Wiele wskazuje na to, że Polska staje się krajem wodnych kontrastów. Południe kraju długo jeszcze zmagać się będzie ze skutkami niedawnej, katastrofalnej powodzi. Tymczasem są regiony w których przedłużające się okresy bez opadów deszczu powodują szkodliwe zmiany. Jest tak np. Pruszkowie (woj. mazowieckie), gdzie brak opadów deszczu sprawia, że konieczne jest pilne uzupełnienie wodą stawów w Parku Potulickich. Działania te potrwają około tygodnia.
Przedstawiciele Kalisza, Barlinka, Kazimierza Biskupiego, Kruszwicy, Polic, Włocławka i Wrześni podpisali umowy na próbne odwierty geotermalne. Ponad 115 mln dofinansowania z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW) ma pomóc rozpoznać zasoby złóż wód termalnych i tym samym umożliwić ich późniejsze wykorzystanie na przykład w ciepłownictwie.
Niemal dokładnie 27 lat temu moje rodzinne miasto – Wrocław – mierzyło się z powodzią, potocznie nazwaną „tysiąclecia”. Kolejna powódź (dużo mniej intensywna) miała miejsce w 2010 r., a w chwili, gdy piszę te słowa, nadal trwa stan zagrożenia powodziowego, choć poziom wody we wszystkich rzekach w stolicy Dolnego Śląska już opada. Gdy przygotowuję ten artykuł, fala powodziowa przechodzi właśnie przez okolice Ścinawy, Głogów szykuje się na jej kulminację, a w wielu miejscach województw opolskiego i dolnośląskiego trwa walka ze skutkami początkowych etapów powodzi 2024.
Komisja Europejska zaproponowała w poniedziałek zmiany w trzech rozporządzeniach, które mają umożliwić przekierowanie europejskich funduszy na odbudowę w regionach dotkniętych powodzią. Szefowa KE Ursula von der Leyen zapowiedziała we Wrocławiu 10 mld, ale w sumie dostępnych będzie aż 18 mld euro.
Brzeskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji (woj. opolskie), planuje rozwiązać problem zalewania ulicy Oławskiej podczas podniesionych stanów rzeki Odry. Jednym ze sposobów na polepszenie sytuacji ma być budowa nowej przepompowni ścieków. W planie są kolejne inwestycje.











