Ponad 90 proc. Polaków deklaruje, że na co dzień segreguje odpady, a znajomość zasad segregacji nie stanowi dla nich problemu. Jednak ponad 40 proc. konsumentów nie wie, że plastik powinien trafiać do żółtego kosza, a dodatkowo prawie tyle samo Polaków nie segreguje odpadów, ponieważ uważa, że mieszają się potem w śmieciarce.

Mimo deklaracji segregowania odpadów (90 proc. badanych), dla dużej części społeczeństwa problem stanowią oznaczenia pojemników na odpady. Ponad 40 proc. ankietowanych nie potrafi wskazać koloru żółtego jako właściwego oznaczenia pojemnika na odpady plastikowe.

37 proc. badanych nie widzi sensu segregacji odpadów, ponieważ w ich przekonaniu, podczas odbioru śmieci są ponownie mieszane w śmieciarce.

Aż 90 proc. badanych uważa, że plastikowe odpady są surowcem wtórnym, który można przetworzyć i ponownie wykorzystać, podczas gdy 37 proc. z nich podczas wyboru produktów w opakowaniach plastikowych nie zwraca uwagi na to, czy nadają się one do recyklingu.

Pomimo ciągłej potrzeby edukacji w zakresie recyklingu, konsumenci (65 proc.) wierzą, że zmiana codziennych, drobnych nawyków może przyczynić się do poprawy stanu środowiska naturalnego.

Badanie zostało zrealizowane na zlecenie Żywiec Zdrój przez ośrodek badawczy Kantar TNS  techniką wywiadów telefonicznych wspieranych komputerowo (CATI), na ogólnopolskiej, reprezentatywnej próbie 1000 osób powyżej 15 roku życia.

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

1 Komentarz

  1. Moda na walkę z plastykiem trwa w najlepsze, piękne hasło marketingowe zamiesza tylko i ukryje braki w systemie gospodarki odpadami, niestety musimy grać w tej orkiestrze na rozstrojonych instrumentach. Zamiast walczyć z zanieczyszczaniem naszej planety różnego rodzajami odpadami i zbudować kompleksowy system wykorzystania odpadów materiałowo i energetycznie bawimy się w szczytną akcję walki z plastykami która i tak nie poprawi sytuacji. Nie zrezygnujemy z przemysłu chemicznego i nie zrezygnujemy z tworzyw sztucznych, gdzie tak niechciane opakowania to związki węglowodorowa PE, PEHD,.. które mogą być wykorzystane jako paliwa z odpadów i winny być traktowane jako OZE co pozwoli na ograniczenie zapotrzebowania na paliwa kopalne. Pożądane jest maksymalne wykorzystanie zielonej Energii ( wiatr, woda, energia słoneczna) ale przy braku energetyki jądrowej nie wyeliminujemy wykorzystania paliw kopalnych ale możemy znacząco je ograniczyć przez wykorzystanie paliw z odpadów. Wydaje się być zasadne i roztropne wykorzystanie węglowodorów do produkcji tworzyw a następnie jako odpady skierowaniu je do odzysku energetycznego a nie bezpośrednie ich spalanie, gdzie tu sens i logika pomijając modne hasła pseudo ekologów.

Skomentuj