W stolicy polskich Tatr wciąż przekraczane są normy zanieczyszczeń powietrza.

Jak informuje „Tygodnik Podhalański”, swoje apogeum zanieczyszczenia miały pod koniec grudnia. Wtedy chwycił mróz. Nad miastem unosił się dym z kominów, do tego dochodziły spaliny samochodowe. Do Zakopanego zjechały wtedy tysiące turystów. Najgrosze było to, że powietrze stało nad miastem, nie powiał nawet najlżejszy wiaterek.

29 grudnia padł rekord zawartości pyłu zawieszonego (składnik dymu z kominów i spalin). Wskaźniki zanotowały 358 mikrogramów na metr sześcienny. dopuszczalna norma wynosi 50. Oznaczało to, że norma była przekroczona o przeszło 700 proc.

Eko-lokator 300 x 250

W trzech pierwszy miesiącach 2008 roku przekraczane były normy ilości pyłu zawieszonego i tlenku azotu. Powodem takiej sytuacji jest odchodzenie wielu mieszkańców od ekologicznych źródeł energii na rzecz tańszego ogrzewania na przykład koksem. Wiosną wielu zakopiańczyków spala też w swoich piecach śmieci z zimy.

źródło: tygodnikpodhalanski.pl

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj