Odszkodowanie za brak prądu, czy za zniszczony od przepięcia sprzęt. Czy możemy żądać od operatorów bonifikaty za przerwę w dostawie energii elektrycznej? Huragany, które przetaczają się nad Polską pozbawiły prądu wielu mieszkańców. Było ciemno, a w niektórych gminach pojawiały się nawet informacje, że brakuje wody. W związku z tym pojawiają się dylematy i pytania. Czy jako konsument mogę domagać się bonifikaty od dostawcy prądu za jednorazową przerwę nieplanowaną w dostawie energii elektrycznej, która trwała przez 24 godziny z przyczyn uszkodzenia sieci?

Jako odbiorcy energii mamy prawo uzyskać bonifikatę, jeśli dojdzie do przerwy w dostawie energii elektrycznej. Jednak nie w każdym przypadku. Szczegółowe zasady udzielania bonifikat za przerwy w dostawach energii znajdziemy w umowie, czyli taryfie danego przedsiębiorstwa energetycznego oraz w regulaminie świadczenia usługi. Kwestie dotyczące bonifikat zostały natomiast uregulowane w §43 rozporządzenia Ministra Energii z dnia 6 marca 2019 r. w sprawie szczegółowych zasad kształtowania i kalkulacji taryf oraz rozliczeń w obrocie energią elektryczną (Dz. U. z 2019 poz. 503 ze zm.). Kwestie dotyczące przerwy w dostawie prądu określa z kolei zupełnie inne rozporządzenie, które odnosi się do szczegółowych warunków funkcjonowania systemu elektroenergetycznego (Dz. U. z 2007 r. nr 93 poz. 623).

Rożne przerwy

Przepisy wymieniają różne rodzaje przerw:

  • przemijające – (mikroprzerwy) trwające nie dłużej niż 1 sekundę,
  • krótkie – trwające dłużej niż 1 sekundę i nie dłużej niż 3 minuty,
  • długie – trwające dłużej niż 3 minuty i nie dłużej niż 12 godzin,
  • bardzo długie – trwające dłużej niż 12 godzin i nie dłużej niż 24 godziny,
  • katastrofalne – trwające dłużej niż 24 godziny. Maksymalny czas trwania przerwy w dostawie prądu powiązany jest z grupą przyłączeniową. Tak też w wypadku grup 1-III i VI, jest on określony przez umowę o świadczenie usług przesyłania energii albo właściwą umowę kompleksową.

Dopuszczalny czas trwania przerw jest precyzyjnie określony. Jednorazowa przerwa nie może przekroczyć w wypadku przerwy planowanej – 16 godzin, a nieplanowanej (awarii) – 24 godzin. W ciągu roku nie mogą one łącznie przekroczyć odpowiednio 35 i 48 godzin. Co to oznacza dla nas? Bonifikata należy nam się dopiero wtedy, gdy jednorazowa przerwa w dostawach trwała dłużej niż dobę. Jeśli jednak w ciągu roku nastąpi kilka nieplanowanych przerw w dostawach, to muszą one przekroczyć razem 48 godzin. Co istotne, czas przerw liczy się w specyficzny sposób. O początku biegu terminu 24-godzinnego decyduje moment uzyskania przez przedsiębiorstwo energetyczne zgłoszenia o braku dostaw.

Siła wyższa

Sporna jest kwestia czy bonifikata przysługuje także wtedy, gdy przerwa w dostawie energii elektrycznej powstała z powodu tzw. siły wyższej, np. gwałtownego załamania pogody. Urząd Regulacji Energetyki (URE) uważa, że przepisy nie warunkują wypłaty bonifikaty za przerwy w dostawie jakimikolwiek czynnikami. Zakłady energetyczne mają natomiast często inne zdanie. Podkreślają, że bonifikata jest zryczałtowanym odszkodowaniem za brak wykonania zobowiązania. Zasady tej odpowiedzialności określa art. 471 Kodeksu cywilnego. Ponieważ w razie wystąpienia siły wyższej nie ponosi się – co do zasady – odpowiedzialności z art. 471 Kodeksu cywilnego, to wtedy odbiorcom nie przysługują bonifikaty.

Zanik, migotanie i uszkodzony sprzęt

Taka historia spotkała pana Mariana, który zgłosił się do operatora sieci o odszkodowanie, bo od „pstrykania” prądem uszkodzeniu uległ mu sprzęt domowy.

– Po dzisiejszych zanikach prądu, po kilku próbach przywrócenia dopływu prądu imigotania stwierdziłem, że uszkodzeniu uległ mi sprzęt elektroniczny m. in. Amplituner Yamaha oraz odtwarzacz DVD. Zwróciłem się o odszkodowanie do operatora. Otrzymałem zgłoszenie szkody OC, które wypełniłem i odesłałem. W odpowiedzi jednak otrzymałem informację, że brak podstaw do uznania roszczenia – opisuje pan Marian.

Powiatowy Rzecznik Konsumentów wystąpił do przedsiębiorcy i zaznaczył, że operator nie kwestionował, że awarii nie było, a jedynie zaznaczył, że zgodnie z umową i przepisami dopuszcza się nieplanowane przerwy w dostawie energii elektrycznej zapominając o tym, że w związku z tymi nieplanowanymi przerwami spowodował szkodę u konsumenta. Operator doskonale wie, że krótkotrwały wzrost napięcia jest nazywany przepięciem elektrycznym. Jeżeli zatem moc prądu znacząco wzrośnie, istnieje ryzyko, że dojdzie do poważnej awarii urządzenia. Konsument podkreślił, że nie neguje prawa operatora do nieplanowanych przerw w dostawie energii, ale zgłasza szkodę w wyniku tego nieplanowanego włączania i wyłączania prądu. Do uszkodzenia sprzętu konsumenta mogło zatem dojść w wyniku przepięcia łączeniowego, do których dochodzi podczas wyłączania i włączenia linii, a także w trakcie automatycznej likwidacji zwarć lub przepięcia dorywczego, wynikającego z nagłych zmian obciążenia.

Wniosek słuszny

Jeżeli zatem w wyniku błędu dostawcy energii w sieci domowej wystąpiło przepięcie, odszkodowanie za zniszczony sprzęt powinno zostać wypłacone przez firmę dostarczającą prąd. W tym celu konsument słusznie złożył wniosek z żądaniem wypłacenia rekompensaty, w którym opisał swoje straty, do jakich doszło w wyniku przepięcia. Po interwencji rzecznika operator wskazał, iż: „(…) po rozpatrzeniu zgłoszonego przez Państwa odwołania w sprawie zdarzenia, którego skutkiem było uszkodzenie amplitunera oraz odtwarzacza Yamaha, operator informuję, iż uznał roszczenie poszkodowanego, p. Mariana w kwocie 592,00 zł”.

Sprawa nie jest prosta a każdy przypadek należy analizować i rozpatrywać indywidualnie. Jeśli nie wiemy, jakie mamy prawa nam przysługują, zawsze można uzyskać bezpłatną pomoc u Powiatowego Rzecznika Konsumentów.

Czytaj więcej

3 Komentarze

  1. U mnie właśnie włączyli po 58godzinach przerwy w dostawie energii i nie wiem czy mi przysługuje rekompensata czy też nie??

  2. Znając nasz rząd to nie zdziwiłbym się gdyby wprowadzili zapis “jeżeli nastąpiła awaria trwająca powyżej 24h, to odbiorca ma prawo odzyskać 100krotność zużytej w czasie awarii energii elektrycznej” i wtedy operatorzy byli by szczęśliwi bo jak nie masz energii to nic nie zużywasz, a tym samym nie przysługuje ci odszkodowanie, ot taki pomysł na kolejne wybory.

Skomentuj