Reklama

ad1a KGO kompleksowa 2026 [17.06.-02.09.26]

Słoneczne suszarnie osadów ściekowych śmierdzą?

Słoneczne suszarnie osadów ściekowych śmierdzą?
Anna Lembicz
03.03.2015, o godz. 6:14
czas czytania: około 6 minut
4

- W Europie funkcjonuje z pewnością ponad dwieście słonecznych suszarni osadów ściekowych. To nie jest niesprawdzona, czy też uciążliwa dla środowiska technologia. Obiekty, w których występują problemy z odorami są raczej wyjątkiem, a nie regułą – przekonuje Katarzyna Trojanowska, z firmy EUROTECH Bielsko-Biała.

Dalsza część tekstu znajduje się pod reklamą

Reklama

AD1B FORUM RECYKLINGU 2026 [01.07-27.10.26]

A.L.: Czy wobec tego technologia w jakiej pracują suszarnie słoneczne nie ma żadnego wpływu na jakość ich eksploatacji? Czy kolejne doświadczenia płynące z nowo oddanych do użytku obiektów (niestety nie zawsze pozytywne jak chociażby z Ozimka, czy Bełchatowa), pozwalają wyciągnąć jakieś konkretne wnioski na przyszłość?

Jeszcze kilka lat temu pojawiało się w prasie branżowej wiele głosów, które wskazywały, że polskie suszarnie słoneczne winny być ogrzewane. Zwłaszcza ogrzewanie podłogowe zasilane pompami ciepła miało zagwarantować całoroczne suszenie osadów z jednakową wydajnością. Założenie to nie sprawdziło się w żadnym z obiektów. Praktyka wskazuje, że nie jest ono w stanie nawet na tyle zintensyfikować suszenia, by uniknąć zagniwania osadów i emisji odorów. Nie znalazła też potwierdzenia lansowana teza o tzw. recyrkulacji, czyli zawracaniu części granulatu z końca suszarni i mieszaniu go z mokrymi osadami, co w powiązaniu z prowadzeniem procesu w cienkiej warstwie, miało intensyfikować parowanie wody i dawać gwarancję, iż problemy z zapachami złowonnymi nie będą występować.  Rozdrabnianie i rozluźnianie zwartej masy mokrych osadów jest ważne, ale może być osiągnięte zarówno przez recyrkulację suszu, jak i przez samą przewracarkę. Utrzymywanie cienkiej warstwy także sprzyja suszeniu, ale wymaga budowy suszarni o niemalże dwukrotnie większej powierzchni. By w okresie od jesieni do wiosny, kiedy słońce świeci najsłabiej, suszyć osady w cienkiej warstwie, trzeba ich część zamiast do suszarni kierować na magazyn, gdzie muszą czekać do wczesnego lata. Tyle, że rozłożenie na dużej powierzchni i przewracanie w suszarni już częściowo zagnitych osadów wyzwala niekontrolowaną emisję odorów, o czym dotkliwie przekonali się mieszkańcy Ozimka. To założenie technologiczne suszarni w Ozimku bez wątpienia się nie sprawdziło, ale co jeszcze raz podkreślam, nie sama zasada suszenia osadów energią słoneczną.

IMG_3576

A.L.:  W Polsce nadal można stawiać na słońce?

Zdecydowanie tak. Winno się stawiać na słońce i jak najprostsze, sprawdzone w praktyce i niezawodne rozwiązania technologiczne suszarni słonecznych. W naszych warunkach klimatycznych słońce dostarcza każdego dnia średnio ok. 1000 kWh/m2 energii. To równowartość ciepła spalania ok. 100 l oleju opałowego. Tę darmową energię wykorzystują z powodzeniem funkcjonująca już ponad 10 lat słoneczna suszarnia osadów ściekowych w Rzeszowie, czy też oddane do eksploatacji w 2007 roku suszarnie w Iławie i Kozienicach, a także kolejne powstałe po nich obiekty. Suszenie osadów energią słoneczną to najlepszy i przede wszystkim najtańszy sposób na redukcję ich masy i objętości dla mniejszych i średnich oczyszczalni. Są to obiekty nieskomplikowane i tanie w eksploatacji. Zużywają w ciągu roku mniej energii elektrycznej niż cała oczyszczalnia przez zaledwie kilka dni, dzięki czemu bezpośrednie koszty suszenia 1 Mg osadów nie przekraczają z reguły 10 zł.  Wygarniany z nich susz nadaje się zarówno do przyrodniczego, jak i energetycznego wykorzystania i w naszych warunkach klimatycznych zostały dostatecznie dobrze sprawdzone. Należy jednak pamiętać, że suszarnie słoneczne nie są i nie mogą być „cudownym panaceum” na wszelkie problemy technologiczne oczyszczalni, w tym w szczególności kompensować brak wcześniejszej stabilizacji osadów. Błędnym też jest założenie, że ta część osadów, która z racji zbyt małej pojemności hal suszarniczych nie może być do nich wprowadzana zimą, może czekać składowana czasowo w pryzmach na suszenie do lata. Jeżeli zatem wybierając technologię suszenia słonecznego chce się założyć suszenie cienkowarstwowe, należy tym samym zdecydować o odpowiednio większej powierzchni hal suszarniczych.  To dostateczna powierzchnia oraz odpowiednio intensywne przewracanie i napowietrzanie wcześniej ustabilizowanych osadów są najlepszą gwarancją właściwej eksploatacji suszarni słonecznych i braku problemów z odorami.

