Komisarz Wyborczy zdecydował o zawieszeniu, zaplanowanego na 13 grudnia br., referendum w sprawie odwołania wójta gminy Werbkowice (woj. lubelskie). Jako powód podano zagrożenie epidemiczne.

„Data głosowania w referendum gminnym w sprawie odwołania wójta gminy Werbkowice przed upływem kadencji wyznaczona zostanie odrębnym postanowieniem” – napisano w postanowieniu Komisarza Wyborczego w Zamościu o zawieszeniu referendum, które zostało opublikowane na stronie internetowej delegatury Krajowego Biura Wyborczego w Zamościu.

Komisarz poinformował, że decyzja została podjęta w związku z zagrożeniem sanitarno-epidemiologicznym na terenie powiatu hrubieszowskiego “spowodowanym dynamicznie rosnącymi przypadkami zakażeń SARS-CoV-2”. Komisarz przywołuje też opinię Głównego Inspektora Sanitarnego z 10 listopada 2020 r., w której wskazuje on „iż bezwzględnie zasadne jest przesunięcie daty wszystkich planowanych przedterminowych wyborów, wyborów uzupełniających, a także referendów lokalnych”.

„Kierując się poczuciem odpowiedzialności i troską o zdrowie i życie uczestników referendum, członków komisji referendalnych oraz mieszkańców gminy Werbkowice, zasadnym jest zawieszenie terminu głosowania w referendum” – czytamy w postanowieniu komisarza.

Nowa data referendum ma być wyznaczona „niezwłocznie po ustaniu przyczyny zawieszenia głosowania i uzyskaniu pozytywnej opinii Głównego Inspektora Sanitarnego”.

Referendum – wyznaczone wcześniej na niedzielę 13 grudnia – dotyczy odwołania wójta gminy Werbkowice Agnieszki Skubis-Rafalskiej (PiS). Inicjatorzy referendum zarzucają jej m.in. „przerzucanie na mieszkańców kosztów nieudolnego zarządzania poprzez podwyżki podatków i opłat lokalnych (podatek rolny, woda, opłaty za śmieci), brak pomocy rolnikom poszkodowanym przez klęski żywiołowe, brak współpracy i lekceważenie sołtysów, destabilizację pracy urzędu, nieterminowe załatwianie spraw, wywołanie konfliktu w gminnej oświacie.

„Musimy być świadomi tego, że jeżeli teraz nie zareagujemy, samowola, cynizm i bezkarność, arogancja, a także łamanie podstawowych zasad demokracji będą normą w zarządzaniu naszą gminą” – czytamy w zawiadomieniu o zamiarze przeprowadzenia referendum podpisanym przez pełnomocnika inicjatorów referendum Mirosława Szymczuka.

Skubis-Rafalska uważa stawiane jej zarzuty za absurdalne i bezzasadne. W rozmowie z PAP wójt tłumaczyła, że wiele samorządów musi podnosić opłaty za śmieci “skoro system musi się samofinansować”. Jej zdaniem doprowadzenie do referendum to działanie „stricte polityczne” i „robienie sobie za pieniądze podatników kampanii do wyborów samorządowych za trzy lata” przez inicjatora referendum Mirosława Szymczuka, który jako kandydat PSL był konkurentem Skubis-Rafalskiej w wyborach na wójta Werbkowic.

Skubis-Rafalska wygrała wybory na wójta gminy w 2018 r. jako kandydatka PiS. Wcześniej pracowała w Urzędzie Wojewódzkim w Lublinie, gdy wojewodą był Przemysław Czarnek (obecny minister edukacji i nauki). Jeszcze wcześniej była nauczycielką w szkole w Werbkowicach. W II turze wyborów samorządowych pokonała ówczesnego wójta Werbkowic Lecha Bojko. Zdobyła wtedy 2090 głosów, natomiast Bojko – 1898 głosów.

Referendum w sprawie jej odwołania będzie ważne, jeśli weźmie w nim udział nie mniej niż 3/5 liczby wyborców, którzy uczestniczyli w głosowaniu w wyborach na wójta w 2018 r., czyli ok. 2,4 tys. osób.

Czytaj więcej

Skomentuj