Przez lata rozmowa o cyberbezpieczeństwie energetyki koncentrowała się na dużych elektrowniach, systemach przesyłowych, centrach dyspozytorskich i klasycznych systemach SCADA. To tam znajdowały się najważniejsze elementy infrastruktury krytycznej, dlatego taki sposób myślenia był uzasadniony. Dziś jednak nie wystarcza. Energetyka zmieniła się szybciej niż model jej ochrony. Coraz większą rolę odgrywają lokalne źródła energii, biogazownie, instalacje fotowoltaiczne, magazyny energii, pompy ciepła, inteligentne liczniki, falowniki, bramki komunikacyjne i platformy chmurowe producentów. Nie są już jedynie dodatkiem do systemu. Wpływają na bilans mocy, stabilność sieci, koszty energii i ciągłość działania odbiorców. Wraz z tą zmianą powstaje nowa powierzchnia ataku. Proces fizyczny łączy się z logiką IT, automatyką przemysłową, aplikacjami mobilnymi, zdalnym serwisem, chmurą i algorytmami optymalizacji. Instalacja, która dawniej była stosunkowo prostym układem technologicznym, staje się małym ekosystemem cyberfizycznym. Każdy jego element ma własne podatności i zależności, a błąd cyfrowy może wywołać skutek operacyjny.

Lokalna instalacja, rozproszony system

Biogazownia, instalacja fotowoltaiczna na dachu zakładu czy pompa ciepła w budynku użyteczności publicznej mogą wydawać się systemami lokalnymi. Są zamontowane w konkretnym miejscu i obsługują konkretny obiekt. Z punktu widzenia cyberbezpieczeństwa coraz rzadziej pozostają jednak systemami ...

Wykup dostęp do płatnych treści Portalu Komunalnego!

Chcesz mieć dostęp do materiałów Portalu Komunalnego Plus?