W Jakubowie na Dolnym Śląsku we wtorek doszło do pożaru ok. 1700 pojemników z nieznaną substancją. Są to prawdopodobnie odpady chemiczne.

Straż otrzymała zgłoszenie o 14:00 we wtorek. Pożar zajął powierzchnię ok. 2 hektarów. Ogień rozprzestrzeniał się, ponieważ pojemniki z chemikaliami wybuchały pod wpływem temperatury. Odpady znajdują się na nielegalnym składowisku w Jakubowie (okolice Głogowa, Polkowic na Dolnym Śląsku).

Do pożaru doszło w pobliżu szybu św. Jakub należącego do KGHM Polska Miedź. Górników wyprowadzono z kopalni – łącznie 340 osób. KGHM podkreśla jednak, że nie była to ewakuacja, a „profilaktyczne wywiezienie”. Ogień zajął też pobliski las.

W akcji gaśniczej brało udział w sumie ok. 30 zastępów straży pożarnej. Na miejsce skierowano także specjalistów od skażenia chemicznego, aby zbadali stężenie niebezpiecznych substancji.

Pierwsze pomiary wykonane przez straż wskazały, że nie ma zagrożenia dla mieszkańców – poinformował wojewoda dolnośląski Paweł Hreniak. Okoliczne gminy ostrzegają jednak przed zagrożeniem: – Prosimy mieszkańców Jakubowa, Borowa, Przesiecznej, Dobromila, Łagoszowa Wielkiego i Radwanic o szczelne zamknięcie okien i nieprzebywanie na terenie swoich posesji bez zbędnej potrzeby do chwili ugaszenia pożaru – poinformowano.

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

1 Komentarz

Skomentuj