1 / 17

Wykorzystanie odpadów jako surowca do zasilania kotłów energetycznych w zakładach termicznego przekształcania odpadów prowadzi do uzyskania szeregu korzyści. To m.in. obniżenie wielkości oraz liczby składowisk, oczywisty zysk energetyczny w postaci energii elektrycznej lub ciepła, a także wsparcie środowiska naturalnego. Zakłady energetyczne tego rodzaju są rozpowszechnione już na całym świecie, niektóre z nich należą do prawdziwych gigantów termicznego unieszkodliwiania odpadów.

Zlokalizowany w okolicach Wiednia zakład Spittelau rozpoczął działalność już w 1976 r. Po wielu modernizacjach uzyskał on znaczącą wartość wskaźnika rocznej ilości przetworzonych odpadów, wynoszącą aż 275 tys. ton. Dzięki temu z wygenerowanego ze spalania ciepła korzysta ok. 60 tys. gospodarstw domowych. Doliczyć należy do tego dodatkowo kilkaset zakładów przemysłowych, zlokalizowanych w obrębie regionu wiedeńskiego. Moc znamionowa całego zakładu energetycznego Spittelau to 476 MW (z czego 76 MW pochodzi ze spalania odpadów komunalnych).

W przypadku stolicy Austrii szacuje się, że każdy mieszkaniec generuje ok. 630 kg odpadów rocznie. Tylko 3 proc. tej masy trafia na składowiska. Blisko 23 proc. podlega recyklingowi, 11 proc. kompostowaniu, a 63 proc. utylizacji w zakładach energetycznych. Niemal jedna czwarta ciepła dostarczanego do Wiednia pochodzi właśnie z termicznego przekształcania odpadów.

Zlokalizowany w okolicach Wiednia zakład Spittelau rozpoczął działalność już w 1976 r. Po wielu modernizacjach uzyskał on znaczącą wartość wskaźnika rocznej ilości przetworzonych odpadów, wynoszącą aż 275 tys. ton.

Inną austriacką inwestycją jest elektrociepłownia Zistersdorf, która co prawda przetwarza mniejsze ilości odpadów niż Spittelau – ok. 146 tys. ton rocznie – jednak nadal jest to wielkość znacząca. Możliwości tego zakładu podkreślają godzinowe możliwości przetworzenia odpadów – 20 ton.

Zasobnik stanowiący magazyn w austriackiej spalarni Zistersdorf, ma pojemność 7300 m3, co pozwala na ciągłe funkcjonowanie zakładu przez siedem dni w tygodniu bez konieczności ponownego uzupełniania. Wygenerowana w tym miejscu energia elektryczna pozwala zasilić ok. 30 tys. domostw.

Niemieckie, szwedzkie i szwajcarskie wzorce

Monachium jest kolejnym przykładem miasta posiadającego wydajną instalację termicznego przekształcania odpadów. Ta niemiecka metropolia charakteryzuje się stosunkowo niskim – jak na europejskie standardy – wskaźnikiem ilości wytwarzanych odpadów, przypadających na jednego mieszkańca, wynoszącym ok. 460 kg rocznie. 44 proc. tej masy poddawana jest recyklingowi, 49 proc. spalana, 6 proc. kompostowana, a tylko 1 proc. deponowana na składowiskach.

Przekłada się to na możliwości monachijskiego zakładu termicznego przetwarzania odpadów Müllheizkraftwerk – München Nord, które wynoszą 2029 ton wkładu dziennie, a przeliczając to na skalę roczną – aż 700 tys. ton. Ta bawarska elektrociepłownia charakteryzuje się również bardzo dobrym wskaźnikiem konwersji energii – w wysokości 0,41 MWh energii elektrycznej oraz 2,57 MWh ciepła pochodzących z jednej tony zutylizowanych odpadów.

