Fundacja ProKarton opublikowała badania oceniające możliwości technologiczne i ekonomiczne wysortowywania kartoników do pakowania żywności płynnej. Spośród 25 RIPOK-ów, które wzięły udział w badaniu, 22 zajmują się selekcją tego rodzaju odpadów. Dlaczego nie robią tego wszystkie?

Zagadnienie selektywnej zbiórki odpadów to od kilku lat jeden z problemów z gospodarowaniu odpadami, zgłaszany także przez samorządy i ekspertów branży.

Na podstawie ankiet (wysłano je do 40 podmiotów, odpowiedzi przesłało 25) uzyskano informacje RIPOK-ów, które wybierają kartoniki do płynnej żywności ze strumienia odpadów trafiających do instalacji, jaki jest najpopularniejszy sposób ich selekcji, a także dlaczego nie wszystkie instytucje decydują się na ich wysortowywanie. Zapytano także jakie są uwagi RIPOK-ów do samego procesu.

Większość jest na tak

W porównaniu z rokiem 2017, kiedy to przeprowadzone zostało podobne badanie wśród RIPOK-ów, zdecydowanie wzrósł odsetek instalacji, które wybierają kartony – z 65 proc., do 88 proc. w roku 2019.

22 instalacje prowadzą wysortowywanie kartonów do płynnej żywności (DPŻ). Spośród trzech, w których nie jest ona prowadzone, jedna z nich planuje modernizację linii technologicznej pod tym kątem. Najpopularniejszym sposobem wybrania kartoników pozostaje selekcja ręczna w kabinie sortowniczej, w drugiej kolejności stosowane są separatory optyczne i balistyczne.

Wśród powodów, przez które trzy instalacje nie organizują selekcji kartonów, wymieniono m.in. nieatrakcyjną cenę za surowiec, problemy z odbiorcą oraz problemy technologiczne wynikające z przestarzałych urządzeń i sposobu przetwarzania odpadów.

W ocenie RIPOK-ów selekcja opakowań kartonowych jest prosta lub bardzo prosta. Gorzej, gdy przychodzi ocenić opłacalność wydobycia kartonów DPŻ z odpadów komunalnych. 56 proc. ankietowanych zaznaczyło, że jest ono „raczej nieopłacalne”, a jedynie 5 proc. stwierdziło, że opłaca się to robić.

Słaba jakość surowca

Na linii odpadów zmieszanych wydzielane jest zaledwie 1 promil kartonów DPŻ. W przypadku strumienia selektywnie zebranego (tzn. po wstępnej segregacji na frakcje przez mieszkańców), ilość wybranych kartoników jest wyraźnie większa – średnio do 1,21 proc.

Odsetek wybierania kartonów DPŻ jest więc 12-13 razy wyższy w przypadku odbioru odpadów pochodzących z selektywnej zbiórki. Kartony pochodzące ze zbiórki selektywnej charakteryzują się też znacznie lepszą przydatnością do recyklingu, przede wszystkim z uwagi na ich czystość.

Ankietowani przedstawiciele RIPOK-ów mieli również możliwość zgłoszenia swoich uwag. Najczęściej dotyczyły one niskiego udziału kartoników do płynnej żywności w ogólnej masie odpadów, co poddawało w wątpliwość opłacalność wybierania tego surowca. Problemem jest również znalezienie odbiorców, terminowość odbiorów oraz utrata kartoników o małych pojemnościach (200 ml), które zdarza się, że trafiają do przetwarzania biologicznego.

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

1 Komentarz

  1. Jeśli będzie zapewniony odbiór tych surowców każdy RIPOK wdroży segregację. Podstawa to odbiór a ten na przestrzeni kilkunastu lat wyglądał tragicznie. I nie ma co winić RIPOKÓW sugerując ze się im nie chce. Po prostu zmęczyły się brakiem stabilnego odbioru.

Skomentuj