Polskie Stowarzyszenie Paliw Alternatywnych apeluje o wprowadzenie możliwości odliczenia 100 proc. podatku VAT od zakupu i użytkowania samochodów elektrycznych, w miejsce obowiązującego limitu 50 proc. Propozycja, która jest odpowiedzią na planowane zmniejszenie wysokości dopłat, ma rozpędzić rynek elektromobilności w Polsce.

Podatnicy użytkujący samochody osobowe w działalności gospodarczej mają ograniczone prawo do odliczenia podatku VAT od wydatków poniesionych na ich zakup, eksploatację i bieżące użytkowanie.

Przedsiębiorca ma do wyboru dwie opcje – odliczenie 50 proc. VAT bez konieczności spełnienia dodatkowych warunków formalnych lub odliczenie pełnej kwoty podatku, co wiąże się z dodatkowymi obowiązkami.

Ograniczone prawo do odliczenia 50 proc. VAT przysługuje przedsiębiorcom, którzy użytkują pojazdy w tzw. sposób mieszany, czyli zarówno dla celów firmowych, jak i prywatnych. W sytuacji, gdy przedsiębiorca zdecyduje się na pełne odliczenie VAT, musi udowodnić, że pojazd jest użytkowany wyłącznie w celach prowadzonej działalności gospodarczej. Zgodnie z przepisami to m.in. zgłoszenie samochodu w urzędzie skarbowym jako pojazd firmowy i prowadzenie szczegółowej ewidencji przebiegu, wykluczającej użytkowanie pojazdu do celów prywatnych. W praktyce większość przedsiębiorców decyduje się na odliczanie jedynie połowy VATu, zarówno w przypadku zakupu pojazdu elektrycznego, jego użytkowania na podstawie umowy leasingu, czy ponoszenia kosztów związanych z eksploatacją takiego pojazdu, w tym ładowania.

– Postulat zniesienia obowiązującego limitu odliczenia 50 proc. VAT na rzecz wprowadzenia możliwości odliczenia 100 proc. tego podatku wiąże się ze zmianą przepisów ustawy o podatku od towarów i usług, poprzez wyłączenie ograniczenia w odliczeniu VAT od wydatków na nabycie i eksploatację samochodów elektrycznych – mówi Maciej Mazur, dyrektor zarządzający PSPA.

– Proponujemy ponadto wyłączenie obowiązku opodatkowania VAT użytku prywatnego firmowych pojazdów elektrycznych w sytuacji, gdy są one używane zarówno do celów służbowych, jak i prywatnych. Taka zmiana będzie stanowić istotną zachętę finansową do nabywania pojazdów elektrycznych i znacznie ułatwi rozliczenia podatkowe przedsiębiorców korzystających z pojazdów zeroemisyjnych w ramach swojej działalności.

Ponad 9 tys. elektrycznych aut. Polska nielicznym krajem bez dopłat

Odliczenie kluczem do rozwoju

W opinii PSPA realizacja postulatu pełnego odliczenia VAT jest kluczowa dla rozwoju elektromobilności w Polsce. Tym bardziej, że zapowiedziano obniżenie wysokości dopłat, jakie przedsiębiorcy będą mogli uzyskać na zakup pojazdów elektrycznych. Zgodnie z rozporządzeniem ministra aktywów państwowych w sprawie szczegółowych warunków udzielania oraz sposobu rozliczania wsparcia udzielonego ze środków Funduszu Niskoemisyjnego Transportu, maksymalna wartość wsparcia dla pojazdów elektrycznych kategorii M1 (osobowe), możliwego do uzyskania przez przedsiębiorcę, wynosi obecnie 30 proc. kosztów kwalifikujących się do objęcia wsparciem, przy czym nie więcej niż 36 tys. zł.

– Potencjalne obniżenie dopłaty będzie miało negatywne konsekwencje dla rynku pojazdów elektrycznych w Polsce. Dopłaty jeszcze nie zostały uruchomione, a już zapowiedziano ich obniżenie. W innych państwach członkowskich Unii Europejskiej trwa podnoszenie wysokości dopłat, progu ceny maksymalnej samochodu elektrycznego, na którego nabycie dopłata przysługuje, jak i całościowego budżetu przeznaczonego na wsparcie elektromobilności. Dotyczy to nie tylko Europy Zachodniej, ale też bliższych Polsce geograficznie i ekonomicznie państw. Niemcy, Francja czy Słowacja premiują zakup samochodów elektrycznych kwotą nawet 6 tys. euro, a Rumunia przeznacza na to 10 tys. euro. Te kwoty nie uwzględniają korzyści wynikających ze sprzyjającego ukształtowania regulacji podatkowych w wymienionych krajach, czyli obciążeń fiskalnych nakładanych na pojazdy konwencjonalne – mówi M. Mazur.

Podniesienie progów cenowych aut

PSPA postuluje także o zwiększenie ceny maksymalnej pojazdu elektrycznego, na którego zakup będzie przysługiwało dofinansowanie. Zgodnie z rozporządzeniem, cena maksymalna takiego pojazdu nie może obecnie przekroczyć 125 tys. zł. PSPA proponuje urealnienie tej kwoty do 225 tys. zł, czyli równowartości ok. 50 tys euro. Tak zaprojektowane rozwiązanie urealni polski system wsparcia i przybliży go do innych krajów europejskich.

Przykładowo, górny limit wsparcia w Finlandii wynosi 50 tys. euro, w Niemczech 65 tys. euro, we Francji i na Słowacji 60 tys. euro, a we Włoszech 61 tys. euro. W niektórych krajach, jak np. w Rumunii, z wprowadzenia limitu ceny maksymalnej w ogóle zrezygnowano. Rozwiązania w proponowanym przez PSPA kształcie otworzy możliwość nabywania z dopłatą blisko 30 modeli samochodów elektrycznych, czyli znacznie więcej niż obecnie.

Czytaj więcej

Skomentuj