Przedstawiciele branży na każdym niemal kroku przekonują, że nie da się prowadzić rozsądnej gospodarki odpadami bez większego udziału finansowego producentów opakowań. W czwartek, 9 sierpnia w Ministerstwie Środowiska odbyło się spotkanie w tej sprawie. Frekwencja dopisała. Zabrakło za to konkretów.

Komentując kilka dni temu propozycję resortu środowiska w sprawie wysokości stawek zabezpieczenia roszczeń, prezes Krajowej Izby Gospodarki Odpadami Tomasz Uciński, kolejny raz wspominał o konieczności obciążenia kosztami producentów opakowań oraz konsumentów w ramach tzw. rozszerzonej odpowiedzialności producenta. Jego zdaniem, w przeciwnym razie opłaty za roszczenia odczują przede wszystkim mieszkańcy.

Spotkanie było, konkretów brak

W czwartek, 9 sierpnia Ministerstwo Środowiska zaprosiło m.in. przedstawicieli branży gospodarki odpadami i samorządowców na spotkanie w tej sprawie (dziennikarze nie mogli w nim uczestniczyć). Obecni liczyli, że usłyszą konkretne informacje, założenia projektu ustawy. Tym bardziej, że problem z odpowiedzialności producentów opakowań, podobnie jak kwestia niewystarczającego zagospodarowania RDF-u, nie jest ani nowy, ani nieznany.

Tymczasem, jak relacjonuje Piotr Szewczyk – przewodniczący Rady RIPOK (Regionalnych Instalacji Przetwarzania Odpadów Komunalnych) doczekali się jedynie spotkania w formie wysłuchania publicznego. Wynikło z niego tyle, że wszyscy są zgodni, łącznie z producentami opakowań, że część kosztów za gospodarowanie odpadami powinni ponosić i oni, i konsumenci. Jednak sama dyskusja nie okazała się zbyt owocna: – Wszyscy zgodzili się, że przemysł opakowaniowy należy obciążyć i odróżnić konsumenta od każdego obywatela. Potrzebny jest dodatkowy strumień finansowy w gospodarce odpadami, oparty na modelach zachodnich. Natomiast nikt do końca nie wie, jak ten uregulowania w „stylu zachodnim” wyglądają, ponieważ podczas spotkania nie przedstawiono żadnych materiałów wyjściowych do debaty – mówi Szewczyk.

Pieniądze dla instalacji regionalnych

Rada RIPOK zauważa, że opłata powinna zostać wprowadzona w wysokości pokrywającej koszty gospodarowania odpadami. – Część tych środków powinna zostać przeznaczona edukację, ale gros powinno trafiać do podmiotów, czyli instalacji, które fizycznie przedstawiają produkt do recyklingu – stwierdził jej przewodniczący. – To instalacje regionalne powinny przyjmować te pieniądze. Takie rozwiązanie pomoże nie podwyższać kosztów ponoszonych przez mieszkańców, bo, jak wiemy, w obecnej sytuacji zapowiadają się drastyczne podwyżki, które dotkną właśnie ich – podkreśla Szewczyk.

Kolejne konsultacje w MŚ dotyczyć będą gospodarki odpadami komunalnymi i opakowaniowymi. Odbędą się 23 sierpnia.

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj