Na plus należy zapisać przede wszystkim silne mrozy, które skutecznie ograniczą liczebność szkodników rozmnażających się bez przeszkód podczas kolejnych łagodnych zim. Równie istotna jest rola śniegu – topniejąc powoli, zasila on glebę w wodę, a przy następujących po sobie przymrozkach rozluźnia jej strukturę, ułatwiając korzeniom pobór wilgoci. Niskie temperatury nie są więc dziełem przypadku i wbrew obiegowym opiniom przynoszą roślinom wymierne korzyści. Szczególnie że to właśnie wiosna, kluczowa dla rozwoju liści i kwitnienia, decyduje o kondycji roślin w całym sezonie wegetacyjnym. Warunkiem jest jednak jakość wody z roztopów – podwyższone stężenie chlorków może szybko zamienić ten naturalny zasób w poważny problem.

Jak drzewo transportuje i „pije” wodę?

Zanim przejdziemy do pojęcia suszy fizjologicznej, musimy wpierw zrozumieć, na czym polegają pobieranie i transport wody w drzewie. Jak wiadomo, korzenie odpowiedzialne są m.in. za pobieranie wody i soli mineralnych z gruntu, które następnie wykorzystywane są przez drzewo w szeregu procesów fizjologicznych. Woda transportowana jest drewnem bielastym (ksylemem) „do góry”, czyli od korzeni w kierunku liści – co wydaje się logiczne. Sam transport zachodzi dzięki kilku zjawiskom fizycznym, które sprawiają, że drzewo nie zużywa tutaj energii tak, jak w przypadku transportu asymilatów. Przede wszystkim wskazać należy transpirację, która polega na odparowywaniu wody przez aparaty szparkowe. Utrata ...

Wykup dostęp do płatnych treści Portalu Komunalnego!

Chcesz mieć dostęp do materiałów Portalu Komunalnego Plus?