Azbest ma zniknąć z Polski całkowicie dopiero w 2032 r. Usuwanie tego rakotwórczego materiału trwa już 5 lat. Jednak w tym czasie z 15,5 mln ton zamontowanych w naszych budowlach usunięto zaledwie 1 mln.

Ustawa z 19 czerwca 1997 r. o zakazie stosowania wyrobów zawierających azbest pozwala na użytkowanie istniejących konstrukcji azbestowych do 31 grudnia 2032 r. Najpóźniej w tym terminie powinny one zostać unieszkodliwione przez certyfikowane firmy.

To, czy zdążymy usunąć azbest do 2032 roku, zależy głównie od tego, czy uda się stworzyć system finansowego wsparcia usuwania azbestu. Obecnie nie ma takiego wsparcia dla osób fizycznych – zaznacza Tomasz Bryzek z Ministerstwa Gospodarki w "Gazecie Prawnej". W lepszej sytuacji gminy: – NFOŚiGW oferuje pożyczki, kredyty oraz inne rodzaje wsparcia finansowego, które przeznaczone są na zadania publiczne związane z utylizacją, składowaniem oraz przekształcaniem materiałów zawierających azbest – mówi Witold Maziarz, rzecznik NFOŚiGW.

Nowy, przygotowany w resorcie gospodarki projekt Programu Oczyszczania Kraju z Azbestu, zakłada, że elementy zawierające azbest, a znajdujące się pod ziemią, nie będą musiały być wydobywane. Ma to zaoszczędzić czas i pieniądze. Warto jednak pamiętać, że obniży to wartość nieruchomości, bo w przypadku prowadzenia tam prac ziemnych azbest trzeba będzie wydobyć i unieszkodliwić.

W Polsce powstały nowe technologie służące do unieszkodliwiania rakotwórczego azbestu, takie jak mobilne urządzenia wykorzystujące mikrofale, które unieszkodliwiają trującą substancję na miejscu, bez konieczności transportu. Jednak polskie prawo ciągle ogranicza stosowanie takich metod. Przepisy dopuszczają przeróbkę azbestu w wydzielonych instalacjach, na których użytkowanie w konkretnym miejscu trzeba uzyskiwać odpowiednie pozwolenia administracyjne. W przypadku nowej technologii zdobycie takich dokumentów trwałoby dłużej niż sama praca przy unieszkodliwianiu odpadów.

fot. Wikipedia
źródło: TVN 24 

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj