na wysokości większej niż 40 cm. Dodatkowo w urządzeniach łatwo dostępnych nie stosuje się osłon, a dla podestów wyższych niż 60 cm wymagane są barierki (które – w odróżnieniu od osłon – uniemożliwiają przejście pod spodem). Decyzja o wyborze typu montowanych urządzeń zależy od właściciela placu zabaw. Wydaje się, że szczególną uwagę należy zwrócić na place zabaw lokalizowane na podwórkach przydomowych, na których dzieci (nierzadko te najmłodsze) bawią się najczęściej bez bezpośredniego nadzoru. Środki za...

Wykup dostęp do płatnych treści Portalu Komunalnego!

Chcesz mieć dostęp do materiałów Portalu Komunalnego Plus?