Możliwości monachijskiego zakładu termicznego przetwarzania odpadów Müllheizkraftwerk – München wynoszą 2029 ton wkładu dziennie, a przeliczając to na skalę roczną – 700 tys. ton. Ta bawarska elektrociepłownia charakteryzuje się również bardzo dobrym wskaźnikiem konwersji energii – w wysokości 0,41 MWh energii elektrycznej oraz 2,57 MWh ciepła pochodzących z jednej tony zutylizowanych odpadów.

Dobrym przykładem skutecznego zakładu termicznego przekształcania jest Sysav South Scania Waste. Ta mieszcząca się w mieście Malmö w Szwecji instalacja rozpoczęła pracę już w 1973 r. i od tamtej pory była systematycznie rozbudowywana, dzięki czemu obecnie ma możliwość przetwarzania ok. 630 tys. ton odpadów rocznie. Wartość ta jest równoważna spaleniu ok. 250 tys. ton węgla kamiennego. Taka ilość unieszkodliwianych termicznie odpadów pozwala na wygenerowanie ok. 1,4 mln MWh ciepła, które każdego roku ogrzewa blisko 70 tys. gospodarstw domowych. Dodatkowo każdego roku generowanych jest 250 tys. MWh energii elektrycznej.

W zlokalizowanej pod szwedzkim Malmö instalacji Sysav South Scania Waste, która działa od 1973 r, można obecnie przetwarzać ok. 630 tys. ton odpadów rocznie. Wartość ta jest równoważna spaleniu ok. 250 tys. ton węgla kamiennego, co daje pewne wyobrażenie o ogromie utylizowanych w tym miejscu odpadów oraz zaoszczędzonego w ten sposób surowca energetycznego.

Miastem, które również może poszczycić się posiadaniem zaawansowanej technologicznie instalacji termicznego przekształcania odpadów, jest szwajcarski Zurich. Na działający tam system składają się łącznie trzy elektrociepłownie. Najstarszy z zakładów działa już od 1974 r. To szwajcarskie miasto charakteryzuje się niskim rocznym wskaźnikiem generowanych odpadów – w wysokości ok. 400 kg na mieszkańca.

Łącznie każdego roku do trzech zakładów energetycznych działających w tym rejonie trafia 96 tys. ton odpadów z samego Zurychu, 183 tys. ton z okolicznych miast, 11 tys. ton w postaci pozostałości po złomowaniu samochodów oraz ok. 40 tys. ton bezwodnych osadów z oczyszczalni ścieków. Daje to całkowitą masę 330 tys. ton odpadów, które przetwarzane są z wydajnością 0,45 MWh energii elektrycznej oraz 1,26 MWh ciepła z każdej tony. Ciekawostką w tym przypadku jest brak jakiegokolwiek składowania odpadów.

Duńskie i hiszpańskie przykłady

Zakład energetyczny Amager Bakke, działający w okolicach duńskiej Kopenhagi, został uruchomiony 30 marca 2017 r. Historia jego funkcjonowania jest więc dość krótka. Zgodnie z założeniami , przewiduje się w nim utylizację ok. 400 tys. ton odpadów komunalnych rocznie. Można również podać rozkład procentowy przeznaczenia odpadów do niego trafiających: 62 proc. poddawanych jest dalszemu recyklingowi, 25 proc. spalanych, 4 proc. kompostowanych, ale aż 9 proc. trafia na składowiska. Ta ostatnia wielkość jest dość wysoka i mocno różni się od prezentowanych do tej pory przypadków.

Zakład energetyczny Amager Bakke, działający w okolicach duńskiej Kopenhagi, został uruchomiony 30 marca 2017 r. Ma on docelowo utylizować ok. 400 tys. ton odpadów komunalnych rocznie.

Jeden z ciekawszych przykładów termicznego zagospodarowania odpadów obserwujemy na położonej u wybrzeży Hiszpanii Majorce. Już sam fakt, iż mamy tu do czynienia z wyspą, a więc terenem odseparowanym od kontynentu, powoduje pewne utrudnienia. Co ciekawe jednak, ta pozorna komplikacja determinuje jednocześnie konieczność rozwoju technologii umożliwiających unieszkodliwianie odpadów bezpośrednio na wyspie. Taką alternatywą okazała się budowa zakładu termicznego przekształcania odpadów.

