Nadzór prawny wojewody śląskiego unieważnił uchwałę zgromadzenia Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii ws. powołania spółki celowej do przygotowania budowy spalarni odpadów. Powodem są wątpliwości interpretacyjne nt. katalogu zadań, które GZM może realizować.

Uchwałę ws. utworzenia spółki pod nazwą GZM – Czysta Energia sp. z o.o. zgromadzenie Metropolii przyjęło 26 maja br. Władze Metropolii sygnalizowały wówczas, że w ciągu trzech miesięcy chcą wybrać lokalizację instalacji. Potem wskazały, że wojewoda śląski wszczął postępowanie zmierzające do unieważnienia uchwały ws. powołania spółki.

W środę po południu GZM podała, że nadzór prawny wojewody wydał rozstrzygnięcie nadzorcze, w którym stwierdził nieważność uchwały. Jak wynika z rozstrzygnięcia, nadzór prawny wziął pod uwagę, że jako podstawę dla uchwały przyjęto przepisy ustawy o gospodarce komunalnej stanowiące, że zgromadzenia organów samorządowych mogą podejmować uchwały m.in. ws. tworzenia spółek – odpowiednio do wykonywania ustawowych zadań.

W ocenie organu nadzoru wskazane przepisy nie dały kompetencji zgromadzeniu GZM do podjęcia uchwały ws. spółki, której celem będzie organizacja i przygotowanie procesu inwestycyjnego zmierzającego do budowy i uruchomienia spalarni – ustawodawca bowiem w katalogu zadań własnych związku metropolitalnego nie wymienił zadania obejmującego przygotowanie takiej inwestycji.

Zdaniem nadzoru prawnego zadania Metropolii powinny być wyrażone w ustawie o związku metropolitalnym woj. śląskiego wprost (jak metropolitalne przewozy pasażerskie), a konstrukcja domniemania kompetencji związku metropolitalnego, wywodzona ewentualnie z artykułu ustawy wskazującego na „rozwój społeczno-gospodarczy obszaru” Metropolii „dotknięta jest istotnym naruszeniem, wynikającej z art. 7 Konstytucji RP, zasady legalizmu”.

Nadzór prawny wojewody wskazuje, że zagospodarowanie odpadów komunalnych jest zadaniem własnym gmin. W ocenie służb wojewody już na obecnym etapie prac dot. spalarni GZM powinna zawrzeć z gminami porozumienia, na mocy których przekażą one do GZM realizację tego zadania własnego.

W przesłanym PAP stanowisku przedstawiciele Metropolii zaznaczyli, że w praktyce dla miast oznaczałoby to m.in. konieczność ustalenia dodatkowej składki zmiennej, z której sfinansowany byłby np. wkład założycielski do spółki w wysokości planowanych 20 mln zł (wkład ten zgodnie z przyjętym budżetem na 2020 r. i wieloletnią prognozą finansową GZM, miał zostać wniesiony bezpośrednio przez Metropolię).

„Choć ustawa o związku metropolitalnym w woj. śląskim nie wymienia wprost, że naszym zadaniem jest termiczne przekształcanie odpadów komunalnych, to wpisuje się to w inne z naszych zadań, jakim jest rozwój społeczno-gospodarczy” – podkreślił cytowany w stanowisku przewodniczący zarządu Metropolii Kazimierz Karolczak.

„Ustawa umożliwia nam również prowadzenie działalności gospodarczej, gdy na naszym obszarze występują niezaspokojone potrzeby w danym zakresie. W tej chwili tą jedną z najpilniejszych potrzeb jest doprowadzenie do powstania instalacji termicznego przekształcania odpadów, której brakuje na naszym obszarze. Pozwoli ona na to, by zahamować w końcu drastyczny wzrost cen za zagospodarowanie odpadów komunalnych, co przekłada się w końcu bezpośrednio na wysokość rachunków mieszkańców” – wskazał Karolczak.

W wyjaśnieniu przekazanym przez GZM służbom wojewody zaznaczono, że Metropolia została powołana, aby realizować zadania ponadlokalne, które w pewnym stopniu wpisują się w zadania gminne, niemniej mają wymiar metropolitalny. Wskazano, że wolą ustawodawcy było wyposażenie związku metropolitalnego w na tyle szeroki zakres zadań, aby nie ograniczać sfery jego działań do konieczności poszukiwania konkretnych zadań metropolitalnych w ustawach szczególnych.

Karolczak przypomniał, że od listopada 2019 r. zgromadzenie GZM przyjęło dwie uchwały, w których doprecyzowano, że zadanie związane z przeprowadzaniem tej inwestycji należy traktować jako zadanie własne Metropoli (uchwałę intencyjną ws. przedsięwzięć związanych z budową instalacji oraz aktualizację programu działań strategicznych GZM). Nadzór prawny wojewody nie kwestionował ich.

W poniedziałek Karolczak sygnalizował, że w razie uchylenia uchwały GZM skieruje sprawę do sądu administracyjnego. Przypominał jednak, że ta droga prawna zajmuje ok. dwóch lat. „Tak długo nie możemy czekać, nie organizując tego zadania. Jeżeli będzie to konieczne, będziemy szukać możliwości związanych ze wskazaniem wprost – zawiązania porozumienia z przynajmniej jedną z gmin, aby przejąć część zadania związanego z gospodarką odpadami” – deklarował.

Czytaj więcej

1 Komentarz

Skomentuj