Miasta coraz częściej dostrzegają potrzebę efektywnego zagospodarowania wód opadowych. To dobry sygnał, który spowodowany jest wzrostem świadomości włodarzy dzięki edukacji. Należy także przyznać, że ten wzrost zainteresowania wynika często z dostrzeżenia problemu, który przez dekady był poboczny, a wskutek zmian klimatu stał się priorytetowy.
Wody Polskie podpisały umowę na opracowanie koncepcji technicznej zabezpieczenia przed powodziami błyskawicznymi dla trzech rzeszowskich osiedli, Budziwoja, Białej i Matysówki. Ma ona pomóc w ochronie przeciwpowodziowej Rzeszowa.
Gdyby porównać całą kulę ziemską do piłki nożnej, to sama woda na Ziemi byłaby piłką do tenisa. Natomiast objętość wody pitnej w tych proporcjach przypominałaby pestkę wiśni. To tylko kilka ciekawostek, a jest ich naprawdę wiele. Warto powtarzać, że wodę należy szanować, oszczędzać i wyhamować jej obieg. Zatrzymywać, zwłaszcza w obszarach miejskich. Do tego są nam potrzebne m.in. rośliny, czyli kłania się… „zarastanie”.
Od 2015 r. mamy w Polsce permanentną suszę, która zajmuje coraz większy obszar. Mowa o suszy meteorologicznej, która później przeradza się w suszę rolniczą lub glebową. Taką tezę postawił w połowie maja Grzegorz Walijewski, dyrektor Centrum Hydrologicznej Osłony Kraju IMGW-PIB.
Wielu z nas marzyło, a może nadal marzy o domu nad rozlewiskiem, w pobliżu rzeki czy wyspy. Do 2018 r. prawo było przychylniejsze dla tych, którzy marzą o takiej nieruchomości, jednak nie miało na względzie zagrożeń, jakie niesie ze sobą specyficzna lokalizacja. Przepisy znacznie ograniczyły taką możliwość, także ze względu na to, jak zabudowa terenów zalewowych wpływa na środowisko.










