Segregacja “u źródła” polegać ma na zasadzie, że wszystko to, czego nie można dopasować do określonego pojemnika jednej z czterech frakcji, stanowi odpad resztkowy. Resort środowiska frakcję resztkową definiuje inaczej – jako odpad zmieszany i zakazuje jego termicznego przekształcania. – Ci, którzy założyli, że z frakcji zmieszanej można odzyskać surowce dobrej jakości, zbywalne na rynku, chyba nigdy nie zaglądali do swojego pojemnika na odpady – mówi Szymon Cegielski z Suez Polska, z którym rozmawiamy o skutkach proponowanego rozwiązania.

Rozporządzenie, które weszło w życie 1 lipca 2017 r. w sprawie szczegółowego sposobu zbierania odpadów, wskazuje, że segregacja u źródła polegać ma na zasadzie, że mieszkańcy sortują odpady na cztery frakcje selektywnej zbiórki, a reszta stanowi piątą frakcję, tzw. odpad resztkowy.

Resort środowiska tę ostatnią frakcję definiuje jednak inaczej – jako odpad zmieszany i proponuje wprowadzenie zakazu jego termicznego przekształcania. Taki zapis pojawił się w projekcie nowelizacji ustawy o czystości i porządku w gminach opublikowanym w styczniu na stronach Rządowego Centrum Legislacji.

Paliwa 750 x 300

Co z frakcją resztkową?

Szymon Cegielski, Suez Polska

Jego przyjęcie oznaczać będzie wymóg dalszego sortowania odpadów z frakcji zmieszanej przed przekazaniem jej do instalacji termicznego przekształcania odpadów komunalnych. Miałoby się to odbywać tylko w instalacjach typu MBP – jedynych dopuszczalnych dla zagospodarowania odpadów zmieszanych.

Szymon Cegielski z Suez, którego spółka jest operatorem Instalacji Termicznego Przekształcania Odpadów Komunalnych w Poznaniu, ocenia ten pomysł za chybiony, a nawet szkodliwy. Jego zdaniem, łączyć się on będzie z wysokimi kosztami dla samorządów, które do tej pory nie korzystały z MBP jako jednego z ogniw systemu zagospodarowania odpadów. Tymczasem zostałyby one niejako zmuszone do budowy instalacji MBP. W UE odchodzi się od tego typu instalacji, wskazując je jako mało efektywne na drodze do gospodarki o obiegu zamkniętym.

Zdaniem eksperta to powrót do „starego” systemu promującego sortowanie nie „u źródła”, tylko na dalszych etapach zagospodarowania odpadów. Szymon Cegielski ocenia, że projektowany zakaz spalania odpadów zmieszanych niesie za sobą dodatkowe koszty systemu zagospodarowania odpadów.

Jednocześnie nie przyniesie to realnych korzyści dla środowiska. Zakaz nie pozwoli bowiem w znaczący sposób podnieść poziomów recyklingu i nie ma on też swojego uzasadnienia w regulacjach Unii Europejskiej, gdzie prawo dopuszcza bezpośrednie termiczne przekształcanie frakcji resztkowej, która jest wysokoenergetyczna, a więc nadaje się do odzyskania zawartej w niej energii.

Sławomir Rapior, Energia i Recykling: Tworzącym prawo zarzuca się niezrozumienie problemu i rozmijanie się z rzeczywistymi potrzebami rynku. Projekt nowelizacji ustawy o czystości i porządku w gminach zawiera choćby zapis o zakazie termicznego przekształcania niesegregowanych (zmieszanych) odpadów komunalnych. Jakie mogą być konsekwencje przyjęcia takich regulacji?

Przygotowujący zmiany zapisów w naszej opinii bazują na błędnym przekonaniu, iż ta frakcja która pozostaje po segregacji „u źródła” jest nadal frakcją zmieszanych odpadów komunalnych.

W praktyce oznacza to, że całość tzw. odpadów zmieszanych będzie musiała najpierw trafić do instalacji MBP, gdzie powinna zostać poddana ponownemu sortowaniu i dopiero później „frakcja resztkowa z frakcji resztkowej” będzie mogła zostać przewieziona do instalacji termicznego przekształcania odpadów.

Uważam, że zakaz termicznego przekształcania zmieszanych odpadów komunalnych, które według projektu rozporządzenia nie są uważane za odpady resztkowe, lecz zmieszane, może zdemolować przyjęty przez wiele miast system gospodarowania odpadami. System, w którym termiczne przekształcanie odpadów jest bardzo istotnym elementem domykającym gospodarkę o obiegu zamkniętym.

1
2
UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

6 Komentarze

  1. Najbardziej żal tych butelek po kuczupie.
    One najlepiej się paliły z frakcji niesortowanej (zmieszanej).
    Teraz trzeba będzie dosypywać więcej z tych posortowanych, a przecież edukacja ekologiczna szwankuje, więc skąd ich tyle wziąć?

    • Mnie tylko zastanawia fakt, jak poprzez termiczne unieszkodliwanie zamierza pan Szymon osiągnąć poziom recyklingu. Bo energia z odpadów to tylko jedna strona medalu, zresztą w mojej ocenie prawidłowa, tylko frakcja do palenia zdecydowanie powinna być inna. Mało odpadów po sortowaniu mamy do spalenia? A mysle ze kaloryczność ich jest zdecydowanie większa niż zmieszanych odpadów, bo chyba popiol nie daje energii, a tego w tym nie brakuje.

  2. Co za brednie… W 4 literach sie wam pali bo nagle kaloryczność spadnie. A to teraz 200301 nie trafiaja na itpok wpierw na sortowanie? Od razu na ruszt? Litosci… Nie wszyscy beda segregowac. Wiec tak, w zmieszanych mozna jeszcze odzyskac troche surowca. Papier oczywiscie na straty. Ale szklo i tworzywa owszem.

  3. brawo dla Pana Szymona, już widzę te odpady resztkowe z zabudowy wielorodzinnej. Zero surowców, wzorcowa segregacja. Czy moze w Poznaniu, gdzie do niedawna był problem ze zbiórką biomasy są wzorcowe pozostałości po sortowaniu? Takie kity to mozna opowiadać laikom. Zakaz spalania zmieszanych winien być bezwzględny. Mało macie odpadów balastowych z którymi nie ma co robić?

Skomentuj