Pracownicy Remondis Polska zostali zaszczepieni przeciwko COVID-19. Zostali oni zakwalifikowani jako niemedyczni pracownicy współpracujący ze szpitalami.

Część pracowników firmy Remondis Polska zajmującej się wywozem, sortowaniem i przetwarzaniem odpadów, została w marcu zaszczepiona pierwszą dawką szczepionki przeciw COVID-19. Przedsiębiorstwo tłumaczy, że stało się tak, ponieważ “zapotrzebowanie na szczepionki w społeczeństwie mocno spadło”.

Remondis potwierdza, że szczepienia trwają od marca, a pracownicy zostali podzieleni na grupy i szczepienia odbywają się etapami.

Zaszczepieni gdy pacjenci nie przychodzili 

– W zależności od spółki terminy wyznaczano w momentach, kiedy dostępne były i są szczepionki. Najogólniej można powiedzieć, że najwięcej szczepień odbyło się w czasie, kiedy zapotrzebowanie na nie w społeczeństwie mocno spadło. Było to związane przede wszystkim z obawami dotyczącymi rzekomych kłopotów po przyjęciu preparatu jednej z firm. Przyjęcie drugiej dawki szczepionki przewidziane jest za ok. 2,5 miesiąca – wyjaśnia w odpowiedzi na nasze pytania Patrycja Nowińska – główny specjalista ds. BHP Remondis.

Firma tłumaczy, że każdy zakład samodzielnie starał się umożliwić pracownikom zaszczepienie się w ramach Narodowego Programu Szczepień. – Nie było sytuacji, w której Remondis omijałby kolejkę, albo robił coś niezgodnie z przyjętymi normami – zaznacza Patrycja Nowińska.

Odbiór odpadów opóźniony przez COVID-19

Remondis zaznacza, że w grupie zaszczepionych znaleźli się przede wszystkim pracownicy najbardziej narażeni na zakażenie, tj. odbierający i sortujący odpady.

Jako przykład konieczności szczepień w gospodarce odpadami podawany jest Szczecin, gdzie z powodu pandemii wyłączonych z pracy zostało 29 pracowników. To doprowadziło do sytuacji, w której trzeba było przesunąć o kilka dni odbiory odpadów.

Firma nie podaje ilu dokładnie pracowników przyjęło już pierwszą dawkę szczepionki. Przedstawiciele Remondis mówią jednak, że każdy, kto chciał wziąć udział w akcji szczepień, miał taką możliwość. Np. w Warszawie na 300 pracowników zaszczepiła się połowa.

Morawiecki: chcemy, aby od 10 maja każdy dorosły obywatel mógł zapisać się na szczepienie

Prawnicy wyjaśniają, że firma odpadowa mogła zaszczepić pracowników ze względu na to, iż listy szczepień tworzone były przez podmioty lecznicze i to od nich zależało, kto znajdzie się na liście.

Możliwość zaszczepienia się w tzw. grupie 0 miał również personelu niemedyczny, tj. administracyjny i pomocniczy (bez względu na formę zatrudnienia, również dotyczyło to wolontariuszy, stażystów itp.) tych podmiotów, jak również z firm współpracujących z podmiotem przebywający w trybie ciągłym w podmiocie, niezależnie od rodzaju stosunku prawnego łączącego personel z placówką.

Źródło: Business Insider

Czytaj więcej

Skomentuj