Komisja Europejska wezwała w tym tygodniu państwa członkowskie, w tym Polskę, aby zwiększyły wysiłki zmierzające do osiągnięcia celów klimatycznych UE na 2030 r. Na „cenzurowanym” znalazł się także polski program “Czyste Powietrze”, a dokładniej mówiąc – przyjęty w nim system dystrybucji pieniędzy.

Jak ostrzegają brukselcy urzędnicy, część krajów UE nie radzi sobie w takich obszarach polityki klimatycznej, jak efektywność energetyczna czy wykorzystanie energii ze źródeł odnawialnych, zaś krajowe projekty planów w zakresie energii i klimatu są niedopracowane. Choć wspólnota jest na dobrej drodze do ograniczenia emisji CO2 w zakładanej perspektywie o 40 proc., to jednak musi zintensyfikować działania m.in. w kwestii celów dotyczących OZE i efektywności energetycznej.

W Polsce 4 mln domów jednorodzinnych czeka na termomodernizację lub wymianę pieców na ekologiczne. Do dziś jednak jedynie 22 tys. takich wniosków zostało rozpatrzonych pozytywnie. Mówiła o tym minister przedsiębiorczości i technologii Jadwiga Emilewicz, która dodała, że korekta programu “Czyste Powietrze” jest niezbędna. Sam program musi działać, ponieważ ubóstwo energetyczne jest jednym z głównych powodów tzw. niskiej emisji w naszym kraju. Stąd działania służące termomodernizacji i wymianie kotłów.

– Program nie idzie tak szybko, jak powinien, dlatego w tym tygodniu zwołane jest alarmistyczne spotkanie przez wicepremiera Sasina, gdzie będziemy ten program przemodelowywać – dodała J. Emilewicz. Zaznaczyła przy tym, że KE zwróciła uwagę na konieczność zmiany dystrybucji środków na realizację programu w kolejnej perspektywie budżetowej.

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj