Park taty i córki
To historia rodem z filmu: tata wraz z córką chcieli zrobić coś dla okolicy i lokalnej społeczności, więc wspólnie przedstawili pomysł na zupełnie nowy park otaczający ich ulubiony plac zabaw. Dziś mogą się z niego cieszyć nie tylko oni, ale też inni młodsi i starsi mieszkańcy Gdyni.
Określenie „budowa parku” potrafi wzbudzać sprzeczne emocje. Proces często idzie w parze z betonem i likwidacją zieleni istniejącej, a park to miejsce, w którym takie działania są szczególnie niepożądane i bolesne dla społeczności. Przykładem lokalnego parku, który powstał w poszanowaniu dla istniejącej zieleni pomimo ingerencji w przyrodę, czyli realizacji ciągów komunikacyjnych, małej architektury czy oświetlenia, jest międzypokoleniowy park rodzinny w Gdyni, przy ul Stolemów, który powstał dzięki Budżetowi Obywatelskiemu. Skąd ten pomysł?
Tata i córka
Wszystko zaczęło się od lokalnego społecznika, Kajetana Lewandowskiego, i jego córki Zuzi. Wspólnie narysowali oni park dookoła istniejącego już w tym miejscu placu zabaw, jaki zdaniem dziewczynki podobałby się dzieciom. Narzędziem do jego realizacji był Budżet Obywatelski, do którego zgłosili się autorzy. W opisie do projektu podkreślali, że w dobie coraz wyższych temperatur w okresie letnim chcą stworzyć dla lokalnej społeczności miejsce, w którym możliwy jest odpoczynek w cieniu drzew, przy możliwie najmniejszej ingerencji w przyrodę. Projekt, dzięki poparciu mieszkańców, wygrał głosowanie.
Miałam przyjemność, wraz z zespołem, podjąć się pracy nad projektem wykonawczym międzypokoleniowego parku przy ul. Stolemów. Zadanie było złożone, ponieważ obejmowało m.in. wykonanie nowych ścieżek żwirowych łączących poszczególne części działki i montaż elementów małej architektury takich jak ławki, stoły piknikowe i kosze na śmieci zgodnie z przyjętymi wytycznymi wdrożenia dostępności i standardami dla Miasta Gdyni. Dodatkowo w okolicy można spotkać dziki, dlatego konieczny był montaż niskiego ogrodzenia terenu zieleni. Ważna była też budowa parkowej linii oświetleniowej, aby teren był bezpieczny i dostępny dla użytkowników w różnych porach dnia. Wytyczne dla już istniejącej zieleni wymagały jej uporządkowania, wyeksponowania cennych okazów drzew oraz wykonania nasadzenia niskiej roślinności komponującej się z otoczeniem. Na terenie parku musiały też pojawić się naturalistyczne elementy – takie jak głazy narzutowe czy konary. Nazwa ulicy Stolemów nawiązuje do kaszubskich legend o Stolemach – potężnych olbrzymach, którym przypisywano przenoszenie ogromnych głazów narzutowych. Stąd inspiracja do wprowadzenia ich do przestrzeni parku, podkreślając jego związek z kaszubskim dziedzictwem i charakterem miejsca.
Szeroka współpraca
Projekt parku wymagał współpracy ekspertów z kilku branż: architekta, architekta krajobrazu i elektryków. Moim pierwszym zadaniem było zorganizowanie zespołu, który będzie posiadał odpowiednie kompetencje do poszczególnych zadań. W wyniku tego nad projektem pracowałam wspólnie z architekt krajobrazu Joanną Bronką, architekt Natalią Szablowską oraz specjalistami z branży elektrycznej ze spółki PROKSON SYSTEMS z Gdyni.
Efektem naszej wspólnej pracy było opracowanie dokumentacji projektowo-kosztorysowej na potrzeby realizacji przedmiotowego zadania inwestycyjnego wraz z uzyskaniem w imieniu zamawiającego zaświadczenia o braku sprzeciwu wobec zgłoszenia wykonania robót budowlanych, a później nadzór autorski. Musieliśmy dokonać też szeregu uzgodnień: między innymi z Wydziałem Ogrodnika Miasta Urzędu Miasta Gdyni, Biurem Plastyka Miasta w Urzędzie Miasta Gdyni, wnioskodawcą Budżetu Obywatelskiego, Wydziałem Inwestycji Urzędu Miasta Gdyni, Miejskim Konserwatorem Zabytków, Pomorskim Zespołem Parków Krajobrazowych Oddział Zespołu w Gdańsku z Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego, dyrektorem właściwym ds. ochrony środowiska Urzędu Wojewódzkiego w Gdańsku oraz Zespołem Uzgodnień Dokumentacji Projektowej w Gdyni.
