Biogospodarka stanowi alternatywę dla paliw kopalnych i może stać się elementem rozwoju gospodarki obiegu zamkniętego (GOZ). W myśl tej idei odpady z sektora rolniczego i spożywczego mogą być surowcem, np. dla biogazowni – przekonywali uczestnicy konferencji miesięcznika „Energia i Recykling” zorganizowanej podczas targów Polagra 2018.

 – Do tej pory obowiązywała gospodarka linearna, alternatywą jest gospodarka o obiegu zamkniętym, która stawia wyzwania dla sektora rolniczego – mówiła dr Ewelina Siuta z Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi podczas konferencji „Bioenergia w rolnictwie elementem gospodarki obiegu zamkniętego”.

Przedstawicielka resortu rolnictwa dodała, że, aby się rozwijać, polskie rolnictwo musi poprawić konkurencyjność. Możliwe jest to m.in. przez wprowadzenie zasad zrównoważonego rozwoju – unieszkodliwianie odpadów i obniżenie kosztów energii, a tym samym – ograniczenie kosztów działalności rolniczej.

MTP 300 x 250

Drugim wyzwaniem jest redukcja emisji niektórych rodzajów zanieczyszczenia atmosferycznego. Prace nad odpowiednim projektem takiej dyrektywy trwają na forum Unii Europejskiej.

1 / 9

Circular economy również na wsi

Prelegentka Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi, oprócz regulacji prawnych wspierających rozwój bioenergii (Ustawa o biokomponentach i biopaliwach ciekłych, ustawa o zmianie ustawy o odnawialnych źródłach energii oraz niektórych innych ustaw, czy też obecnie procedowana Ustawa o elektromobilności i paliwach alternatywnych), wskazała też pola możliwości dla rozwoju gospodarki obiegu zamkniętego poprzez produkcję biokomponentów.

700 mln ton biomasy i żywności w Europie to odpady. W Polsce do produkcji biogazu wykorzystano łącznie ponad 3,2 mln ton substratów, w tym: 2,7 mln ton (tj. 84 proc.) produkty uboczne z rolnictwa oraz przetwórstwa rolno-spożywczego, ok. 513 tys. ton, (tj. 16 proc.) surowce pochodzące z upraw celowych, głównie w formie kiszonek z kukurydzy. Dlatego, jak mówiła Magdalena Dziczek ze związku Eko-Pak, ważne jest stworzenie nowych modeli biznesowych celem uzyskania wartości netto odpadów i produktów ubocznych produkcji rolniczej.

Odpady kuchenne „paliwem” dla biogazowni

Nie należy się dziwić, że ten kierunek  – produkcja biogazu – pojawia się również przy odpadach spożywczych. Potencjał odpadów żywnościowych w produkcji energii pod kątem biogazowni rolniczych widzi dr inż. Wojciech Czekała z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu.

– Wśród surowców wykorzystywanych do produkcji biogazu rolniczego najczęściej wymienia się kiszonkę z kukurydzy, gnojowicę oraz obornik. Ze względu na konieczność redukcji kosztów związanych z eksploatacją biogazowni, poszukuje się coraz nowszych substratów charakteryzujących się wysoką wydajnością energetyczną oraz niskimi kosztami pozyskania – wyjaśniał dr Czekała.

– A takim rozwiązaniem pozwalającym na spełnienie powyższych kryteriów jest wykorzystanie niespożytej (przeterminowanej) żywności oraz odpadów z produkcji rolno-spożywczej w biogazowniach rolniczych – dodał.

Biogazownie – niedostrzegany potencjał?

Obecnie funkcjonuje w Polsce 95 biogazowni rolniczych o łącznej mocy elektrycznej 101 MW. Potencjał sięga 7,8 mld m3 biogazu rolniczego tj. ok. 2 tys. MW mocy zainstalowanej. Sylwia Koch-Kopyszko, prezes Unii Producentów i Pracodawców Przemysłu Biogazowego  zauważyła, że łączna ilość substratów zużytych w biogazowniach rolniczych (kiszonki z kukurydzy i odpadów) w 2016 r. sięgnęła przeszło 3,2 mln ton.

Na tym nie koniec, gdyż obecnie rozwijają się technologie oparte na rodzimej myśli technicznej: wysokowydajne, pozwalające na fermentację szerokiej gamy odpadów organicznych, a przede wszystkim tańsze w budowie i eksploatacji instalacje.

Może to być jedną z opcji częściowego zagospodarowania odpadów kuchennych, których selektywna zbiórka obowiązuje na terenie Polski od 1 lipca 2017 r.

Co z materią organiczną?

Nie do końca zgadza się z tym dr inż. Tomasz Wojciechowski ze Stowarzyszenia Biorecykling i z Instytutu Gospodarki o Obiegu Zamkniętym. Wskazał on, że materia organiczna powinna trafiać i zasilać glebę. Najlepszą opcją, wg Wojciechowskiego, jest kompostowanie, które ulepsza glębę i chroni wododziały. Okazuje się bowiem, że gdyby przyjąć kryteria Europejskiego Biura Gleb, to ok. 89 proc. areału polskich gleb użytkowych rolniczych należałoby zaliczyć do tych o niskiej zawartości materii organicznej.

Konferencję zakończyła debata „Gospodarka obiegu zamkniętego: szansą dla rolnictwa?”. Wynikało z niej, że istnieje wyraźna potrzeba dialogu między sektorem odpadowym i rolnictwem. Choć z pozoru wiele może różnić te gałęzie gospodarki, to spoiwem dla nich na pewno może być gospodarka obiegu zamkniętego. Już teraz warto wymieniać się doświadczeniami, jak i rozwiązaniami, których w obu sektorach nie brakuje.

Konferencję „Bioenergia w rolnictwie elementem gospodarki obiegu zamkniętego” zorganizowała 18 stycznia 2018 r. podczas targów Polagra redakcja miesięcznika „Energia i Recykling” wraz z Międzynarodowymi Targami Poznańskimi. Relacja z konferencji ukaże się w lutowym wydaniu miesięcznika „Energia i Recykling.”

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj