Tychy, Poznań, Kętrzyn i Ciechanowiec to kilka przykładów miast, w których sady miejskie już są – jeszcze małe, ale ich istnienie pokazuje, że miasta są zainteresowane takimi układami zieleni. To doskonałe miejsca służące ochronie bioróżnorodności i edukacji. Jednak, jak wszystkie inne ekorozwiązania, wymagają specjalistycznego traktowania. Tak łatwo o posądzenie o greenwashing – lepiej tego unikać.
Miasta 15-minutowe, w których wszystko, co potrzebne do życia, znajduje się w bliskim zasięgu, to koncept stworzony zaledwie kilka lat temu, ale już eksperymentuje z nim kilkanaście miast świata, w tym metropolie takie jak Paryż, Szanghaj, Nowy Jork czy Barcelona. W tym gronie jest już także Warszawa.
Instytut Geofizyki PAN zaprasza na uroczystą inaugurację mappingu "Żywioły Ziemi", który będzie prezentowany 21 października na fasadzie Muzeum Pałacu Jana III w Wilanowie. Inauguracji będzie towarzyszyć wykład prof. dra hab. Pawła Rowińskiego, dyrektora Instytutu Geofizyki PAN i hydrologa, dotyczący największych zagrożeń naturalnych w naszym kraju.
W obliczu rosnących wyzwań związanych z urbanizacją i zmianami klimatycznymi tereny zieleni w miastach stają się nie tylko estetycznym uzupełnieniem krajobrazu, ale również kluczowym elementem mającym wpływ na zdrowie, dobrostan i ekonomię miejską.
Cięcia i wszelkie zabiegi pielęgnacyjne uwarunkowane są przede wszystkim obecnością człowieka w sąsiedztwie drzewa, a nie faktem, że drzewo bezwzględnie wymaga ich do prawidłowego wzrostu i rozwoju. Dokonywanie cięć wynika z chęci zapewnienia bezpieczeństwa wokół drzewa, niemniej w wielu przypadkach ich nieprawidłowe wykonanie prowadzi do pogorszenia stanu drzewa, co z biegiem czasu sprawia, że może ono bezpieczeństwu zagrażać.