Tagi:

Kategorie:

Udostępnij ten artykuł:

Komentarze (4)


GM

Komentarz #33 dodany 2015-09-20 07:17:39

Dlaczego Pani mija się z prawdą? Wszystkie oczyszczalnie które Pani wymieniła jako wzorowe - śmierdzą. Proszę bardzo - o Bełchatowie: http://belchatow.naszemiasto.pl/artykul/belchatow-suszarnie-osadow-w-oczyszczalni-sciekow-nie,3272171,artgal,t,id,tm.html


GM

Komentarz #34 dodany 2015-09-20 07:18:28

Bełchatów: suszarnie osadów w oczyszczalni ścieków od chwili uruchomienia ani jednego dnia nie pracowały tak, jak powinny. Wod-Kan ściga firmę Rebud, żeby warta ponad 30 mln zł inwestycja przynosiła efekt ekologiczny. Wybudowana za 31 mln zł instalacja przeróbki osadów, w tym cztery hale suszarnicze w bełchaowskiej oczyszczalni ścieków, miały być lekiem na uciążliwe odory w mieście. Składowane do tej pory na odkrytych poletkach osady miały być przykryte, zamykając źródło nieprzyjemnych zapachów. Ale w Bełchatowie jak śmierdziało, tak śmierdzi. I śmierdzieć będzie, bo od 24 września, kiedy oficjalnie otwarto suszarnie, instalacja ani przez jeden dzień nie działała poprawnie! http://belchatow.naszemiasto.pl/artykul/belchatow-suszarnie-osadow-w-oczyszczalni-sciekow-nie,3272171,artgal,t,id,tm.html


GM

Komentarz #35 dodany 2015-09-22 01:18:11

Całość wybudowano przedwcześnie - ponieważ data 1 stycznia 2016 nie będzie datą końca składowania odpadów: http://e-czytelnia.abrys.pl/wodociagi-kanalizacja/2015-6-858/aktualnosci-10101/osady-nadal-na-skladowiskach-20214 przez to w Ostrzeszowie wydano za wcześnie pieniądze i przepłacono - gdyż kupiono technologię z 2015 roku, zamiast poczekać do czasu kiedy przepisy wejdą w życie i wtedy kupić nowszą technologię i taniej - później to taniej. Obecna technologia nie pozwala na uniknięcie odorów. Dlatego Strzegowa powinna umiejscowić swoje suszarnie i składowiska w większej odległości od miasta. Najlepiej gdzieś w głębi lasu, a nie w otwartym polu.

Rajnold

Komentarz #36 dodany 2015-10-16 09:49:11

GM napisał/a:

Całość wybudowano przedwcześnie - ponieważ data 1 stycznia 2016 nie będzie datą końca składowania odpadów: http://e-czytelnia.abrys.pl/wodociagi-kanalizacja/2015-6-858/aktualnosci-10101/osady-nadal-na-skladowiskach-20214 przez to w Ostrzeszowie wydano za wcześnie pieniądze i przepłacono - gdyż kupiono technologię...

Niestety suszarnie jest zlokalizowane tuż przy oczyszczalni i to jest lokalizacja prawidłowa ze względów technicznych i ekonomicznych. Na problem odorów składa się kilka problemów: 1. nieprawidłowy rozruch suszarni (za duża masa osadu i długi termin składowania), 2. awaryjność urządzeń, 3. brak stabilizacji osadów więc za dużo materii organicznych, 4. brak rozeznania a może także kwalifikacji kadry suszarni. 5. projekt techniczny nie uwzględniał problemów technologicznych wynikających z samej oczyszczalni. 6. pochopna decyzja wyboru technologii (może hybrydowa. biofiltracja).

Reklama

ad2 KGO kompleksowa 2026 [02.06.-02.09.26]

Dodaj komentarz

Możliwość komentowania dostępna jest tylko po zalogowaniu. Załóż konto lub zaloguj się aby móc pisać komentarze lub oceniać komentarze innych.
Reklama

AD1D TARGI GALABAU 16.07-18.09.26

Te artykuły mogą Cię zainteresować

Przejdź do
css.php
Copyright © 2026