Podczas piątkowej konferencji prasowej w Sali Błękitnej Urzędu Miasta Poznania podsumowano pierwszy rok funkcjonowania Poznańskiej Elektronicznej Karty Aglomeracyjnej.

W konferencji wziął udział Maciej Wudarski, Zastępca Prezydenta Miasta Poznania, Bogusław Bajoński, Dyrektor Zarządu Transportu Miejskiego w Poznaniu oraz goście: Marcin Woźny, dyrektor firmy Bull odpowiedzialnej za infrastrukturę informatyczną systemu PEKA i prof. Ryszard Cichocki, Dyrektor Centrum Badań Stosowanych Ultex Ankieter.

– Po roku od wdrożenia, system PEKA spełnił swoją rolę, zapewniając pasażerom między innymi rozbudowaną sieć doładowań biletów elektronicznych – powiedział wiceprezydent M. Wudarski. – Będziemy przykładali dużą staranność we wprowadzaniu kolejnych funkcji PEKI – dodał. 

ZTM w Poznaniu podaje, że od wprowadzenia 1 lipca 2014 systemu PEKA, karty wyrobiło już ponad 372 tys. użytkowników. Celem projektu jest wyrobienie 400 tys. kart. – Osiągnięcie tego jest bardzo realne. Zostało nam ok. 27 tys. kart. – zapewniał podczas piątkowej konferencji M. Wudarski.

Złe dobrego początki

Innowacyjność rozwiązania skupia się przede wszystkim na możliwości zastąpienia tradycyjnego biletu kartą zbliżeniową, specjalną, degresywną taryfą opłat „za przystanek” (tzw. tPortmonetka) oraz możliwością doładowania konta przez internet.

Należy jednak zaznaczyć, że wprowadzenie systemu w Poznaniu nie przebiegało bezproblemowo. Już na początku jego funkcjonowania wielu pasażerów zgłaszało różnego rodzaju błędy w działaniu PEKI, z których zdecydowanie najwięcej dotyczyło niewłaściwego rejestrowania transakcji internetowych. Zgłaszano także błędne naliczanie opłat przez tPortmonetkę oraz liczne i częste awarie biletomatów umożliwiających doładowanie kart.

Wady korzystania z systemu PEKA potwierdza badanie Centrum Badań Stosowanych Ultex Ankieter z 2015 roku. Ankietowani wśród największych problemów z systemem wskazują przede wszystkim każdorazową konieczność zbliżania karty do czytnika przy wsiadaniu i wysiadaniu z pojazdu (tPortmonetka), awarie systemu oraz trudności przy doładowaniu karty przez internet.

Ambitne plany na przyszłość

Badania TNS Polska z listopada 2014 roku pokazują, że większość pasażerów jest mimo wszystko usatysfakcjonowanych z wprowadzonego rozwiązania. 86,5% badanych deklaruje, że jest zadowolona z systemu PEKA, zaś 79,2% twierdzi, że tPortmonetka to dobre rozwiązanie.

Dobrej myśli jest też samo ZTM:

– Dziś Miasto Poznań plasuje się wśród liderów pod względem wykorzystywania nowoczesnych technologii teleinformatycznych w transporcie publicznym – wskazał dyrektor B. Bajoński. – Szczególnie nas cieszy ponad 21-procentowy udział transakcji wykonywanych przez pasażerów przez internet. W tym względzie jesteśmy numerem 1 w naszym kraju – zauważył.

Pochwał nie szczędził również Marcin Woźny z firmy informatycznej Bull. Podkreślił, że PEKA to jeden z najnowocześniejszych systemów nie tylko w kraju, ale i w Europie. Duże zainteresowanie w branży budzi też degresywna taryfa opłat tPortmonetki.

B. Bajoński poinformował także, że karta będzie rozszerzana o kolejne funkcje. W planach jest integracja z systemem Poznańskiego Roweru Miejskiego oraz parkingów „park & ride”.

Będzie taniej?

Podczas konferencji nie mogło zabraknąć pytań o ewentualne obniżenie opłat za przejazdy komunikacją miejską w Poznaniu. Miasto cały czas należy do jednego z najdroższych w Polsce pod względem taryfy biletowej. Za 10-minutowy bilet papierowy trzeba zapłacić 3 zł, za 40-minutowy – 4,60 zł (bilet normalny). Z kolei 30-dniowy normalny bilet imienny na sieć to wydatek 115 zł.

M. Wudarski zapytany o możliwość zmiany taryfy i obniżkę cen przejazdów komunikacją miejską w Poznaniu, odpowiedział –  Myślimy o tym, pracujemy w ramach współpracy z ZTM i pomału zaczynamy konsultować się z radnymi, ważnym partnerem są też gminy. Myślę, że w ciągu miesiąca takie propozycje zostaną przedstawione – zapowiedział.

 

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj