W ciągu siedmiu lat ruch samochodowy we Wrocławiu wzrósł. Do miasta wjeżdża dziś 238 tys. pojazdów na dobę, o 25 proc. więcej niż w roku 2011. Mieszkańcy miasta coraz częściej wybierają rower i spacery. To kilka wniosków z raportu przeprowadzonego przez miejski urząd. Ankiety prowadzono w stolicy Dolnego Śląska oraz 21 okolicznych gminach.

Pierwsze badania transportu wrocławski magistrat przeprowadził na przełomie lat 2010/2011. Pomiary kontrolne prowadzono w roku 2015.

Tegoroczne badania, trwające kilka miesięcy, skupiały się na ankietach (objęły niemal 12 tys. osób) i pomiarach liczb pojazdów, pieszych i rowerzystów oraz pasażerów korzystających komunikacji zbiorowej. Korzystano również z analizy danych dostarczanych przez karty SIM i sygnałów GPS. O opinie pytano także pasażerów komunikacji zbiorowej (niemal 13,5 tys. osób), a zainteresowani wypełniali ankiety w internecie – zrobiło to ponad 1,4 tys. osób.

Za dodatkowe źródło danych służyła aplikacja mobilna, którą, za zgodą użytkowników, monitorowano ich położenie i sposoby korzystania ze środków transportu.

Przybywa pieszych, przybywa samochodów

Badania ruchu wykazały wyraźnie, że w ciągu siedmiu lat bardzo mocno zwiększył się ruch samochodowy do i z Wrocławia. Ma to związek m.in. z otwarciem autostradowej obwodnicy Wrocławia (AOW). Co prawda ruch na głównych trasach wjazdowych do miasta nie zmienił się i nadal wynosi 190 tys. pojazdów na dobę, ale dodatkowe samochody wjeżdżają do miasta właśnie trzema nowymi węzłami AOW: Wrocław Lotnisko, Wrocław Stadion i Wrocław Zachód. Dziennie to około 48 tys. pojazdów. Do Wrocławia wjeżdża więc codziennie 238 tys. pojazdów – 25 proc. więcej niż jeszcze siedem lat temu.

Mieszkańcy Wrocławia coraz chętniej rezygnują z samochodów, przesiadając się m.in. na rowery. Odwrotna tendencja występuje w gminach z nim sąsiadujących. Średnia liczba osób jest wyższa o 30-40 proc. (3,3 do 2,4) niż w mieście, ale już liczba samochodów jest w nich dwukrotnie większa. Wyższa jest także średnia samochodów przypadających na gospodarstwo domowe (0,7 do 0,5), a niższa rowerów – (1 do 1,2).

41 proc. mieszkańców Wrocławia nadal preferuje jazdę autem po mieście. 28 proc. wybiera transport zbiorowy, 6 proc. rower, a 24 proc. chodzi pieszo. Wrocławscy urzędnicy są z tych wyników zadowoleni. – Udział ruchu niesamochodowego jest na poziomie 59 proc. To dobrze wróży naszemu celowi zawartemu we Wrocławskiej Polityce Mobilności – uważa Monika Kozłowska- Święconek, dyrektor Biura Zrównoważonej Mobilności.

– Chcemy, żeby ten udział w 2020 r. osiągnął poziom co najmniej 60 proc. – zaznacza, zwracając uwagę na dobry wynik mieszkańców chodzących pieszo. – Jeśli ten udział osiąga poziom ok. 25 proc., to miasta takie charakteryzują się wysoką jakością życia.

Inaczej wygląda podział w gminach okalających Wrocław. Większość tamtejszych mieszkańców dojeżdżających do miasta (66 proc.) nadal wybiera samochód (dzięki otwarciu trasy S5 robi to aż 92 proc. mieszańców gminy Wisznia Mała).

– Jest to wielkie wyzwanie dla miasta i aglomeracji, żeby zachęcić sąsiadów do podróżowania do Wrocławia transportem kolejowym lub korzystania z parkingów P&R na granicy miasta. Dzięki temu Wrocław będzie bardziej przyjazny, a klimat miasta zdrowszy – stwierdzają wrocławscy urzędnicy.

Potrzebne inwestycje w miejski transport

Podsumowując raport, wrocławski urząd zauważa, że obciążenie miasta ruchem samochodowym (głównie spoza miasta) znacząco wzrosło w ciągu siedmiu lat, ale tzw. modal split (podział gałęziowy) transportu jest optymistyczny. Ma o tym świadczyć m.in. wzrost odsetku pieszych i rowerzystów.

– W najbliższych latach we Wrocławiu trzeba skoncentrować się nad poprawą funkcjonowania i rozwojem komunikacji zbiorowej – czytamy w raporcie. – Standard obsługi komunikacji zbiorowej przekłada się na wielkości modal split. Dla mieszkańców okolic, Wrocław w dużej mierze stanowi jedynie miejsce pracy a nie miejsce wypoczynku, co oznacza większą pracę nad przekonywaniem, że podróże do Wrocławia mogą być wykonywane nie tylko własnym autem – podsumowuje wrocławski urząd.

W najbliższych latach Wrocław planuje poważne inwestycje w rozwój miejskiego transportu. Do 2020 powstaną nowe przystanki kolejowe zintegrowane z transportem miejskim (z parkingami P&R). Do tego dojdzie budowa parkingów P&R w cały mieście (w sumie około 1 tys. miejsc). Jak informuje urząd niebawem zakończą się prace związane z budową trasy tramwajowej w ul. Hubskiej. Na budowę czeka też trasa autobusowo – tramwajowa na Nowy Dwór oraz tramwaj w ulicy Długiej – Starogroblowej – Popowickiej. W trakcie projektowania jest nowy ciąg mostów Chrobrego uwzględniający torowisko tramwajowe. Sporządzana jest także koncepcja tramwaju do Swojczyc oraz tramwaju na Ołtaszyn, z możliwością jego przedłużenia do Wysokiej.

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

2 Komentarze

  1. Warto popracować nad zmianą struktury dojeżdżających do miasta z bliższych okolic. Coraz popularniejszy staje się rower, ale brak ścieżek rowerowych hamuje ten trend. Przejazd rowerem trasą samochodową jest niebezpieczne i niekomfortowe. Unia Europejska w budżecie na lata 2021-2027 przewiduje wsparcie budowy ścieżek rowerowych. Warto więc skorzystać. Zainteresowane takim rozwiązaniem są obie kategorie samorządowe – miejska i podmiejska. Warto zauważyć, że miasto skorzysta wtedy nie tylko na jakości powietrza i rozluźnienia w ruchu ulicznym, ale też na ekoturystyce jego mieszkańców, którzy chętnie w weekendy i urlopy wyruszą rowerami poza miasto, by odkryć bezcenne uroki jego otoczenia. Natomiast gminy podmiejskie zyskają nie tylko na zdrowiu mieszkańców dzięki codziennemu ćwiczeniu fizycznemu, jakim jest dojazd rowerem do pracy, ale też na obrotach handlowych dzięki rekreacyjnemu najazdowi mieszkańców miast w weekendy i urlopy.

Skomentuj