Związek Samorządów Polskich apeluje, aby w regionalnych instalacjach do przetwarzania odpadów (RIPOK) wprowadzić regulator cen. Pozwoliłoby to, zdaniem wnioskujących, ograniczyć zawyżanie opłat za zagospodarowanie odpadów. Podobne rozwiązanie stosowane jest w sektorach energetyki czy wodociągów i kanalizacji.

Zdaniem Związku Samorządów Polskich obecne przepisy “utrwalają silną pozycję przedsiębiorstw (prywatnych i samorządowych), które na 2012 rok posiadały właściwą decyzję środowiskową”.

RIPOK-i dyktują ceny odpadów

Przedstawiciele stowarzyszenia zauważają, że mimo określenia w wojewódzkich planach gospodarki odpadami (WPGO) maksymalnych ilości odpadów, jakie może przetwarzać każda instalacja, w niektórych regionach wytwarza się ich więcej.

CCJ 300 x 250

– Taka sytuacja powoduje, że RIPOK-i często mogą dowolnie kształtować poziom cen, gdyż i tak trafią do nich odpady z danego regionu, których jest po prostu więcej – mówią związkowcy.

W przepisach istnieje obowiązek podania na żądanie kalkulacji kosztów. Jednak z uwagi na ogólność zapisów, odpowiedź najczęściej zawiera tylko cenę usługi – twierdzi ZSP. Bywa, że gmina jest zmuszona do oddawania odpadów do droższej i bardziej oddalonej instalacji, mimo że bliżej może znajdować się tańszy RIPOK. Samorząd nie może jednak oddać do niego odpadów, ponieważ zakład znajduje się już w innym regionie.

Regulator do walki z monopolem

– Na tym rynku nie funkcjonuje wolnorynkowy mechanizm samoregulacji, wytworzyła się struktura podobna do monopolistycznej. Gminy  w ostatnim czasie notują nawet kilkukrotny wzrost cen, niezależny od poziomu opłat środowiskowych lub innych obiektywnych czynników – ocenia Związek Samorządów Polskich.

W związku z powyższym stowarzyszenie proponuje utworzenie regulatora cen, który funkcjonuje już w innych sektorach komunalnych: energetycznym czy wod-kan. Miałby on służyć kontroli i zatwierdzaniu cen taryf (usług). Jako organ nadzorujący związkowcy wskazują Urząd Regulacji Energetyki (URE), ponieważ duża część odzyskanych odpadów w RIPOK-ach to paliwo alternatywne RDF.

Wprowadzenie regulatora cen według ZSP może poskutkować zahamowaniem lawinowego wzrostu cen i dowolnego ich kształtowania. Stworzenie konkurencyjności między RIPOK-ami, taryfikator i właściwa kontrola “powinny zwiększyć innowacyjność i faktyczny poziom odzyskiwanych surowców z odpadów zmieszanych” – oceniają samorządowcy.

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

5 Komentarze

  1. Jestem za wprowadzeniem regulatora poziomu myślenia i posługiwania się rozumem w samorządach. To jest ogromny deficyt na każdym poziomie samorządu.

  2. Narzędzia do nadzorowania systemu gospodarowania odpadami komunalnymi gminy miały już od wielu lat. Ustawa o utrzymaniu czystości i porządku w gminach weszła w życie, w swojej pierwotnej wersji, w 1996 r. Wówczas system należało wyłącznie kontrolować, ponieważ umowy na odbieranie odpadów były zawierane indywidualnie przez mieszkańców. Były narzędzia, aby wymóc zawieranie umów, ale gminy tego nie robiły. Potem pojawił się pomysł, że gdy gmina przejmie władztwo nad odpadami, to wszystko się ułoży i nagle, jak za dotknięciem różdżki, znikną dzikie wysypiska, a poziomy odzysku same będą się “osiągać”. Oczywiście tak by może i było, gdyby nie fakt, że gminy znowu nie są zainteresowane kontrolowaniem tego systemu, który “po bólach” wprowadzono w lipcu 2013 r. W większości gmin brakuje ludzi, którzy z odpowiednim zaangażowaniem i wiedzą chcieliby chociaż spróbować zapanować nad gospodarowaniem odpadami. Zwykle wygląda to tak, że gminy przerzucają wszystkie obowiązki na podmioty odbierające i instalacje regionalne, same nie robiąc nic, poza pobieraniem opłat, a później się dziwią, że owe opłaty muszą wzrosnąć, co jest oczywiście “politycznie niepoprawne”, zatem do systemu – który z założenia ma się samofinansować – dokłada się z budżetu, a edukacja ekologiczna mieszkańców i częstokroć pozornie drobne, acz istotne rozwiązania organizacyjne i techniczne, wydają się jakąś fanaberią.

  3. Samorządowcy, zacznijcie wreszcie patrzeć na efekty waszych działań tudzież ich brak, a nie li tylko na cenę. Nie robicie nic pomimo licznych narzędzi do kontroli podmiotów obsługujących, byle cena sie zgadzała. Ot co!!!

Skomentuj