Kontakt z roślinami jest niezbędny dla naszego dobrego samopoczucia. Zapewnia spokój i poczucie bezpieczeństwa, uwalnia od napięć i stresu. Ma też na nas regenerujący wpływ. Potwierdzają to wyniki  badań naukowych, a wiedza ta coraz szerzej wykorzystywana jest przy zazielenianiu współczesnych miast. 

Mając na uwadze poprawę warunków życia i dobrostan mieszkańców miast, do przestrzeni miejskiej wprowadza się coraz więcej roślin, tworzy zielone tereny wypoczynku i rekreacji blisko miejsc zamieszkania, zazielenia nawet niewielkie skrawki terenu poprzez zakładanie parków kieszonkowych czy ogrodów tymczasowych. 

Powrót do natury 

Związki ludzi i natury od wielu lat są przedmiotem zainteresowania naukowców zajmujących się psychologią środowiskową. Stworzyli oni szereg teorii wyjaśniających naturalną potrzebę ludzi do przebywania wśród roślin, czyli tzw. „zieloną stronę” ludzkiej natury. Ciekawe koncepcje zaprezentowali m.in. Rachel i Stephen Kaplanowie, Edward O. Wilson, Roger Ulrich i Charles A. Lewis. Jak podają Kaplanowie, ludzie preferują zwykle naturalne krajobrazy, a nie środowisko zurbanizowane. Częściej też wybierają takie otoczenie stworzone ludzką ręką, w którym występują naturalne elementy i roślinność, a nie miejsca jej pozbawione. Ulrich wyróżnia trzy rodzaje pozytywnych reakcji ludzi na kontakt z naturą. Są to: niewymuszona uwaga i upodobanie; regeneracja fizyczna i psychiczna oraz wzrost poziomu funkcjonowania poznawczego. 

Nasze upodobanie do przyrody to efekt ewolucji, gdyż tereny porośnięte roślinnością to pierwotne środowisko, z którego się wywodzimy i dlatego pozytywnie reagujemy na jej obecność. Jak wyjaśnia Lewis w książce „Green Nature/Human Nature”: W naszych komórkach wciąż żyją wspomnienia roli, jaką roślinność odegrała w zapewnieniu przetrwania naszemu gatunkowi. […] Żywe rośliny, czy to w doniczkach, czy w ogrodach, na polach lub w lasach, wciąż przypominają nam o tym dawnym powiązaniu. Ludzką potrzebę kontaktu z naturą wyjaśnia też teoria biofilii Wilsona. Zgodnie z nią ludzie mają genetycznie uwarunkowane predyspozycje do uznawania innych żywych organizmów za atrakcyjne i użyteczne elementy środowiska.  Wilson podkreślał, że w początkach swego istnienia ludzie byli w pełni zależni od natury. Musieli umiejętnie korzystać z jej zasobów i „odczytywać ją”, by przetrwać – znaleźć wodę, żywność, schronienie. 

Kaplanowie tłumaczą, że zachowanie ludzi jest zgodne z zasadami funkcjonalno-ewolucyjnymi i służy w głównej mierze zwiększeniu szans przetrwania gatunku. Stąd wynikają nasze preferencje i sympatia dla środowiska, w którym dobrze funkcjonujemy i czujemy się bezpieczni, dlatego też lubimy przebywać w naturalnym otoczeniu, wśród roślin. Jak twierdzą naukowcy, reakcja na rośliny zależy od warunków, w jakich się uczymy i dorastamy, stąd tak ważne jest, by dzieci od najmłodszych lat miały kontakt z przyrodą i spędzały jak najwięcej czasu w zielonym otoczeniu.

Preferencje krajobrazowe

Analizując cechy krajobrazu, które wywołują w ludziach zainteresowanie,  Kaplanowie stworzyli model preferencji środowiskowych. Zgodnie z ich ustaleniami ludzie preferują te krajobrazy, których cechy są najbardziej użyteczne dla gatunku i&n...