Dla wielu ludzi to wspaniała atrakcja i sposób na spędzenie miłych chwil w upalne dni. Wodne place zabaw mają też swoje techniczne sekrety, a prawdziwą sztuką jest ich prawidłowe utrzymanie. O tym wiedzą jednak tylko specjaliści.

Od kilku lat w Polsce obserwuje się modę na budowę wodnych placów zabaw dla dzieci. W Katowicach pierwszy taki plac powstał w 2017 r. Obecnie w tym mieście funkcjonują 4 tego typu obiekty, a ostatni z nich oddano do użytku w 2021 r. Wodne place cieszą się ogromną popularnością, szczególnie wśród najmłodszych mieszkańców tego miasta. O tym wiedzą wszyscy. Specjalistów interesują jednak techniczne szczegóły. 

Konstrukcja i zaplecze 

Zacznijmy od budowy: każdy z tego rodzaju obiektów, mimo różnic związanych z układem terenu, składa się z takich samych elementów, czyli z tzw. niecki basenowej, okalanej betonowym murkiem z zamontowanymi siedziskami, oraz z brodzika – tzw. „nogomyjki” – z natryskiem. Natomiast dno niecki pokryte jest poliuretanem, a na samej niecce zamontowane są zabawki wodne. Dodajmy, że woda nie utrzymuje się w niecce i jest na bieżąco odprowadzana poprzez odwodnienie. Następnie trafia do zbiornika wyrównawczego o pojemności ok. 12 m³. Jej cyrkulacja odbywa się w obiegu zamkniętym poprzez system filtracji, na który składają się 2 filtry piaskowe z wkładem zeolitowym. Dodatkowe pompy tłoczą wodę do poszczególnych zabawek wodnych umiejscowionych w niecce. Z reguły do każdej pompy podłączone są 3–4 zabawki. Przy czym wszystkie pompy zasilające zabawki i pompa filtracyjna/obiegowa to urządzenia tego samego rodzaju. To istotny szczegół, ważny w przypadku awarii pompy filtracyjnej, którą (gdy zajdzie taka potrzeba) zastąpić można którąkolwiek z pomp zasilających zabawki. Warto też dodać, że pompy, filtry, chemia basenowa oraz komputer dozujący chemię znajdują się w komorze technologicznej, którą stanowi zbiornik betonowy, umiejscowiony pod ziemią, a także drugi zbiornik betonowy spełniający funkcję zbiornika wyrównawczego. 

Na co należy uważać

Konstrukcja komory technologicznej sprawia, że obok siebie umieszcza się w niej podchloryn sodu, korektor pH minus oraz koagulant. Dodajmy, że te właśnie składowe systemu nie są w żaden sposób od siebie odgrodzone, co podczas awarii generuje duże zagrożenie przypadkowym połączeniem się podchlorynu z korektorem pH. To powodować może gwałtowną reakcję chemiczną, której efekt jest zagrożeniem dla ludzkiego życia. Kolejnym utrudnieniem jest to, że chemię basenową (w pojemnikach ...