Drzewa mają się dobrze
Podstawowym i szczególnie ważnym zadaniem jest inwentaryzacja zieleni istniejącej z gospodarką. To, z jaką dokładnością zostanie wykonana i na ile poprawnie zostanie oceniony stan zdrowotny istniejącego drzewostanu, wpływa na dalsze zagospodarowanie przestrzeni. Warto podkreślić, że w przypadku podejmowania decyzji o zakwalifikowaniu danego drzewa czy krzewu do wycinki decydował wyłącznie jego stan zdrowotny.
Wyszliśmy z założenia, że cały układ komunikacyjny, mała architektura czy oświetlenie bezwzględnie muszą być dostosowane do istniejących drzew. Tym sposobem do wycinki przeznaczono głównie egzemplarze, które już były suche lub zamierające, a także zagrażające bezpieczeństwu ze względu na swój stan zdrowotny. Ponadto zaleciliśmy wykonanie niezbędnych zabiegów pielęgnacyjnych, aby poprawić kondycję drzew przeznaczonych do zachowania. Wskazaliśmy również drzewa wymagające ponownej oceny stanu zdrowotnego i regularnej kontroli. Inwentaryzacja zieleni z gospodarką obejmowała również sposób zabezpieczenia drzew przeznaczonych do zachowania przed ewentualnymi uszkodzeniami mechanicznymi oraz chemicznymi koron, pni i korzeni. W wyniku uzgodnień z Wydziałem Ogrodnika Miasta zdecydowano również o konieczności przesadzenia jednego drzewa.
Odwiedziliśmy park po kilku latach od zakończenia inwestycji i wszystkie drzewa, również to przesadzane, mają się dobrze. Dzięki takiemu podejściu możemy zadbać o to, aby proces inwestycyjny w możliwie najmniejszym stopniu wpływał na przyrodę, którą zastaliśmy. Możliwe było na przykład zaprojektowanie latarni w taki sposób, aby oświetlały park, jednocześnie nie zanieczyszczając go światłem i nie wchodząc w kolizje z koronami istniejących drzew. To kolejny przykład tego, jak duże znaczenia ma rzetelna i dokładna inwentaryzacja zieleni istniejącej.
Kompromisy
Istniejący drzewostan wraz z ukształtowaniem terenu wytyczyły kierunki prowadzenia szlaków komunikacyjnych. Głównym celem była możliwie najmniejsza ingerencja w roślinność istniejącą, przy jednoczesnym udostępnieniu terenu dla użytkowników w różnym wieku oraz osób ze specjalnymi potrzebami. Zgodnie z podstawowymi założeniami pomysłodawców projektu, czyli pana Kajetana i jego córki Zuzi, powstała pętla komunikacyjna, dzięki której wejście do parku możliwe jest z dwóch kierunków. Z projektowego punktu widzenia nie było to zadanie łatwe, ponieważ ważnym elementem było zachowanie spadków, które nie będą zbyt duże, by teren pozostał dostępny dla wszystkich, a korzenie roślin naruszone w jak najmniejszym stopniu.
Zgodnie z wytycznymi z Wydziału Dostępności na odcinkach, gdzie spadek podłużny przekracza 6%, przewidziano jednostronną poręcz na wysokości 75 i 90 cm. Na wejściu i po południowej stronie, w miejscu, gdzie 5-procentowy spadek zaczyna zwiększać się do 7%, pojawił się pasujący do otoczenia totem, a na nim informacje na temat spadków i długości dojścia do furty w dwóch kierunkach.
Istotne były również materiał i technologia wykonania ścieżki; zależało nam, aby materiał był przepuszczalny dla wody. Nie chcieliśmy z kolei, by korytowanie pod ścieżkę było zbyt głębokie, ważne było zastosowanie niskich obrzeży, by ich montaż minimalne oddziaływał na systemy korzeniowe istniejących drzew. Biorąc pod uwagę przepuszczalny materiał (piaszczysto-gliniasto-żwirowy), spadki nie mogły być zbyt duże, aby nie doszło do jego wymywania.
Mała architektura
W projekcie – oprócz oświetlenia, ławek i koszy na śmieci – znalazły się również takie elementy wyposażenia jak stół do tenisa stołowego, stół piknikowy i stolik do gry w szachy – na życzenie wnioskodawcy. Z rozmów przeprowadzonych w ostatnim czasie z osobami odwiedzającymi park wynika, że wspomniane elementy są chętnie wykorzystywane przez mieszkańców. Co więcej, zdarza się, że przy stołach piknikowych lub do gry w szachy można spotkać młodzież, która… odrabia przy nich lekcje!
Aby umieścić w terenie wspomniane elementy, musieliśmy oczywiście nie tylko trzymać się przepisów, ale również zadbać o odpowiednie spadki i dostosować się do ukształtowania terenu. W wyniku tego powstały wnętrza parkowe, być może to wpływa na fakt, że przestrzeń jest tak chętnie wykorzystywana przez spacerowiczów.
Rodzime gatunki roślin
Jednym z najważniejszych założeń projektu było stworzenie parku, który będzie nie tylko atrakcyjnym miejscem wypoczynku, ale również wartościowym elementem lokalnego ekosystemu. Dlatego zaplanowaliśmy nasadzenia oparte przede wszystkim na rodzimych gatunkach, starannie dobranych do warunków siedliskowych panujących na tym terenie.
Rośliny naturalnie występujące w naszym regionie są lepiej przystosowane do lokalnego klimatu i rodzaju gleby, a przez to odporniejsze na suszę, mróz i choroby oraz wymagające mniej intensywnej pielęgnacji. Ogranicza to zużycie wody i środków ochrony roślin, a jednocześnie pozwala utrzymać park w dobrej kondycji przez wiele lat. Równie istotny jest wpływ takich nasadzeń na bioróżnorodność. Rodzime gatunki tworzą naturalne schronienie i źródło pokarmu dla ptaków, zapylaczy oraz wielu innych organizmów, wspierając równowagę przyrodniczą.
W parku przy ul. Stolemów spotkać można m.in. konwalię majową, narecznicę samczą, kalinę koralową, wierzbę purpurową, śmiałka darniowego czy parzydło leśne. Dzięki temu park stał się nie tylko zieloną przestrzenią dla mieszkańców, ale także miejscem sprzyjającym ochronie lokalnej fauny i flory. To podejście wpisuje się w aktualne standardy projektowania terenów zieleni, w których estetyka idzie w parze z odpowiedzialnością za środowisko.
Park pełni teraz ważną funkcję w łagodzeniu skutków zmian klimatu – poprawia retencję wód opadowych, ogranicza zjawisko miejskiej wyspy ciepła, oczyszcza powietrze i tworzy przyjazny mikroklimat dla mieszkańców. Dzięki temu jest przestrzenią, która służy zarówno ludziom, jak i przyrodzie.
Podkreślić piękno terenu
Zieleń została zaprojektowana w swobodnym układzie kompozycyjnym, aby jedynie podkreślić piękno istniejącego terenu. Ze względu na różnice wysokości i projektowany ciąg komunikacyjny mieliśmy też do zagospodarowania skarpy. Ważne było dopilnowanie – na etapie zarówno projektu, jak i samej realizacji – aby skarpy nie zostały umocnione elementami betonowymi czy palisadami, a jedynie geokratą komórkową z roślinnością. Rozwiązanie świetnie się sprawdziło, a skarpy już prawie całe są pokryte roślinnością. To samo dotyczy niewielkich zboczy, które utworzyły się podczas realizowania ścieżki parkowej. Posadzona roślinność nie tylko umacnia skarpy systemami korzeniowymi, ale dodatkowo minimalizuje problem wody przy nawalnych deszczach, ponieważ spowalnia jej spływ i ją retencjonuje.
Zaproponowane gatunki projektowanej zieleni niskiej to gatunki leśne, dobrze znoszące zacienienie oraz obecność dużych drzew w pobliżu. Udało nam się skomponować rośliny w dużej mierze rodzime. Nasadzenia projektujemy w większych jednogatunkowych grupach, co poprawia czytelność układu kompozycyjnego w przestrzeni.
Park spodobał się mieszkańcom
Dziś widzimy, że park cieszy się powodzeniem wśród lokalnej społeczności. Co więcej, cały czas się rozwija – mowa tutaj nie tylko o posadzonych dotychczas roślinach, ale także o drobnych inicjatywach: pojawiła się szafka na paletki do ping-ponga, a także napis Wielki Kack, wykonany techniką String Art.
Mieszkańcy chętnie odwiedzają to miejsce, a w okresie silnych upałów pobyt tutaj jest wyjątkowo kojący. W czasach, gdy zieleń staje się jednym z najcenniejszych zasobów naszych miast, międzypokoleniowy park przy ul. Stolemów jest miejscem, które pozwala zwolnić, odetchnąć i na nowo odkryć bliskość natury. Dzięki rozwiązaniom prośrodowiskowym jest nie tylko przestrzenią rekreacji, ale również ważnym elementem lokalnego ekosystemu.
To inwestycja, która pokazuje, że troska o środowisko i potrzeby mieszkańców mogą tworzyć wspólną, harmonijną przyszłość. Jest to także przykład, że warto mieć pomysły i zawalczyć o ich realizację, ponieważ wszystko zaczęło się od inicjatywy mieszkańca i jego córki.
Zofia Dzielińska
architekt krajobrazu, Studio Plener

Głazy narzutowe nawiązują do kaszubskich legend o Stolemach

Celem projektantów była możliwie najmniejsza ingerencja w istniejącą roślinność

Zdarza się, że młodzież odrabia na
szachownicach lekcje

Ścieżki zostały wytyczone przez istniejący drzewostan i ukształtowanie terenu