Na położonej u wybrzeży Hiszpanii Majorce powstała spalarnia Son Reus, dzieki której wyspa może samodzielnie utylizować odpady bez konieczności wywożenia ich na kontynent.

Elektrociepłownia Son Reus, mieszcząca się w Palma de Mallorca, skutecznie redukuje masę składowanych na wyspie odpadów – aż o 92 proc. – generując jednocześnie ilość energii elektrycznej pozwalającej na zaspokojenie potrzeb energetycznych Majorki i dodatkowo Minorki w wysokości 4,7 proc. Zakład każdego roku utylizuje blisko 200 tys. ton odpadów komunalnych, 6 tys. ton osadów ściekowych, 3 tys. ton odpadów sanitarnych oraz ok. 150 tys. ton alternatywnego paliwa RDF. Elektrociepłownia składa się z czterech bloków – dwa starsze modele charakteryzują się wydajnością rzędu 18,75 ton odpadów na godzinę, natomiast dwa nowe – 27 ton na godzinę.

Przez Stany Zjednoczone do Japonii

W Stanach Zjednoczonych trudno wskazać jeden dominujący zakład energetyczny, ponieważ jest ich wiele. Wymienić tu można m.in. Essex County Resource Recovery Facility w Newark, Lee County Solid Waste Resource Recovery Facility w Fort Myers czy Montgomery County Resource Recovery Facility w Dickerson. Zlokalizowanych jest za to mnóstwo małej wielkości elektrowni typu waste-to-energy. Dzięki nim bardzo skutecznie usprawniony został ogólny system przetwarzania odpadów.

Dzięki takim instalacjom, jak np. Delaware Valley Resource Recovery Facility należącej do sieci spalarni Coventa, Stany Zjednoczone bardzo skutecznie poradziły sobie z gospodarka odpadami.

Z kolei w Dubaju powstaje największa spalarnia na świecie, która będzie mogła poszczycić się znamionową mocą zainstalowaną w wysokości 185 MW. Zapewni to energię elektryczną dla 120 tys. gospodarstw domowych i doprowadzi do utylizacji 60 proc. generowanych w Dubaju odpadów.

Drugi wielki projekt pochodzi z Chin. Ma on zostać oddany do użytku jeszcze w tym roku. Zaprojektowany przez duńskich architektów Schmidt Hammer Lassen rozpocznie działalność w 2020 r. Obiekt zlokalizowany jest w pobliżu aglomeracji Shenzhen (niedalekie okolice Hongkongu). Jego podstawowa wydajność wynosić ma 5 tys. ton na odpadów dziennie. Ma to pozwolić na usprawnienie gospodarowania odpadami w okręgu liczącym ponad 20 mln mieszkańców, gdzie produkcja odpadów wynosi 15 tys. ton dziennie, a każdego roku wzrasta o blisko 7 proc.

Budowana w chińskim Shenzhen spalarnia zadziwia nie tylko zakładaną wydajnością, ale także rozwiązaniami wykorzystującymi odnawialne źródła energii – na dachach obiektu zainstalowanych będzie blisko 44 tys. m2 paneli fotowoltaicznych.

Sam budynek spalarni zadziwia nie tylko zakładaną wydajnością, ale także dodatkowymi rozwiązaniami, polegającymi głównie na wykorzystaniu odnawialnych źródeł energii. Chodzi w tym przypadku przede wszystkimi o rozmieszczenie na dachach obiektu blisko 44 tys. m2 paneli fotowoltaicznych.

Także w Japoni, dzięki dobrze rozwiniętej infrastrukturze do termicznego przekształcania odpadów ponad 69 proc. całkowitej ich ilości zostaje zutylizowana w technologii pozwalającej na odzysk energii.

Więcej o paliwach z odpadów podczas konferencji Abrys 23-24 czerwca w Olsztynie.

Czytaj więcej

Skomentuj