Austria i Szwajcaria, organizatorzy największej sportowej imprezy Starego Kontynentu, postawiły na ochronę środowiska. Każdy z ośmiu stadionów, na których rozgrywane są mecze, spełnia wygórowane ekologiczne standardy – czytamy w „Dzienniku”.

Zarówno Austria, jak i Szwajcaria tak starały się przygotować swoje miasta i stadiony, by jak najbardziej ograniczyć wpływ piłkarskiego święta na środowisko.

Jak informuje "Dziennik", w austriackim Klagenfurcie na dachu stadionu zamontowano kolektory słoneczne ogrzewające wodę. Stadion ma również system inteligentnego zarządzania prądem, oświetleniem oraz klimatyzacją – energia płynie tylko do tych pomieszczeń, w których przebywają ludzie. Specjalnie przed Euro wprowadzono w mieście nowy system selektywnej zbiórki śmieci, dzięki któremu każdy plastikowy kubek po piwie wypitym przez kibiców będzie ponownie przetworzony. Podobne rozwiązania wprowadzono też w stolicy Szwajcarii. W poniedziałek piłkarze Włoch i Holandii zmierzą się na Stade de Suisse w Bernie, na którego dachu zamontowano największy system baterii słonecznych w obiekcie sportowym na świecie. Ogniwa produkować będą ponad 1,3 mln kilowatogodzin prądu rocznie – tyle zużywa 350 statystycznych rodzin w Szwajcarii.

Wszystkie stadiony mają zbiorniki na deszczówką, która po przefiltrowaniu może zasilać system klimatyzacji lub służyć do podlewania murawy.

Ekologia króluje także wokół stadionów. Organizatorzy postanowili, że co najmniej 60 proc. kibiców (w Bernie nawet 80 proc.) musi na mecz przyjechać komunikacją miejską. Zachęcają też do tego, by zamiast samochodami pojechać rowerem. W tzw. strefach dla fanów – w których spotkania będą oglądali na wielkich telebimach ci, którzy nie mają biletów – wszystkie kubki i sztućce muszą być biodegradowalne, a urządzenia elektryczne zasilane energią pochodzącą ze źródeł odnawialnych.

źródło: dziennik.pl

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj