W kilku polskich miastach włodarze wstrzymali pobieranie opłat za parkowanie, zachęcając mieszkańców by w razie konieczności – zamiast komunikacji miejskiej – w trosce o swoje bezpieczeństwo decydowali się na skorzystanie z samochodów. Głos w tej sprawie zabrał minister infrastruktury.

Kraków, Gdynia, Kętrzyn, Tychy, Kołobrzeg, Zielona Góra – to m.in. w tych miastach już podjęto decyzję o czasowej rezygnacji z opłat za parkowanie. To wszystko w celu zwiększenia bezpieczeństwa mieszkańców w obliczu koronawirusa.

Do korzystania z aut zamiast komunikacji publicznej zachęca także minister infrastruktury Andrzej Adamczyk, który skierował apel do samorządów o rozważenie zawieszenia opłat parkingowych za parkowanie w strefach miejskich.

Zdaniem ministra ruch spadł w znacznym stopniu na drogach krajowych, ale także na drogach w miastach. To przesłanka by jeszcze raz przemyśleć decyzję w sprawie dalszego pobierania pobierania opłat za parkowanie w miastach.

– To widzimy, więc pozwolę sobie skierować apel do samorządów – do prezydentów, burmistrzów, także i wójtów, którzy zarządzają płatnymi strefami parkingowymi: rozważcie państwo zawieszenie opłat parkingowych za parkowanie w strefach miejskich – powiedział Adamczyk po spotkaniu rządowego zespołu zarządzania kryzysowego.

Jednocześnie minister ocenia, że czasowe zawieszenie opłat parkingowych nie odciśnie dużego piętna na budżetach samorządów.

Na apel ministra odpowiedziały już władze Rybnika. – Od czwartku 19 marca opłaty za parkowanie nie będą pobierane na miejskich parkinach i w pasach drogowych w Rybniku. Sytuacja taka będzie miała miejsce do odwołania lub wydania nowych zaleceń przez rząd w związku z epidemią. – informuje Agnieszka Skupień, rzecznik prasowy.

Czytaj więcej

2 Komentarze

  1. I rower to będzie jedyne wyjście, bo parkowanie w centrum stolicy na czas wykonywania pracy to wydatek ok 30 zł dziennie.

Skomentuj