W gminie Pszczyna (woj. śląskie) opłaty za odbiór odpadów miały wzrosnąć o 35 proc. Radni odrzucili jednak projekt uchwały. Burmistrz uważa tę decyzję za próbę uniknięcia bardzo trudnych i niepopularnych decyzji.

Miesięczna opłata za odbiór odpadów segregowanych miała wzrosnąć w Pszczynie z 19,10 zł za osobę do 25,80 zł dla odpadów zbieranych selektywnie oraz z 38,20 zł na 51,60 zł miesięcznie dla nieruchomości, w których odpady nie są selektywnie zbierane.

Jak tłumaczy burmistrz Dariusz Skrobo, przedstawiane w projekcie uchwały kwoty wynikają ze zmian legislacyjnych na szczeblu centralnym, a w ślad za tym z kwoty przetargu zaproponowanej przez prywatne przedsiębiorstwa.

– Niestety, niezależnie od działań samorządów z roku na rok opłaty za gospodarowanie i wywóz śmieci rosną w całym kraju – pisze w oświadczeniu. – Ten problem dotyka również nas – mieszkańców Pszczyny. Ponurą wizją jest też to, iż po raz kolejny propozycję świadczenia usługi odbioru śmieci w naszej gminie złożył tylko jeden oferent. Taka sytuacja nie jest komfortowa, ale nie pozostawia burmistrzowi – w celu zapewnienia usługi odbioru śmieci od mieszkańców – innej możliwości niż oparcie się w kalkulacjach wyłącznie na jednej ofercie – zauważa.

I dodaje, że  do obowiązków burmistrza jedną z mało wdzięcznych ról – z punktu widzenia opinii społecznej – jest przedstawienie Radzie Miejskiej projektu uchwały w sprawie stawek opłat za gospodarowanie odpadami komunalnymi.

22 maja odbyła się sesja, podczas której radni głosami 10 do 9 odrzucili proponowaną zmianę stawek. – Co jednak gorsze, radni nie przedstawili żadnej alternatywy, dopuszczając z dużym prawdopodobieństwem do sytuacji, że śmieci z państwa gospodarstw od 1 lipca nie będą w ogóle odbierane – pisze burmistrz Pszczyny w piśmie skierowanym do mieszkańców. – Śmiem twierdzić, że takie działanie nie było podyktowane dobrem mieszkańców, ale próbą uniknięcia bardzo trudnych i niepopularnych decyzji, a w efekcie chęcią zbicia politycznego kapitału i ulotnego poklasku – stwierdza.

Krótko po sesji burmistrz zwrócił się z prośbą do radców prawnych o „analizę tej sytuacji, pokłosie decyzji bez precedensu i znalezienia takiego rozwiązania, które zabezpieczy interesy mieszkańców w zakresie odbioru odpadów i dbałości o środowisko”.

Czytaj więcej

Skomentuj