Zieleń miejska jest jednym z obszarów wspierających atrakcyjność turystyczną wielu miast w Polsce. Takim miastem jest Sandomierz. O tym jak sytuacja epidemiczna wpłynęła na prace związane z utrzymaniem zieleni w Sandomierzu właśnie, rozmawiamy z mgr inż. Anita Łukawską, Inspektor ds. zieleni miejskiej w Urzędzie Miejskim w Sandomierzu.

Mgr inż. Anita Łukawska – Inspektor ds. zieleni miejskiej w Urzędzie Miejskim w Sandomierzu

Sandomierz to nieduże miasto, ale zabytkowe, a w związku z tym turystyczne. Brak turystów sprawił, że miasto jakby zamarło. Wszystko zatrzymało się. Brakuje też motywacji do podejmowania działań, do projektowania nowych nasadzeń, do pielęgnacji istniejących obszarów. Muszą być one jednak utrzymywane, aby po ustaniu epidemii było gdzie się udać po wyjściu z zamknięcia w domu.

Jak ze względu na sytuację epidemiczną zmieniła się Państwa sytuacja w zakresie utrzymania zieleni miejskiej?

Jesień 2019 r. i zima 2019/2020 były bardzo łagodne. Z uwagi na panującą od kilku lat w sezonie wegetacyjnym suszę zmieniony został terminy wykonywania prac związanych z sadzeniem roślin trwałych.

Terminem najbardziej optymalnym na zakładanie nasadzeń trwałych jest jesień, stąd w ub. r. sadzenie krzewów, drzew, bylin oraz cebul krokusów zrealizowano w Sandomierzu w terminie od końca września do końca listopada. Jak to się ma do obecnej sytuacji epidemicznej? Otóż rośliny posadzone jesienią rozwijają się wiosną i nie trzeba myśleć obecnie o ich sadzeniu czy podlewaniu.

A co z pracami porządkowymi po zimie?

Łagodna zima pozwoliła na wykonanie wielu prac już w lutym br. W tym terminie wykonane zostały prace polegające na grabieniu ubiegłorocznych liści, aeracji wybranych trawników, przycinaniu krzewów, uzupełnianiu agrotkaniny, usunięciu chwastów przy roślinach trwałych, wymienieniu podłoża w gazonach, uzupełnianiu go w gruncie w obszarach obsadzanych roślinami sezonowymi itp. Na początku marca br. we wszystkich miejscach i obszarach zaplanowanych do posadzenia kwiatów sezonowych, posadzone zostały bratki.

W marcu okazało się że mamy w Polsce zagrożenie epidemiczne – czy mimo tego prace związane z zielenią miejską były prowadzone nadal?

Wzrost zagrożenia epidemicznego niestety wstrzymał dalsze prace. Oczywiście podlewanie bratków jest realizowane regularnie, tym bardziej, że muszą one przetrwać jak najdłużej bo miasto musiało zrezygnować z nasadzenia kwiatów letnich i jesiennych.

W ramach ograniczenia kosztów oraz ryzyka zarażenia się koronawirusem pracowników jednostki obsługującej zieleń miejską w Sandomierzu zredukowana została liczba wykaszań trawników oraz innych pokrytych murawą obszarów. Liczby te zredukowane zostały od 30 do 50%, w zależności od położenia obszaru.

W planach na 2020 r. było poddanie zabiegom cięcia pielęgnacyjno-sanitarnego w obrębie koron ok. 20 drzew, założenie wiązań elastycznych w koronach 5 szt. drzew, wykonanie badań i oceny dendrologicznej przynajmniej 5 szt. pomników przyrody i podjęcie zabiegów pielęgnacyjnych wyznaczonych ekspertyzami, posadzenie kwiatów letnich w liczbie ok. 6000 szt., a jesienią wrzosów i chryzantem, założenie łąk kwiatowych.

Planowane było także posadzenie bylin w wybranych miejscach lub ich uzupełnienie, przykrycie materiałem dekoracyjnym agrotkaniny (kora drzewna, kamień) oraz nawożenie specjalistycznymi nawozami wybranych obszarów zieleni miejskiej. Konieczność ograniczenia wydatków na 2020 r. wpłynęła na ograniczenie planów dotyczących działań w obrębie zieleni miejskiej na br. i zmusiło do zmiany zakresu oraz wysokości umowy dotyczącej obsługi zieleni miejskiej, ograniczenia zakupów materiału roślinnego, nawozów, pewnych środków ochrony roślin oraz usług dodatkowych. Zagrożenie epidemiczne zmusiło do poprzestania tylko na posadzeniu kwiatów wiosennych i ich pielęgnacji jak najdłużej.

A co z planowaną na ten rok rewitalizacją parku miejskiego w Sandomierzu?

Sytuacja z jaką mamy obecnie do czynienia zmusiła nas do rezygnacji z tych działań – mimo że mieliśmy je w planach. Rewitalizacja miała nastąpić z udziałem funduszy unijnych, ale z uwagi na konieczność użycia własnych środków, których brakuje, stało się na ten moment nierealne.

Prace nad poprawą wizerunku parku miejskiego trwają, w etapach, od 2016 r. W br. miał być zrealizowany ostatni etap i park miał zyskać nowe oblicze. Niestety nie nastąpi to. W tej chwili pracownicy jednostki obsługującej zieleń miejską oraz dbający o porządek w mieście skupiają się na utrzymaniu porządku, co nie jest trudne z uwagi na brak turystów oraz ograniczone przemieszczanie się mieszkańców miasta.

Jak wygląda w tej chwili zabezpieczenie pracowników zajmujących się zielenią miejską w Sandomierzu?

Pracownicy obsługujący zieleń miejską z jednostki, z którą jest podpisana umowa są zabezpieczani przez pracodawcę i pracuję w cyklu rotacyjnym. Mają także ograniczony zakres prac w związku z ograniczeniami w aneksowanej umowie. Natomiast pracownicy z grupy interwencyjnej, także obsługujący zieleń miejską, są wyposażeni w elementy ochrony osobistej oraz płyny do dezynfekcji. Ograniczono im także zakres prac, aby nie byli narażani na zakażenie i przeszkolono ich w zakresie przestrzegania zaleceń dotyczących zachowania bezpieczeństwa podczas pracy.

Miasta na całym świecie proponują wirtualne spacery. Czy Sandomierz jako miasto turystyczne zaproponuje jakąś alternatywę dla osób które planowały odwiedzić Państwa miasto?

Tak, z uwagi na panującą sytuację epidemiczną mieszkańcom Sandomierza, sympatykom miasta oraz turystom zaproponowany został “wirtualny spacer” po parkach, skwerach i uliczkach miasta. Na stronie internetowej Sandomierza oraz na profilu na Facebooku pojawiają się opisy prezentowanych obszarów ubogacone fotografiami (opisy pojawiają się co kilka dni, ponieważ wszystko opracowuję sama, samodzielnie dobieram również zdjęcia). Taki sposób obcowania z przyrodą podoba się ludziom, szczególnie, że kiedy nie mogą wyjść z domu i podziwiać osobiście jej uroków.

Czytaj więcej

Skomentuj